We wtorek we Wrocławiu zaczynają działać pierwsze nowe...

    We wtorek we Wrocławiu zaczynają działać pierwsze nowe biletomaty

    Marcin Torz

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Od wtorku we Wrocławiu działa pięć nowych biletomatów - takich, które pozwalają nie tylko kupić papierowy bilet, ale i doładować tzw. kartę miejską URBANCARD. Pierwsze dwa nowe automaty ustawiono przy rondzie Reagana i przy pl. Powstańców Wielkopolskich, jeden działa w biurze obsługi klienta URBANCARD przy ul. Grabiszyńskiej.
    - Docelowo, do 1 października tego roku, we Wrocławiu będzie działało już 100 takich urządzeń - zapowiada Mariusz Przybylski, rzecznik prasowy Mennicy Polskiej, firmy odpowiedzialnej za wdrożenie we Wrocławiu karty miejskiej. - Do dziś zamontowaliśmy w sumie 25 automatów. W ciągu najbliższych dni będą sukcesywnie uruchamiane.

    Stare urządzenia, które od kilku lat funkcjonowały na wrocławskich przystankach, pożegnamy pod koniec tego roku.


    W nowych automatach za bilety płacić można zarówno monetami, jak i banknotami. Wydają one resztę. Nowością jest to, że przyjmują także karty płatnicze.

    - Ponad 100 takich urządzeń od roku pracuje bezawaryjnie w Warszawie - zachwala Przybylski.
    Obsługa nowych urządzeń nie jest trudna. W odróżnieniu od starych automatów, tu nie ma jednak kilkunastu klawiszy. Żądany bilet wybieramy, wskazując palcem na monitorze (zamontowano tu ekrany dotykowe). Następnie wybieramy formę płatności i akceptujemy zakup.

    Do tej pory URBANCARD zamówiło blisko 4000 osób. W kolejce czeka następnych 1000 wniosków. Mariusz Przybylski: - Apelujemy do wrocławian, aby już teraz wyrabiali sobie karty. Pod koniec sierpnia mogą być kolejki.Do tej pory URBANCARD zamówiło blisko 4000 osób

    Obowiązujące teraz papierowe bilety okresowe i na okaziciela przestaną być ważne od września. Wówczas w papierowej formie pozostaną tylko bilety jednorazowe i czasowe. Wszystkie pozostałe będą wymagały posiadania karty miejskiej.

    Tu złożysz wniosek o kartę miejską

    Kartę miejską dostaniemy bezpłatnie, ale najpierw trzeba wypełnić w tej sprawie wniosek.
    Możemy to zrobić osobiście m.in. w biurze przy ul. Grabiszyńskiej 9 (przy pl. Legionów, wejście od ul. Piłsudskiego). Wnioski można także złożyć w jednym z prawie 30 innych miejsc. Ich listę znajdziemy na stronie www.urbancard.pl. Na tej stronie można też wypełnić wniosek o kartę online.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (10)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      automaty urbancard

      gosc (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 6

      wszystko pięknie, tylko szkoda, że te automaty kradną pieniądze, nie drukując biletów i nie drukując potwierdzeń operacji na kartach płatniczych, a biuro obsługi klienta ma to w nosie. ponad 2...rozwiń całość

      wszystko pięknie, tylko szkoda, że te automaty kradną pieniądze, nie drukując biletów i nie drukując potwierdzeń operacji na kartach płatniczych, a biuro obsługi klienta ma to w nosie. ponad 2 tygodnie czekam na załatwienie reklamacji, choć miało to trwać maksymalnie 7 dni - nie dzwonią, nie odbierają telefonów i nie odpisują na maile...zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Odpowiedzi

      mlodywroclaw.pl (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 8 / 5

      @wyganiacz malkontentów.
      Tak się składa, że w 2003 roku byłem kilka tygodni w Londynie. Wprowadzano tam wtedy Oyster Card - dobrze działającą do dziś. Najpierw zamontowano automaty na stacjach...rozwiń całość

      @wyganiacz malkontentów.
      Tak się składa, że w 2003 roku byłem kilka tygodni w Londynie. Wprowadzano tam wtedy Oyster Card - dobrze działającą do dziś. Najpierw zamontowano automaty na stacjach metra, czytniki kart itd. z informacją, że jest to sprzęt, który od 1 stycznia 2004 będzie służył do obsługi nowego systemu. Do tego ulotki - książeczki opisujące o co chodzi, jak będzie system działać i jakie przyniesie korzyści. A Wrocław zaczął od końca - wprowadził kartę, a nie zapewnił całej obsługi.
      @ odnoszącego się do mnie - nie po to wprowadza się nowy bilet, żeby trzeba było sobie notować w kalendarzyku do kiedy jest ważny. Postęp technologiczny powinien zwiększać wygodę, zmniejszać liczbę wymagań wobec użytkownika i rozszerzać funkcjonalność. A to, że otrzymałeś powiadomienie nie zmienia faktu, że ja go nie dostałem.

      Naprawdę lubię swoje miasto i chciałbym je móc pochwalić za wprowadzane rozwiązania. Tym bardziej w zakresie komunikacji zbiorowej. Ale jeżdżę po Europie na tyle często, żeby widzieć, że UrbanCard to bubel - nieprzemyślany, wprowadzany bez przygotowania otoczenia technicznego i przekazania użytkownikom odpowiedniej wiedzy. Co najgorsze, KM nakłada na użytkownika dodatkowe obowiązki (choćby udanie się do biura obsługi klienta) nie dając nic w zamian - nie ma na chwilę obecną żadnej dodatkowej funkcjonalności względem tradycyjnego biletu. A nawet ma ograniczoną funkcjonalność, bo nie da się w każdej chwili odczytać jej typu i ważności, co na bilecie można zrobić. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      malkontenci won z Wrocka

      Osa (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 8

      Tylko idiota może oczekiwać zbudowania systemu karty w jeden dzień. Z info, które mam wynika, że podobne systemy w innych miastach powstawały w okresie nie krótszym niż dwa lata.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Do autora wypowiedzi poniżej

      wojtek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 6

      Przeczytaj dokładnie regulamin. Przy zakodowaniu biletu imiennego na urbancard, również należy mieć przy sobie dokument tożsamości. Mało tego - w przypadku korzystania z ulgi należy mieć przy sobie...rozwiń całość

      Przeczytaj dokładnie regulamin. Przy zakodowaniu biletu imiennego na urbancard, również należy mieć przy sobie dokument tożsamości. Mało tego - w przypadku korzystania z ulgi należy mieć przy sobie kolejny, TRZECI dokument (legitymację szkolną, studencką, emerytalną z ZUS-u), a przecież to oczywiste, że jeśli ktoś korzysta z ulgi to już przy składaniu wniosku musi określić do kiedy ulga mu przysługuje i przy odbiorze karty jest to weryfikowane. Przypomnę jeszcze, że system Elektronicznej Legitymacji Studenckiej został wdrożony kilka lat temu właśnie dla takich wynalazków jak karta miejska czy biblioteczna. Wydano kupę kasy podatników na opracowanie systemu, wdrożenie karty z chipem (gadki o nowoczesności i ułatwieniach, bla bla bla), a i tak do tej pory na chipie nic nie jest kodowane, nawet głupią kartę biblioteczną trzeba wyrabiać osobno. I to ma być te ułatwienie ? Pic na wodę, nic więcej. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Do autora wypowiedzi poniżej

      wojtek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 6

      Przeczytaj dokładnie regulamin. Przy zakodowaniu biletu imiennego na urbancard, również należy mieć przy sobie dokument tożsamości. Mało tego - w przypadku korzystania z ulgi należy mieć przy sobie...rozwiń całość

      Przeczytaj dokładnie regulamin. Przy zakodowaniu biletu imiennego na urbancard, również należy mieć przy sobie dokument tożsamości. Mało tego - w przypadku korzystania z ulgi należy mieć przy sobie kolejny, TRZECI dokument (legitymację szkolną, studencką, emerytalną z ZUS-u). A przypomnę tylko, że system Elektronicznej Legitymacji Studenckiej został wdrożony kilka lat temu właśnie dla takich wynalazków jak karta miejska czy biblioteczna. Wydano kupę kasy podatników na opracowanie systemu, wdrożenie karty z chipem (gadki o nowoczesności i ułatwieniach, bla bla bla), a i tak do tej pory na chipie nic nie jest kodowane, nawet głupią kartę biblioteczną trzeba wyrabiać osobno. I to ma być te ułatwienie ? Pic na wodę, nic więcej. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      do mlodywroclaw

      p (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 8

      Ja też zamówiłem kartę w Internecie i informację o możliwości odbioru otrzymałem po kilku dniach. Pani z obsługi również zasugerowała, aby zachować paragon i postąpiłem zgodnie z sugestią. Tylko że...rozwiń całość

      Ja też zamówiłem kartę w Internecie i informację o możliwości odbioru otrzymałem po kilku dniach. Pani z obsługi również zasugerowała, aby zachować paragon i postąpiłem zgodnie z sugestią. Tylko że leżał on sobie w szufladzie (jako potencjalny dowód), a ja jeździłem KM z samą kartą. Nie miałem problemu z identyfikacją jej terminu ważności, gdyż zapisałem ją sobie w kalendarzu. Można też, w razie wątpliwości, sprawdzić datę na paragonie (przed wyjściem z domu). Ważność biletu można również sprawdzić w punktach sprzedaży biletów elektronicznych. Poprzednio trzeba było do biletu imiennego mieć dokument identyfikacyjny, więc teraz zamiast dwóch ma się jeden "prostokąt" w kieszeni. Mnie też się nie podoba nazwa karty, ale część zarzutów to strzały kulą w płot.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ambasador W-wia

      osem (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 7

      Autostradowa Obwodnica Wrocławia w wiekszości miast na świecie (a właściwie we wszystkich) jest rzeczywiście bezpłatna.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Przecież powiedzieli że zaczynają działać

      Prawda (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 7

      a to nie znaczy że działają. Jakieś 15-18 lat temu też mówili że zaczynają budowę Autostradowej Obwodnicy Wrocławia - i niedawno budowa ruszyła więc z kartą mają jeszcze dużo czasu. (a dodatkowo...rozwiń całość

      a to nie znaczy że działają. Jakieś 15-18 lat temu też mówili że zaczynają budowę Autostradowej Obwodnicy Wrocławia - i niedawno budowa ruszyła więc z kartą mają jeszcze dużo czasu. (a dodatkowo jeszcze z tą AOW - to nikt nie wie czy bedzie płatna czy tak jak w wiekszości miast na świecie gdzie AOW jest bezpłatna)zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ...

      miron (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 7

      "jeden działa w biurze obsługi klienta URBANCARD przy ul. Grabiszyńskiej" ?? po co ustawili automat w można by powiedzieć "sercu" zakupu biletów i wyrabiania kart ?? Przecież one potrzebne są w...rozwiń całość

      "jeden działa w biurze obsługi klienta URBANCARD przy ul. Grabiszyńskiej" ?? po co ustawili automat w można by powiedzieć "sercu" zakupu biletów i wyrabiania kart ?? Przecież one potrzebne są w miejscach gdzie brakuje punktów sprzedaży biletów albo na ważnych węzłach komunikacyjnych.
      To tak jak by w kawiarni ustawić automat z kawą... zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Gadżet-bubel sukcesem Wrocławia

      mlodywroclaw.pl (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 6

      Jeśli władze miejskie apelują do mieszkańców o wyrabianie sobie karty, ja pozwolę sobie apelować, aby TEGO NIE ROBILI. Mówię to na podstawie swoich doświadczeń. Oto one:
      - kartę miejską zamówiłem...rozwiń całość

      Jeśli władze miejskie apelują do mieszkańców o wyrabianie sobie karty, ja pozwolę sobie apelować, aby TEGO NIE ROBILI. Mówię to na podstawie swoich doświadczeń. Oto one:
      - kartę miejską zamówiłem kilka dni po tym, gdy powstała taka możliwość; skorzystałem z drogi interentowej - po wypełnieniu formularza i kliknięciu potwierdzenia przez e-mail, ukazała się informacja, że za niebawem przyjdzie informacja, o możliwości odbioru karty w BOKu na Legionów. Czekałem 2 tygodnie - nie przysżło. Zadzwoniłem i pani powiedziała, że mogę przyjść za godzinkę.
      - przyszedłem następnego dnia - niestety popsuł się terminal, więc musiałem podejść do bankomatu - całe szczęście stosunkowo niedaleko; otrzymałem kartę i paragon - pani z obsługi wyraźnie zasugerowała, żeby zachować i nosić przy sobie paragon, bo jest na nim informacja o rodzaju biletu. Zdziwiłem się - co do za nowoczesność, skoro zamiast jednego biletu muszę nosić dwa? Spojrzałem na bilet - oprócz mojego zdjęcia, imienia i nazwiska oraz numeru, nie było tam żadnych danych. Zapytałem, czy informacji o rodzaju i terminie ważności mogę jakoś odczytać - "potrzebny jest do tego automat, niestety żaden jeszcze nie działa". Teraz, jak czytam, działa już pięć (w sześćset tysięcznym mieście!) - szkoda, że na żaden w okolicach mojej pracy lub domu. Zapytałem zatem, czy nie ma takiej możliwości odczytać tego przez internet: "W przyszłości zapewno będzie, ale na razie takiej funkcjonalności nie ma". Ręce mi opadły, aczkolwiek stwierdziłem, że nie będę się wyżywać na skądinąd sympatycznej obsłudze BOKu (także jeden w skali miasta - przecież we wrześniu tam będzie tragednia; na bank przedłużą termin, bo Dutkiewicz raczej nie popełni przed wyborami medialnego sepuku) i odszedłem jako nieszczęśliwy posiadacz wrocławskiej karty miejskiej URBANCARD.
      Podsumujmy: po czterech latach mówienia o supernowoczesnej karcie miejskiej, wrocławianie otrzymują do rąk gadżet, który nie ma nawet funkcjonalności papierowego biletu (nie wiadomo jaki to bilet i do kiedy ważny). Nowoczesność rodem z "Misia" (zdaje się, że tam był inkasent zachwalający komputeryzację, bo można było wpisać co się chce, a komputer i tak się pomyli). Oprócz tego jako motywator straszak w postaci przyszłych kolejek oraz niesmak z powodu nazwania tego ustrojstwa w języku obcym, zamiast ojczystym.
      Pytam - po co? Po raz kolejny Wrocław bubel sprzedaje w mediach jako sukces. Ale myślę, że tym razem nie uda się prezydentowi uniknąć poważnych problemów.
      zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama