Jelcz-Laskowice: Tusk obiecał pomoc, powodzianie czekają

    Jelcz-Laskowice: Tusk obiecał pomoc, powodzianie czekają

    Magdalena Kozioł

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Na osiedlu Jelcz w Jelczu-Laskowicach trwała wczoraj akcja wypompowywania wody. Przyjechało 15 Niemców, ochotników z Düsseldorfu z trzema pompami, a także Czesi ze swoim sprzętem. Sucho w tej części powinno być za tydzień.
    Dom Haliny Rencz przy ul. Oławskiej jeszcze stoi pod wodą. - Przychodzę tu dwa razy dziennie i sprawdzam, ile jej jest - mówi załamana kobieta. Wprowadziła się tu z mężem dwa lata temu. Teraz straciła niemal wszystko. - Nie wiem, co będzie dalej - mówi ze łzami w oczach.

    Halina Kociszewska, sąsiadka Haliny Rencz, też nie może zabrać się jeszcze za sprzątanie. Już jednak planuje, co kupi za pieniądze, które rząd obiecał przeznaczyć dla powodzian. - Najważniejszy będzie piec - wzdycha Halina Kociszewska, która jeszcze nie oceniła wszystkich strat. Wie tylko, że będą liczone w tysiącach złotych.

    Na razie jednak powodzianie na rządowe wsparcie muszą poczekać. 6 tys. zł zasiłku dla każdej zalanej rodziny do gminy Jelcz-Laskowice jeszcze nie dotarło. Kiedy to się stanie? Burmistrz Kazimierz Putyra nie potrafi na to pytanie odpowiedzieć. - Zrobiliśmy listę 160 poszkodowanych rodzin. To w sumie 450 osób. Dostaną zaświadczenie powodziowe i na jego podstawie będą się ubiegać o rządowe wsparcie - wylicza.

    Władze Jelcza wystąpiły o 960 tys. zł, ale już dzisiaj wiadomo, że nie wszyscy dostaną po równo. Miejsko-Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej dostał wstępne wytyczne, że poszkodowani przez żywioł otrzymają do 6 tys. zł. Wszystko będzie zależało od strat, jakie w ich domach wyrządziła woda. Na razie jelczańscy powodzianie nie zetknęli się jeszcze z biurokracją, ale to ich niestety nie ominie. Żeby zapomogę dostać do ręki, muszą przy pomocy urzędnika wypełnić 16 stron wywiadu środowiskowego. Są tam m.in. pytania o dochody i o to, czy któryś z członków rodziny nie przebywał w zakładzie karnym.

    Ewa Chmielewska, zastępca kierownika w jelczańskim Ośrodku Pomocy Społecznej uspokaja. - To są wywiady standardowe, ale teraz nie będziemy o to pytać - zapewnia.

    Premier Donald Tusk obiecał, że na powodziowej zapomodze się nie skończy. Poszkodowani dostaną dodatkowo 20 tys. zł, (muszą pokazać faktury za wykonany remont domu), a 100 tys. ci, którzy ucierpieli najbardziej.

    Do Jelcza oficjalne informacje w tej sprawie jeszcze nie dotarły. Urzędnicy przyznają, że o tych deklaracjach słyszeli w mediach.

    Wszyscy, którzy chcą pomóc, mogą przekazać pieniądze na konto 28 9585 0007 0020 0200 0853 0015 z dopiskiem: "Pomoc dla Powodzian".

    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      zaobaczycie kokosy jak świnia niebo

      rr (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 6

      j/w

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      obiceanki

      marek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 6

      ja też mogę obiecać pomnik słonia albo pinokia

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama