Prokurator: będzie śledztwo po wypadku

    Prokurator: będzie śledztwo po wypadku

    Eliza Głowicka

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Prokuratura zbada, czy policjanci słusznie umorzyli sprawę pijanego kierowcy, który najechał na samochód Aliny Purzyc.
    To efekt naszej czwartkowej publikacji.
    - Będziemy prowadzić postępowanie w sprawie wypadku - informuje Jarosław Dorywała, szef staromiejskiej prokuratury. - Zbadamy wszystkie okoliczności tej sprawy. Sprawdzimy też, czy policjanci postępowali prawidłowo - zapowiada.

    Historia jest bulwersująca. Gdy w styczniu br., po godz.
    5 rano, Alina Purzyc jechała do pracy, uderzył w nią golf. Kobieta straciła przytomność. Pogotowie i policję wezwał z komórki przypadkowy mężczyzna. Pani Alina znalazła się w szpitalu z urazem kręgosłupa. Dwa miesiące była na zwolnieniu lekarskim. Kierowca golfa nie pokazał policjantom drogówki prawa jazdy, bo miał tylko dowód. Auto nie należało do niego. Artur Z. był pijany, miał 1,8 promila alkoholu w organizmie. Trafił do izby wytrzeźwień.

    Stłuczką zajął się komisariat na Starym Mieście. I ku zdumieniu pani Aliny - po 4,5 miesiącach umorzył sprawę z powodu - jak napisali policjanci - niewykrycia sprawcy kolizji. Umorzono też sprawę o kierowanie autem w stanie nietrzeźwym. Artur Z. odpowie tylko przed sądem grodzkim za "niewskazanie kierowcy". Pani Alina dziwi się:
    - Jak przekonał policję, że to nie on?

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama