Awanturują się o kościół

    Awanturują się o kościół

    Marcin Rybak

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Mieszkańcy ulicy Jaracza we Wrocławiu nie chcą kościoła. Szykują protest do rady miejskiej i prezydenta.
    Materiały podobne
    Wybuchła wielka awantura o plany budowy nowego kościoła na terenie ogródków działkowych przy ulicy Jaracza. Mieszkańcy pobliskiego osiedla protestują, bo kilkadziesiąt metrów od okien ich mieszkań wyrosnąć ma budowla wysoka na 25 metrów.

    - Kiedy kupowaliśmy tu mieszkanie, sprawdzałam plan zagospodarowania przestrzennego - opowiada Alicja Bielańska, sąsiadka przyszłej świątyni. - Zobaczyłam, że teren przed naszymi oknami, na którym są ogródki, jest przeznaczony na cele rekreacyjne. Dlatego zdecydowałam się na mieszkanie. Teraz okazało się, że tu ma być kościół.

    Okazało się bowiem, że Polski Związek Działkowców odstąpił wrocławskiej kurii pół hektara na terenie ogródków Lepsze Jutro przy ul. Jaracza. To na wniosek kurii urząd miejski pracuje nad zmianą planu zagospodarowania przestrzennego.

    Pani Alicja podkreśla, że nie jest wrogiem Kościoła jako instytucji.
    - Dziesięć minut drogi spacerkiem mamy piękną, zabytkową świątynię katolicką pw. św. Michała Archanioła. Co niedzielę tam właśnie chodzimy. Niedaleko jest też kościół św. Wawrzyńca przy ul. Bujwida. Po co jeszcze jeden kościół? To nielogiczne. A dla nas będzie to uciążliwe sąsiedztwo. Już dziś codziennie o szóstej rano budzą nas dzwony od św. Michała. A jak postawią jeszcze jeden kościół, to będziemy je mieli pod samym oknem.

    Poza tym ściana nowej świątyni zasłoni widok z okna.
    - Niech pan zobaczy - pani Alicja prowadzi mnie do pokoju, którego okna wychodzą na podwórko. - Tu wszędzie blisko są inne domy. Jest ciemno. Jedyne światło jest z drugiej strony, tam gdzie są dziś ogródki. Jak stanie nowy budynek, mieszkanie zamieni się w ciemną norę.
    - Wszelkie takie działania powinny być prowadzone w zgodzie z opinią społeczną - dodaje Jerzy Kuś, inny mieszkaniec.

    W poniedziałek grupa lokatorów z Jaracza i okolicznych ulic spotkała się z Tomaszem Ossowiczem, dyrektorem Biura Rozwoju Wrocławia. Było to potrzebne, bo przed zmianą planu ustawa wymaga "społecznych konsultacji". Prawie wszyscy opowiedzieli się przeciwko.

    Dyrektor Ossowicz mówi, że władze miasta nic przeciwko budowie kościoła nie mają. Tym bardziej, że ogródki działkowe "Lepsze Jutro" to powierzchnia kilkuset hektarów. W myśl planów, jedna trzecia działek w przyszłości jest przeznaczona na tereny rekreacyjne. Mają być zlokalizowane na kilku lub kilkunastu hektarach przylegających do ulicy Jaracza. Kościół to zaledwie pół hektara.

    Ale na opuszczenie swoich działek nie chcą się zgodzić też właściciele ogródków przy Jaracza.
    - Polski Związek Działkowców przekazał teren Kościołowi, ale nas o zdanie nikt nie pytał - żali się Elżbieta Tracz, szefowa ogrodów Lepsze Jutro.
    - Nie zgadzamy się na likwidację naszych działek. My jesteśmy tu od 1945 roku. Ogródki są tutaj jeszcze od czasów przedwojennych - dodaje.

    Będzie protest
    Według prawa mieszkańcy ul. Jaracza mogą złożyć sprzeciw. Rozpatrzy go prezydent Wrocławia, a ostateczną decyzję podejmie rada miejska.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Awantura o koscioł

      Aisha (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 75 / 49

      Po co ten kościół stary bywa ciagle zamkniety i pusty to nowy też na siebie nie zarobi.... chyba że bedą bardzo nachalni księża

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama