Ważne
    Jelenia Góra: 25 lat więzienia za zabójstwo piekarza

    Jelenia Góra: 25 lat więzienia za zabójstwo piekarza

    Katarzyna Wilk

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Na 25 lat więzienia skazał Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze 19-letniego Dawida K., który zabił niewinnego człowieka.
    - O warunkowe zwolnienie będzie mógł się ubiegać dopiero po odbyciu kary 20 lat pozbawienia wolności - mówi sędzia Andrzej Wieja.

    Jeleniogórski sąd uznał, że Dawid K. jest winny i nie znalazł okoliczności łagodzących. Wyrok jest nieprawomocny. Obroń-ca 19-latka zapowiada złożenie apelacji.

    Dawid K. nie przyznaje się do winy. Twierdzi, że to nie on dokonał zbrodni, a jego kolega Krzysztof N. Podczas procesu nigdy nie wyraził skruchy, był oschły i zachowywał się arogancko. Sąd nie dał wiary jego linii obrony i surowo ukarał.

    - Ale to życia zabitemu już nie wróci - mówi Janina Kownacka, mieszkanka osiedla Zabobrze. - Dlatego sprawiedliwej kary dla takich zbrodniarzy to nie ma - dodaje ze smutkiem.


    Do wstrząsającego morderstwa doszło rok temu, w nocy z 6 na 7 maja. Ofiarą 19-latka był Roman S., który szedł do pracy w piekarni. Został zaatakowany koło tak zwanego blaszaka na osiedlu Zabobrze przy ulicy Moniuszki.

    W dniu, w którym rozegrał się dramat, Dawid K. pokłócił się ze swoją dziewczyną. Koledze powiedział, że zamierza kogoś zabićOprawca uciekł, a mężczyzna konał na ulicy. Rana była bardzo poważna i lekarzom nie udało się uratować mu życia. Osierocił syna i pozostawił żonę.

    Opinię publiczną wstrząsnęła śmierć Romana S. Bulwersujące okazały się też okoliczności, w których doszło do zabójstwa.

    W dniu, w którym rozegrał się dramat, Dawid K. pokłócił się ze swoją dziewczyną. Rozmawiał z nią za pomocą komunikatora Gadu-Gadu. Ta miała mu napisać, że nie chce się już z nim spotykać. Potem udał się do kolegi, na którego później chciał zrzucić winę. Jemu pierwszemu miał zdradzić swoje plany, o tym, że dziś jest jego ostatni dzień i że zamierza kogoś zabić.

    W kieszeni dresowych spodni miał nóż. Potem koledzy pili alkohol ze znajomymi. Mieli brać też amfetaminę.

    W jednym z barów w centrum miasta pili piwo i grali w bilard. Wracając do domu, Krzysztof N. i Dawid K. odłączyli się od bawiących się kolegów i poszli w kierunku osiedla Zabobrze.

    W okolicach mostka Garbatego na osiedlu Robotniczym 19-latek chciał zaatakować przechodnia. Ale odstąpił od tego zamiaru. Swoje groźby spełnił dopiero na ulicy Moniuszki, kiedy mijali przechodzącego mężczyznę. Wtedy niespodziewanie oskarżony miał mu zadać cios nożem.

    Przez kilka dni osiemnastolatek miał grozić Krzysztofowi N., że gdy powie prawdę, to go zabije. Ale ten, mimo to zgłosił się do prokuratury i opowiedział o tym, co zaszło. Dzięki jego zeznaniom udało się skazać bandytę.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecane

      Wideo