Rzecz o języku: Pochylona Polska zamiata pod dywan

    Rzecz o języku: Pochylona Polska zamiata pod dywan

    Jan Miodek

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Z listu Pana Karola Z. z Wałbrzycha: "Kiedy po raz kolejny słyszę z ust osób publicznych, że nie mają wiedzy w tym temacie, że z całą pewnością pochylą się nad takim czy innym problemem i że nie można tej sprawy zamieść pod dywan, dostaję białej gorączki. Czy mój gniew jest uzasadniony?".
    Jednoznacznie błędna gramatycznie jest konstrukcja "nie mają wiedzy w tym temacie". Wariant poprawny to nie mają wiedzy NA TEN TEMAT. Pozostałe zwroty przywołane przez Korespondenta same w sobie są zgodne z normą. Irytują współczesnych użytkowników polszczyzny, bo są nadużywane i przez to manieryczne. Mnie też ogarnia złość, gdy ktoś nawet o błahej sprawie mówi patetycznie, że "nie ma na jej temat wiedzy".
    Krzyczę wtedy do telewizora czy odbiornika radiowego: nic na jej temat NIE WIESZ, NIE MASZ NIC DO POWIEDZENIA, NIE JESTEŚ ZORIENTOWANY. Wiedzę zgłębiaj - tego ci nie zabraniam, ale nie opowiadaj, że - na przykład - nie masz wiedzy na temat pójścia kolegi do pracy. Ty po prostu nie wiesz, czy kolega poszedł do pracy!

    Pochylaniem się nad wszystkim i zamiataniem pod dywan zajęła się ostatnio wrocławska pisarka Ewa Szumańska w jednym ze swych - jak zwykle świetnych - felietonów w "Tygodniku Powszechnym". Napisała: "Żurnalizm ma dwa kolejne, ulubione zwroty. Pierwszy to czasownik "pochylać się". Dziś już nie wypada problemu dostrzec, zauważyć, zająć się nim, zrozumieć czy go rozwiązać. Dziś nad problemem trzeba się pochylić. Dawniej ten zwrot występował głównie w kazaniach i tekstach religijnych, potem dołączyły środowiska naukowe, teraz również sprawozdawcy sportowi. Drugi zwrot to "zamieść pod dywan". Już się czegoś nie chce schować, ukryć, zbagatelizować, przemilczeć, przesłonić. Wszystko się zamiata". Po tym jakże celnym wywodzie przywołującym warianty stylistyczne nadużywanych zwrotów następuje kapitalna pointa: "Cała pochylona Polska zamiata pod dywan. Nic dziwnego, że coraz więcej osób skarży się na bóle kręgosłupa". Dziękuję, Pani Ewo, i wyrazy głębokiego szacunku przesyłam!

    Pan Paweł P. z Krakowa porusza wracający jak bumerang problem posługiwania się wyrażeniem "w tym kraju". "Ja sam - pisze Czytelnik - używam formy "w naszym kraju". Które określenie jest poprawne? A może obu wariantów można używać przemiennie?".

    Obie konstrukcje są poprawne, różni je natomiast stopień natężenia emocjonalnego: "w naszym kraju" jest stylistycznie neutralne, "w tym kraju" - bardzo ekspresyjne, nabuzowane uczuciami, porównywalne do wykrzyknień typu "z tym człowiekiem nie da się współpracować!", "w tej szkole nie można wytrzymać!", "z tymi zawodnikami nic się nie osiągnie!", "z tym panem nie chcę mieć do czynienia!". Proszę więc usilnie: gdy ktoś rozemocjonowany powie "w tym kraju", nie sądźmy od razu, że on swojego kraju nie lubi. On tylko z pasją o nim dyskutuje!

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama