Umierają folwarki

    Umierają folwarki

    Zygmunt Mułek

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Giną w oczach wiekowe stodoły, spichlerze, obory. Nie ma pomysłu na ratowanie tych zabytków.
    Pogwizdów, duża wieś w powiecie jaworskim. Opuszczone, potężne obory, stodoła z zawalonym dachem, zamurowane okna i pozamykane drzwi. Teren ogrodzony plastikową taśmą. To jedna z tysiąca podobnych ruin folwarcznych po dawnych Państwowych Gospodarstwach Rolnych na Dolnym Śląsku.
    - Najpierw zaczęły spadać z nich dachówki - złości się Wiesław Wójtowicz, gospodarz i radny z Pogwizdowa. - Od lat piszemy pisma do Agencji Nieruchomości Rolnej, by rozebrała te ruiny. Bez skutku. A przecież w każdej chwili mogą się zawalić i kogoś zabić.

    Część folwarku w Pogwizdowie na początku lat 90. wydzierżawili rolnicy. Musieli dbać o obiekty, naprawiać je. Ale tego nie robili.
    - Budynki nie nadawały się do remontu i modernizacji - informuje Marzena Szocińska z Agencji Nieruchomości Rolnych we Wrocławiu. - Dzierżawca wystąpił za naszym pośrednictwem do konserwatora zabytków o zgodę na ich zburzenie. Ale pozwolenia nie dostał. Konserwator uznał, że są to zabytki stanowiące trwały element krajobrazu. Mimo fatalnego stanu, powinny być zachowane. Budynki zaś należy zabezpieczyć, aby nikt do nich nie wchodził.
    - Te budowle są chronione prawem i nie można ich burzyć - przypomina Dorota Bocheńska z legnickiego Urzędu Ochrony Zabytków. - Prawie w każdej wsi jest taki duży folwark. Niszczeją, a próby ich ratowania przypominają walkę z wiatrakami.

    Kilka kilometrów od Pogwizdowa we wsi Lipa zniknął już stary folwark. W Budziwojowie w powiecie legnickim pod koniec stycznia piroman podpalił olbrzymią starą stodołę. Pozostały po niej tylko zgliszcza. Stojące obok dwie obory są opuszczone.
    - Gasiliśmy już popegeerowskie stodoły, które ktoś podpalił - przyznaje Józef Giedrojć, komendant OSP w Kunicach. - Dla zabawy ogień podkładały dzieci albo bezdomni.
    Wojewódzki konserwator zabytków Andrzej Kubik przyznaje:
    - Rzeczywiście od lat nie można sobie poradzić z tym problemem. Będziemy rozmawiali z dyrekcją ANR i przedstawimy kilka rozwiązań. Może Agencja powinna remontować zabytkowe budynki, jakie pozostały na dolnośląskich wsiach i w takim stanie przekazywać je gminom? - sugeruje.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama