Jelenia Góra: Prezydent bez absolutorium

    Jelenia Góra: Prezydent bez absolutorium

    Rafał Święcki

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Radni opozycji atakują Marka Obrębalskiego. Prezydentowi do absolutorium zabrakło 1 głosu
    Prezydent Jeleniej Góry Marek Obrębalski nie otrzymał absolutorium. Podczas wtorkowej sesji rada nie przyjęła jego sprawozdania z wykonania budżetu za ubiegły rok. Prezydentowi do uzyskania absolutorium zabrakło jednego głosu. Za przyjęciem uchwały głosowało 11 radnych, 6 było przeciwnych, a 4 wstrzymało się od głosu.

    Prezydent komentując wynik głosowania, uznał, że nie ma ono większego znaczenia. - Sesja absolutoryjna to forma politycznego sądu nad prezydentem, a nie merytoryczna ocena - uważa Marek Obrębalski.

    Przyjęcie uchwały o udzielenie absolutorium wymaga bezwzględnej większości. W jeleniogórskiej radzie, liczącej 23 radnych, to 12 głosów. Za udzieleniem absolutorium głosowali radni z klubów Platformy Obywatelskiej i Dolny Śląsk XXI. W klubie PO nie dopisała frekwencja: nieobecna była radna Grażyna Pawlukiewicz-Rehlis.

    Opozycyjni radni z klubu Radnych Lewicy i klubu Radnych Prawa i Sprawiedliwości wstrzymali się od głosu lub byli przeciwni. Opozycja, podczas dyskusji poprzedzającej głosowanie, krytykowała prezydenta za brak działań zmierzających między innymi do poprawy estetyki miasta, systemu komunikacyjnego i bezpieczeństwa. Ireneusz Łojek (PiS) stwierdził, że kosztowna budowa obwodnicy południowej w znikomym stopniu rozwiąże problemy komunikacyjne Jeleniej Góry.

    Prezydent usłyszał też zarzuty dotyczące małej aktywności w poszukiwaniach inwestorów, chcących tworzyć w Jeleniej Górze nowe miejsca pracy. - Specjalna strefa ekonomiczna zieje pustką - podnosili radni lewicy. Według przeciwników prezydent nic nie zrobił, by zwiększyć ilość miejsc w przedszkolach i żłobkach. O miejsce w tych placówkach nadal jest trudno.
    Prezydentowi do uzyskania absolutorium zabrakło jednego głosu.
    Decyzja rady nie niesie za sobą skutków prawnych. Jest jednak poważnym politycznym policzkiem i sygnałem, że rada miejska źle ocenia pracę prezydenta. W historii jeleniogórskiego samorządu wszyscy prezydenci otrzymywali absolutorium. Jedynie Markowi Obrębalskiemu zdarzyło się go nie dostać. I to dwukrotnie, bo rada miejska nie przyjęła wykonania budżetu także za rok 2008.
    Regionalna Izba Obrachunkowa, która kontroluje wydatkowanie pieniędzy w samorządach, oceniła pozytywnie wykonanie zeszłorocznego jeleniogórskiego budżetu. - Ale ten urząd nie ocenia celowości wydatków ani gospodarności - mówi radny Józef Sarzyński z Lewicy. Według Grażyny Malczuk (też z Lewicy), opinia RIO to ocena matematyczna. - Gdyby prezydent nie zrealizował żadnych zadań, też byłaby pozytywna - uważa radna.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama