Ważne
    Wrocław: Zabawa w komunizm na rynku

    Wrocław: Zabawa w komunizm na rynku

    Marcin Rybak

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Jedno z zadań: młodzi "konspiratorzy" podczas antykomunistycznej demonstracji
    1/13
    przejdź do galerii

    Jedno z zadań: młodzi "konspiratorzy" podczas antykomunistycznej demonstracji ©Tomasz Hołod

    W miejskiej grze historycznej - zorganizowanej przez Ośrodek Pamięć i Przyszłość - wcielili się w role działaczy Międzyszkolnego Komitetu Oporu, organizacji założonej w połowie lat 80. we wrocławskich szkołach średnich.

    Drukowali podziemną gazetkę, musieli nakleić plakat z antykomunistycznym hasłem, wziąć udział w manifestacji, podsłuchiwać przez radiostację milicjantów. I nie dać się złapać przez Służbę Bezpieczeństwa.


    Wszystko jak wtedy. Chociaż łącznicy jakoś za bardzo rzucający się w oczy. Tam samo jak młodzi konspiratorzy, którzy wcale się nie konspirowali. Funkcjonariusze SB (w tej roli prawdziwi działacze MKO) tak samo ofiarni jak tamci. Ale niegroźni.

    No i kapitan milicjant - czyli Juliusz Woźny, rzecznik Ośrodka Pamięć i Przyszłość - bardziej przypominający "wujka dobra rada" niż autentycznych, bezwzględnych i brutalnych funkcjonariuszy z tamtych lat.

    Atmosfera zaimprowizowanej na Rynku polowej komendy milicji ciepła i przyjazna. Nie tak jak wtedy. Kiedy nastolatek zatrzymany z ulotkami był bity pałkami po stopach - czego doświadczył Sławomir Kowalik, dziś jeden z "esbeków".

    - Ustrój wam się nie podoba, taaak? - mówił wczoraj kapitan milicji Juliusz Woźny do "konspiratorek" z Liceum Sióstr Urszulanek, wymachując - niby to groźnie - gumową pałką.

    Wszystko jak wtedy. Chociaż łącznicy jakoś za bardzo rzucający się w oczy- Matury nie zdacie. Wasi rodzice pracę stracą - wołał, choć żadną miarą nie dało się jego słów naprawdę przestraszyć. Choć uczennice ze szkoły urszulanek straciły czas i dostały karne punkty. Bo punkty były za każde złapanie przez SB.

    - No dobra. Darujemy wam ten jeden raz - zarządził dobrodusznie kapitan (ech, żeby wtedy to szło tak łatwo) i puścił dziewczęta. Chwilę później były już przy łączniczce, od której dostały kolejne zadanie. Należało przemknąć się do klasztoru Ojców Dominikanów przy pl. Dominikańskim.

    Tam było "podziemne kino". Młodzież oglądała krótki reportaż o Jarosławie Hyku, uczestniku demonstracji z 31 sierpnia 1982 roku. Zdjęcia, jak na pl. 1 Maja przejeżdża go milicyjna ciężarówka, obiegły cały świat. Hyk cudem przeżył. Na filmie opowiadał o tym.

    Później należało dotrzeć do kolejnego punktu, gdzie konspiratorzy wykonywali plakat. Należało nakleić go na specjalną "ścianę" ustawioną na Rynku.

    W międzyczasie kolejne zadanie - udział w demonstracji antykomunistycznej. O wyznaczonej przez organizatorów gry godzinie na hasło. Trzeba było wyjść na środek ulicy i demonstrować dwie minuty. Każda drużyna miała przyjść na grę z gotowym transparentem.

    Była też podziemna drukarnia - w piwnicach kamienicy przy Oławskiej. Zawodnicy dostali przygotowaną ramkę z makietą jednego z numerów "Szkoły" - pisemka MKO.

    - Fajna zabawa. I można się dużo dowiedzieć o tamtych czasach. Znacznie więcej niż na zwykłej lekcji - mówi Michał Reichardt, szef drużyny z V LO. Zajęli czwarte miejsce. Wygrał zespół z XIII LO.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (5)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      zabawa w komunizm

      stary (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 27 / 15

      oj rzeczywiscie cięzki był ten komunizm. jak dyrektor firmy budowlanej nie zrobił planu budowy mieszkan w osiedlu, to partia go ze stanowiska wyrzucała. Większośc wrocławskich osiedli powstało w...rozwiń całość

      oj rzeczywiscie cięzki był ten komunizm. jak dyrektor firmy budowlanej nie zrobił planu budowy mieszkan w osiedlu, to partia go ze stanowiska wyrzucała. Większośc wrocławskich osiedli powstało w tym strasznym reżimie. trzeba to wszystko szybko rozebrać zamiast tracic czas na zabawę na rybku.Bo zaraza jeszcze wroci i co będzie. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Re Andrzej

      neron13 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 27 / 16

      Fakt, mój błąd. To nie IPN. Wydawało mi się, że czytam ze zrozumieniem. Ale kiedy doszedłem do końca artykułu naprawdę byłem przekonany, że taka głupotę to tylko IPN mógł wymyślić w Polsce. A tu...rozwiń całość

      Fakt, mój błąd. To nie IPN. Wydawało mi się, że czytam ze zrozumieniem. Ale kiedy doszedłem do końca artykułu naprawdę byłem przekonany, że taka głupotę to tylko IPN mógł wymyślić w Polsce. A tu niespodzianka - OPiP... Co do reszty mojej wypowiedzi - nie zmieniam zdania.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A zabawa w kapitalizm...

      Skram (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 24 / 15

      ...już jest niemodna , co? ;) Znudziło się? Przecież to tylko głupie 20 lat.... a jak dacie radę kolejne 200?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Re: Infantylne

      Andrzej (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 28 / 14

      Neronie13 - teksty należy czytać ze zrozumieniem. Powtórz go sobie ze trzy razy a może wyłapiesz że tam nie ma nić o IPN. Ośrodek Pamięć i Przyszłość jest jednostką budżetową Gminy Wrocław - nawet...rozwiń całość

      Neronie13 - teksty należy czytać ze zrozumieniem. Powtórz go sobie ze trzy razy a może wyłapiesz że tam nie ma nić o IPN. Ośrodek Pamięć i Przyszłość jest jednostką budżetową Gminy Wrocław - nawet Ferdek Kiepski to wie.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Infantylne

      neron13 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 33 / 14

      Infantylna i impreza i po części artykuł. Kiedyś śmiano się kiedy np. Mel Brooks kręcił filmy o okupacji w Warszawie, że "oto jak Amerykanin wyobraża sobie wojnę". Teraz to samo można powiedzieć o...rozwiń całość

      Infantylna i impreza i po części artykuł. Kiedyś śmiano się kiedy np. Mel Brooks kręcił filmy o okupacji w Warszawie, że "oto jak Amerykanin wyobraża sobie wojnę". Teraz to samo można powiedzieć o IPN i stanie wojennym w najgorszym okresie. Ja to jeszcze pamiętam. Wtedy normalne było w 90% żyć w tym systemie, w którym trzeba było żyć. A w 10% walczyć z takim systemem jak tylko było można. Wyjątki potwierdzały regułę. A teraz IPN parodiuje to na modłę "Świata według Kiepskich". Może z punktu widzenia IPN i ich akcji propagandowych tak to właśnie wyglądało... ale ludzie którzy wtedy żyli w najlepszym wypadku śmieją się jak z Mela Brooksa, a w najgorszym irytują, że IPN ogłupia młodzież.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecane

      Wideo