Wałbrzych: Unia każe szukać w domu nietoperzy

    Wałbrzych: Unia każe szukać w domu nietoperzy

    Artur Szałkowski

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Pismo o tym, że wspólnoty muszą zapłacić za usługi ornitologa i chiropterologa, wielu adresatów wprawiło w osłupienie. Fachowy przegląd okazał się konieczny - nakazał go konserwator przyrody. Inaczej trzeba by oddać ponad 3,5 mln zł dotacji na rewitalizację kamienic w Śródmieściu.
    Informację o rachunkach do zapłaty przekazał wspólnotom Miejski Zarząd Budynków w Wałbrzychu. Wspólnoty są zdezorientowane, bo muszą ponieść wydatki, o których nie miały pojęcia.

    Urzędnicy tłumaczą, że sami są zaskoczeni. Twierdzą, że takie zalecenia dostali już po tym, jak pieniądze zostały przyznane, a część remontów została wykonana.

    - O ekspertyzach powinno się informować przed terminem złożenia wniosków. Aby każdy był przygotowany na dodatkowe wydatki - komentuje Marzena Konieczna, kierownik działu finansowej obsługi wspólnot mieszkaniowych MZB.

    Za kontrolę jednego budynku trzeba zapłacić około tysiąca złotych. W ramach lokalnego programu rewitalizacji remontowane będą elewacje lub dachy w ponad 32 budynkach.

    - Cieszymy się z dotacji, ale o wydatkach na ornitologów powinniśmy wiedzieć wcześniej. Można by je wtedy uwzględnić przy obliczaniu dotacji - mówi Maciej Badora ze wspólnoty mieszkaniowej kamienicy w Rynku.

    Dlaczego kontrola ekspertów była konieczna? Musieli stwierdzić, czy inwestycje nie zagrażają występującym w centrum miasta chronionym zwierzętom, np. pustułkom czy nietoperzom, które mogą przebywać lub gniazdować w remontowanych budynkach.

    Cieszymy się z dotacji, ale o wydatkach na ornitologów powinniśmy wiedzieć wcześniejChiropterolodzy i ornitolodzy wnikliwie oglądają budynki, często korzystając na przykład z podnośnika. Przyrodnicy podkreślają, że takie działania nie są ich fanaberią. Mają bowiem chronić nie tylko zwierzęta, ale także mieszkańców.

    Z koniecznością takich przeglądów musi się liczyć każdy, kto przeprowadza remont i ma podejrzenia, że w jego budynku mogą żyć np. nietoperze. Jeżeli je zabije, musi się liczyć z karą za złamanie ustawy o ochronie zwierząt. Grożą za to nawet dwa lata więzienia.

    - Domy budowane są dla ludzi, nie dla zwierząt - mówi Rafał Szkudlarek, chiropterolog. - Jeśli jednak dochodzi do sytuacji, że w nich przebywają lub gniazdują, trzeba rozwiązać problem bez szkody dla żadnej ze stron.

    Osoby zajmujące się ochroną nietoperzy podają przykład sprzed kilku lat, z Oławy. Na jednym z tamtejszych osiedli rozpoczęto ocieplanie budynków. Robotnicy nie zwracali uwagi, że w szczelinach na ścianach budynków przebywają nietoperze.

    - Położony na ściany styropian i tynk odciął im drogę ucieczki - wyjaśnia Szkudlarek. - Zwierzęta nie mogły się wydostać, ginęły, ciała zaczynały gnić. Dopiero gdy smród zaczął wdzierać się do mieszkań, zwrócono się do nas o pomoc.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama