Wrocław: Lotnisko działa już prawie normalnie

    Wrocław: Lotnisko działa już prawie normalnie

    Marcin Torz

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Po sześciu dniach odkąd nad Europą pojawił się pył wulkaniczny przestrzeń powietrzna wreszcie zostaje otwarta.
    W środę z wrocławskiego lotniska na Strachowicach wystartowała już część samolotów. Pasażerowie polecieli m.in. do norweskiego Oslo i irlandzkiego Cork i Warszawy. Natomiast nie latały jeszcze linie RyanAir. W czwartek polecą już wszystkie samoloty.

    Wczoraj we wrocławskim porcie lotniczym było sporo nerwów. Bo pasażerowie nie byli pewni, czy ich maszyny wystartują. - Mam nadzieję, że polecę do Cork, bo strasznie się spieszę. Za granicą mam do załatwienia mnóstwo pilnych spraw - mówiła Teresa Dobiecka. - Jednak na wszelki wypadek kupiłam też bilet na busa, bo nie mogę już dłużej czekać.

    Okazało się, że niepotrzebnie, bo samolot ostatecznie wystartował.
    Sporo zamieszania było także przy zmianie rezerwacji lotów. - Mieszkam pod Amsterdamem. - opowiadała Katarzyna Sroka. - Do Holandii miałam lecieć w piątek, a później w poniedziałek. Oba loty niestety odwołano. Dlatego teraz chcę przebukować bilet na najbliższy termin, czyli na piątek. Ale nie mam pojęcia, czy to się uda, bo przecież pasażerów takich jak ja jest przecież wielu. Jeśli się nie uda, to pojadę pociągiem.

    Irlandzki tani przewoźnik Ryanair, aby jak najszybciej rozwieźć oczekujacych na podróż pasażerów, podjął nawet decyzję, że zawiesza loty pomiędzy Irlandią i Anglią. Po to, aby samoloty mogły obsłużyć lotniska na kontynencie.

    Pył nie utrudnił życia wyłącznie pasażerom. Stanęły linie produkcyjne w podworcławskiej fabryce LG. Powód? Nie doleciały części do montażu. - W tej chwili z powodu braku części musieliśmy wysłać na urlop około 1300 pracowników - przyznaje Mariusz Tarant z działu wsparcia LG.
    Produkcja, która stanęła we wtorek, ma zostać wznowiona od piątku.

    W nocy mieli również wrócić wrocławscy turyści z egipskich kurortów. Exim Tour, czyli biuro podróży, które organizowało wczasy zdecydowało, że za wszystkie dodatkowo spędzone dni w Egipcie ich klienci nie zapłacą ani grosza. Dotyczy to zarówno noclegów, jak i wyżywienia.
    Współpraca: JAG

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama