Pokolenie bez lęku

    Pokolenie bez lęku

    Agata Grzelińska

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Jaka jest, pięć lat po odejściu papieża, nasza znajomość jego nauki, czy istnieje jeszcze pokolenie JP2? Z o. Janem Górą, dominikaninem, duszpasterzem akademickim i organizatorem spotkań młodych w Lednicy, rozmawia Agata Grzelińska
    Jak to jest z tym pokoleniem JP2? Istnieje coś takiego?
    Bezwzględnie istnieje. Pokolenie Jana Pawła scharakteryzowałbym jako pokolenie młodych ludzi, którzy spróbowali się uwolnić od przeszłości dyktatury ideologicznej i które, wziąwszy za klucz słowa z homilii na inaugurację pontyfikatu papieża Polaka: "Nie lękajcie się", weszło bez lęku w cztery przestrzenie wskazane przez Ojca Świętego: polityki, ekonomii, cywilizacji i kultury. Dawniej to były przestrzenie określane jako tabu i jako sfera profanum.

    Młodzi ludzie zlekceważyli te zastrzeżenia i weszli z Chrystusem, bez lęku, w te nowe dziedziny życia.
    I tych ludzi określam jako pokolenie Jana Pawła; ludzi, dla których sprawa wiary jest dodatkową siłą i skrzydłami, rezerwuarem energii, a nie blokadą.


    Czyli wyznacznikiem tego pokolenia nie jest wiek, ale sposób myślenia.
    Absolutnie. To pokolenie to nie jest biologia, tylko duch. To nie jest prokreacja biologiczna, ale przekazywanie życia duchowego i pewnej świadomości.

    Skąd Ojca zdaniem głosy, mówiące, że pokolenie JP2 to był twór medialny?
    Nie zajmuję się tym. Jeżeli ktoś tak twierdzi, to jego sprawa. Nie będę się z nikim bił o to, ani upierał. To jest moja kategoria, którą się posługuję i której doświadczam.

    O pokoleniu JP2 zaczęło się mówić, przynajmniej w mediach, pięć lat temu...
    Nie wiem, czy to można liczyć od śmierci Ojca Świętego. Pokolenie Jana Pawła jest od początku jego pontyfikatu. Papież przyprawił nam skrzydła. On zniósł granice. Myśmy się zaczęli bez lęku przemieszczać, komunikować i rosnąć razem z nim. Charakterystyczne jest to, że jego sposób myślenia, jego sposób mówienia stał się naszym sposobem. My mówimy tak jak papież, i my tak myślimy. Dlatego nie bardzo mnie interesuje, co mówią media.

    Jak się zmienia to pokolenie, o którym mówimy?
    Coraz więcej jest ludzi, którzy chcą poznawać naukę Jana Pawła. Są to ci, którzy pamiętają go jako człowieka starszego, z trudem chodzącego i z trudem mówiącego. Ale dzięki genialności Jana Pawła oni docierają do głębi myśli. Nie ma dla nich ograniczeń. To są wspaniali ludzie, dla których głębia myśli Jana Pawła to jest pokarm codzienny i myślę, że wystarczy go na kilka pokoleń.

    Można mówić o budowaniu pokolenia Jana Pawła II?
    Oczywiście. Te tysiące inicjatyw, z których na pierwszym miejscu stawiam Lednicę, ale też masa fundacji, uniwersytetów, wydziałów filozoficzno-teologicznych, na których uprawia się i kontynuuje myśl Jana Pawła.

    Pokolenie JP2 zmienia jakoś Polskę, Europę, świat?
    Bezwzględnie zmienia świat. Przede wszystkim zmniejsza agresję i nienawiść. Duch chrześcijański, duch braterstwa się rozprzestrzenia. Przecież Jan Paweł II pomógł nam zlikwidować komunizm. Zniósł, zburzył mur berliński. Jako jedyny człowiek przeszedł ten cały świat, jak nikt nie przeszedł. Przyjmował wszystkich ludzi. Patrzył ludziom w oczy.

    Tak z perspektywy swojej przyjaźni z Ojcem Świętym proszę powiedzieć, w jakim kierunku, zdaniem Ojca, młodzież i my wszyscy powinniśmy iść?
    Przede wszystkim ja nie mówię, co młodzież powinna i nikomu nie mówię, co on powinien. Nie jestem też prorokiem. Po prostu jestem zafascynowany świętością Jana Pawła, o którą się otarłem i jestem świadkiem jego świętości. Nie udzielam porad nikomu. Myślę, że to, cośmy powinni dalej robić w swoim życiu, wynika z gruntownego poznania tego, co jest. Myślę, że wynika to z poznania nauki Ojca Świętego.

    A jak jest z tą znajomością nauki Jana Pawła II? Lepiej?
    Oczywiście. Nigdy przecież ludzie nie czytali nauk papieża tak jak teraz. Nigdy się też tak tym nie interesowali. Zwłaszcza młodzież i inteligencja. Jestem tym zachwycony. Zresztą, codziennie się karmię nauką Jana Pawła, a w weekendy studiuję z młodzieżą nad Lednicą jego dzieła. I tak robią uniwersytety na całym świecie. Nigdy nie było tak dobrze, jak teraz.


    Wspomnienie Jana Pawła II i jego nauk w piątkowym wydaniu "Polski-Gazety Wrocławskiej".

    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      jestem chrześcijaninem lecz nie pokoleniem JP !! !!

      Kobranocka (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 14 / 15

      ja osobiście co do osoby Karola Wojtyły czyli JP II mam bardzo miaszane uczucia. Z jednej strony doceniam jego otwartość, miłośc do innych ludzi, odwagę, wysoka inteligencję i gorliwość jego wiary....rozwiń całość

      ja osobiście co do osoby Karola Wojtyły czyli JP II mam bardzo miaszane uczucia. Z jednej strony doceniam jego otwartość, miłośc do innych ludzi, odwagę, wysoka inteligencję i gorliwość jego wiary. Z drugiej jako chrześcijanin innego wyznania niz katolickie nie zgadzam się z częścią jego nauczania, odrzuca mnie jego bałwochwalczy wręcz kult Maryjny oraz dokumenty które aprobował (np. dekalracja Dominus Jesus). U nas w Polsce robi sie z jego osoby często bożyszcze, co spycha na dalszy plan osobe Jezusa Chrystusa, który przeciez w tym wszystkim jest najwazniejszy. Pomijając róznice doktrynalne z którymi wielu chrześcijan równych wyznań sie nie zgadza JP II był kontrowersyjny w wielu swoich poglądach i działaniach, choćby zakazie używania prezerwatyw w krajach gdzie szalała epidemia AIDS.

      Bezsprzecznei potrafił kochac ludzi oraz był naturalny i to zjednywało mu tłumy , jednakże to co w naszym kraju się wyprawia w związku z jego osoba zakrawa na paranoję i bałwochwalstwo (tj. stawianie człowieka wyżej niż Boga). Rozumiem że dla katolików był przewodnikiem duchowym jako Biskup Rzymu, ale trzeba dostrzegac obie strony medalu i również głosy krytyczne, nie tylko wśród innych wyznań chrzescijańskich (np. pozorowana ekumenia czy uczesnictwo we wspólnym nabożeństwie z religiami pogańskimi, co jest sprzeczne z nauczaniem Nowego Testamentu) ale równeiz wśrod samuych katolików, w tym renomowanych zachodnich teologów katolickich.

      Co do pokolenia JP II to ono w pewnym sensie istnieje, ale lepiej zeby słuchało się naucznia Pana Jezusa i Pisma Świętego niż najznamienitszego nawet duchownego , bo zawsze jest ono skażone ludzką domieszką i tradycją! zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Pokolenie "bez" lęku....

      Lolek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 17 / 13

      bez kultury , bez wstydu, bez roztropności, bez wiedzy, bez perspektyw, bez planów, bez nadziei , bez miłości, bez sensu..... "Pokolenie Bez"

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama