Sztuka weszła na mury

    Sztuka weszła na mury

    Cezary Kaszewski

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Ten weekend należał do znanych artystów. Swoimi pracami pokryli kamienice w całym mieście.
    Materiały podobne
    W galerii BWA Awangarda trwa międzynarodowa wystawa "Artyści zewnętrzni. Out of sth". To pierwsza tak duża impreza, na którą udało ściągnąć się czołówkę street-artowców, czyli przedstawicieli sztuki miejskiej.
    We Wrocławiu prezentują swoje graffiti, wlepki i szablony. W piątek otworzyli wystawę, która będzie czynna przez miesiąc. Później zabrali się za malowanie murali, czyli wielkich obrazów na ścianach.

    Dla Blu, znanego artysty z Bolonii zaliczanego do najwybitniejszych przedstawicieli street-artu, dwa okna na ścianie domu przy ul. Cybulskiego (róg Pomorskiej) stały się oczami śniącej postaci.
    Namalowana przez artystę głowa spoczywa na poduszce wypchanej zielonymi banknotami. Są też monety i... coś jeszcze. Puenty nie zdradzimy - w sztuce nie wszystko można wytłumaczyć.
    To jednak niejedyny przykład działalności miejskich artystów. Murale powstały w siedmiu miejscach Wrocławia.

    Remed, pochodzący z Lille, a obecnie mieszkający w Madrycie malarz i dizajner, na kamienicy przy ulicy Ptasiej wymalował ośmiometrową postać, umieszczając pod nią napis: "Od pustki do życia". Staranny krój liter, użycie tylko trzech kolorów: bieli, czerni i czerwieni, nadają postaci surowego wyrazu. Proste przesłanie uzupełnia wpisany w tors tekst: "Prawa ręka jest zła, lewa ręka jest dobra...".

    - Cieszę się z tego miejsca - opowiada Zbigniew Maćków, architekt. - Kupiliśmy plac naprzeciwko, na którym moi koledzy z pracowni będą projektowali dom i w nim zamieszkają. To dla nas bardzo szczęśliwy zbieg okoliczności - dodaje.
    - Zaskoczyła nas spontaniczność zaproszonych do Wrocławia artystów - relacjonuje Joanna Stembalska z "Awangardy", kuratorka projektu. A Marek Puchała, dyrektor galerii, dodaje:
    - Zainteresowanie naszym projektem przeszło wszelkie oczekiwania. I pokazuje plik wycinków z prasy ogólnopolskiej.
    - Jesteśmy na dobrej drodze do powołania międzynarodowego biennale street-artu, pierwszego w Europie - nie kryje satysfakcji.

    Pomysłowi można tylko przyklasnąć. Street-art jest obecnie jednym z najżywszych i najważniejszych nurtów światowej sztuki. A we Wrocławiu jest wiele miejsc, które aż się o nią proszą.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama