We Wrocławiu znowu kupisz stare drzwi i amorka

    We Wrocławiu znowu kupisz stare drzwi i amorka

    Marcin Torz

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    We Wrocławiu znów będzie giełda detali architektonicznych. Kupimy na niej przedmioty ocalone z wyburzanych kamienic
    Chodzi o balustrady, drzwi, płaskorzeźby czy choćby stare piece. Do tej pory takie przedmioty były niszczone wraz z budynkiem. - Nie chcemy, aby często bardzo ciekawe detale lądowały na gruzowisku - mówi Katarzyna Hawrylak-Brzezowska, miejska konserwator zabytków.

    Zakupione detale wrocławianie będą mogli wykorzystać np. przy budowie własnego domu. Wielkie drzwi do kamienicy świetnie można dopasować do willi, podobnie jak rzeźby. Niektóre przedmioty można także umieścić choćby w ogródku, a inne nawet w pokoju w bloku. Ważne, żeby je ocalić.

    Dyrektor Hawrylak-Brzezowska już pięć lat temu próbowała chronić detale z wyburzanych kamienic. Wtedy też udało się zorganizować giełdę. Jednak wówczas projekt się nie powiódł, bo Towarzystwo Opieki nad Zabytkami oprotestowało ideę. Uznało, że nie można handlować zabytkami.

    Teraz finał ma być inny, bo zielone światło dał Bogdan Zdrojewski, minister kultury i dziedzictwa narodowego. Uznał, że lepiej stare przedmioty sprzedać, niż wyrzucić na śmietnik.

    Pięć lat temu aukcja cieszyła się ogromną popularnością. - Ludzi przyszło mnóstwo. Kupowali po prostu wszystko. Od żeliwnych balustrad po stare okna czy nawet klamki - wspomina Izabela Czuban, rzeczniczka Zarządu Zasobu Komunalnego, który współorganizuje akcję.

    Minister Kultury uznał, że lepiej stare przedmioty sprzedać, niż wyrzucić na śmietnikKupowało się nawet kafle od pieca czy inne detale: nawet te nadgryzione zębem czasu. I to za spore pieniądze. Dla przykładu: żeliwna balustrada od balkonu poszła za aż 1,5 tys. zł. Wrocławianie licytowali nawet takie przedmioty, które na co dzień widzieli porzucone na podwórkach i nie zwracali na nie uwagi, czyli np. stare framugi.

    Kiedy ruszy kolejna aukcja? Tego jeszcze nie ustalono, wstępne plany zakładają, że do pierwszej po latach licytacji dojdzie w połowie roku. Teraz zbierane są przedmioty, które zostaną licytowane. W jednym z magazynów ZZK zgromadzono już detale z wyburzonych kamienic przy ulicy Wałbrzyskiej. Są tam drzwi, okna, kafle od pieca, poręcze, ale i metalowe fragmenty tarasów.
    W aukcji będzie mógł wziąć udział każdy. Ceny najprawdopodobniej zaczną się od 1 zł. Na co urzędnicy przeznaczą uzyskane dzięki aukcji pieniądze? - Być może będzie to cel charytatywny - zapowiada Czuban.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama