Łabędź spadł

    Łabędź spadł im z nieba

    Zygmunt Mułek, Edyta Golisz

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Przed domem Jana Pawlusa w Rzeszotarach spadł łabędź.
    - Jakoś tak dziwnie leciał - opowiadał pan Jan. - Nagle zaczepił o druty, upadł i zaczął krwawić.
    Mieszkańcy przestraszyli się, że ptak może być chory na ptasią grypę. Zaalarmowali powiatowego lekarza weterynarii. Doktor Jacek Cichosz obejrzał dokładnie łabędzia.
    Wykluczył obecność w jego organizmie zabójczego wirusa.
    - Ptak ma poranioną nogę - stwierdził. - Nie da rady wzbić się w powietrze. Chyba że zawieźć by go na wodę.

    Na wszelki wypadek skierował ptaka na kurację do lecznicy weterynaryjnej w Legnicy.
    - To młody ptak, ma około roku. Jest silny. Ze wstępnych oględzin wynika, że skrzydła ma zdrowe - mówi Danuta Pawłowska, lekarz weterynarii. - Ma uszkodzone palce lewej nogi. To stare, zabliźniające się już rany. Zajęliśmy się ich leczeniem.
    Ptak zostanie w lecznicy na obserwacji przez kilka dni. Jeżeli nic się nie będzie działo, zostanie wypuszczony na wolność.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecane

      Wideo