Wrocław nocą zmienia się w bardzo czyste miasto (ZDJĘCIA)

    Wrocław nocą zmienia się w bardzo czyste miasto (ZDJĘCIA)

    Magdalena Kozioł

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Odprawa kierowców przed wyjazdem na ulice Wrocławia
    1/10
    przejdź do galerii

    Odprawa kierowców przed wyjazdem na ulice Wrocławia ©Mikołaj Nowacki

    - Naszej roboty w ogóle nie było widać, choć wracałem do domu sterany, po 10 godzinach ciężkiej pracy - wzdycha Wiesław Urbańczyk.

    Jest kierowcą w firmie Alba. Od wiosny do jesieni jeździ po mieście zamiatarką. Zimą przesiada się za kierownicę piaskarki.

    W sobotni wieczór wsiadłam do kabiny jego wozu, by z bliska przyjrzeć się, jak z jezdni znika brud pozostawiony przez topniejący śnieg.


    Na czym polegają wiosenne porządki? "Szczotka" jeździ na okrągło, aż ulica zacznie błyszczeć. O tym decydują pracownicy Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta. To oni sprawdzają efekty i wydają orzeczenie: jest czysto.

    Wiadomo, że do poprawki będzie ul. Jeleniogórska. - Ale Stabłowicka jest już do oddania w poniedziałek - uśmiecha się szeroko Wojciech Baran, dyspozytor w Albie.

    Brud jest wszędzie. Z ulic nie zmyje go nawet deszcz. Wypłucze jedynie piach, sól, kurz z zieleńców i chodników. To wszystko spłynie na jezdnie. Gdyby "szczotki" nie ruszyły w miasto, nie byłoby widać krawężników, a nawet pasów.

    Wojciech Baran z Alby rozdziela konkretne trasy kierowcom zamiatarek. W sobotę o godz. 20 Wiesław Urbańczyk i Robert Łukaszuk musieli zameldować się przy ul. Kochanowskiego. Obaj. Dostali polecenie, by drugi jechał tuż za pierwszym. Chodzi o to, żeby przy krawężnikach zebrać każdy pyłek.

    Zamiatarek zresztą pogonić się nie da, posuwają się jak żółwie: 2-3 km robią w ciągu godziny. Ulica Kochanowskiego ma ponad 2 km długości. Uda się ją wyszorować, przejeżdżając "szczotką" przynajmniej dwa razy. Łukaszuk i Urbańczyk oceniają: wywieziemy stąd 20-25 ton brudu.

    Gdyby "szczotki" nie ruszyły w miasto, nie byłoby widać krawężników, a nawet pasówPrawie tyle samo zalegało na Różyckiego, Olszewskiego i Paderewskiego (już posprzątanych). Pracownicy Alby szacują, że z dwóch dzielnic - Śródmieścia i Fabrycznej - zbiorą aż 600 ton nieczystości. Trans-Formers dołoży prawdopodobnie jeszcze więcej, bo ma do wysprzątania Stare Miasto, Psie Pole i Krzyki.

    Robota nie należy do łatwych. Robert Łukaszuk ostrzega: zdjęcia proszę mi robić do godz. 23. Potem wyglądam jak górnik albo kominiarz. Rura w jego samochodzie wciąga piach, sól i kurz. Wciąż się zapycha, bo ludzie wyrzucają na pobocza plastikowe butelki, kołpaki, fragmenty blachy i desek.

    Urbańczyk znalazł kiedyś na Wróblewskiego obrączkę oraz portfel z dokumentami i pieniędzmi. Maszyna nie zdążyła ich wessać. Oddał policjantom, bo akurat przejeżdżali koło jego "szczotki".
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (4)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Dalej nic nie wiem ile to tak naprawdę kosztuje

      wroclawjacek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 214 / 126

      10 mln na zamiatanie a na odśnieżanie poszło tylko 11 mln plus 400.000 na osiedlówki.
      Coś tu nie gra.Zamiatanie to dwa przejazdy szczotki a odśnieżanie trwało 2 miesiące w tym pewnie większość to...rozwiń całość

      10 mln na zamiatanie a na odśnieżanie poszło tylko 11 mln plus 400.000 na osiedlówki.
      Coś tu nie gra.Zamiatanie to dwa przejazdy szczotki a odśnieżanie trwało 2 miesiące w tym pewnie większość to były koszty soli i piasku oraz ręcznego skuwania lodu np z przystanków czy przejść.
      To chyba jakaś ukryta forma finansowania firm sprzątających za niedobór środków na odśnieżanie.
      Zamiatarka zamiata 3km na godzinę. Nie wierzę aby dwie zamiatarki jeździły po tych 600 km ulic.
      Nie wiem ile mają zamiatarek ale to 200 roboczogodzin. 10 mln na 200 roboczogodzin daje 50.000 zł za godzinę.
      To trzeba podzielić na jakieś 2,5 bo ulica ma dwa krawężniki a część ulic ma pas rozdzielający jezdnie.
      Daje mam to 20.000 zł za godzinę pracy zamiatarki. Jeśli 20% ulic zamiatane jest podwójnie a piach tez trzeba wywieść to mamy za godzine zamiatarki 15.000 zł.
      Trzeb od tego odjąć 5 zł pensji dla kierowcy i paliwo ;)
      Szkoda ze z artykułu nie wynika ile osób grabi trawniki ile we Wrocławiu mamy polewaczek i czy jeżdżą.
      Temat zasługuje na dużo dłuższy artykuł bo inaczej kupuje zamiatarkę i za milion zamiotę te 60 km ulic.
      Za milion to nawet ręcznie zamiotę , zrobię to dokładniej bo będe zamiatał też tam gdzie samochody parkują. Zarobię 16,6 zł za metr drogi czyli w praktyce 2 metry kraweznika .Jeśli zajmie mi to 16-32 machnięć miotły to machniecie będzie kosztowało miasto 0,5 -1 zł .
      Tymczasem sprzątaczka zwykle dostaje 5-7 za godzinę czyli tyle ile ja za 10 sekund.
      Podobnie dziwne stawki były za odśnieżanie.Miasto płaciło 100 zł za godzinę odśnieżania i tez nie wiadomo czy za sprzęt czy za człowieka z łopatą.
      Szkoda że tak słabo jesteśmy informowani.
      Za Niemców polewaczki jeździły na okrągło.
      Za komuny tez widok polewaczki był dość częsty.
      Chyba się wtedy miasto bardziej brudziło.
      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Zamiatanie

      less (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 201 / 127

      A kto zamiecie np.jezdnie na np.ul.Żeromskiego na połowie tej od strony chodnika po kilka cm piasku od kilku lat.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jeleniogórskiej nie opłaca się sprzątać

      Prawda (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 213 / 152

      niedługo pójdzie do remontu - po krótkim czasie objazdu ograniczenia do 3.5T na wiaduktach przy gliniankach jak zawsze kierowcy nie potrafią zrozumieć światłych ideii władz Wrocławia i zamiast ul...rozwiń całość

      niedługo pójdzie do remontu - po krótkim czasie objazdu ograniczenia do 3.5T na wiaduktach przy gliniankach jak zawsze kierowcy nie potrafią zrozumieć światłych ideii władz Wrocławia i zamiast ul Szczecińską znależli sobie objazd Jeleniogórską i na sporych fragnentach jest już solidnie pozapadana - więc sprzątanie powinno się odłożyć po wykonanej wymianie nawierzchnizwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Błoto na chodnikach...

      czechofil (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 200 / 149

      Zapraszam na przystanek autobusowy przy skrzyżowaniu Żernickiej ze Szczecińską. Tam na chodniku jest tak gruba warstwa błota, że przejście po nim bez totalnego ubrudzenia butów nie jest możliwe....rozwiń całość

      Zapraszam na przystanek autobusowy przy skrzyżowaniu Żernickiej ze Szczecińską. Tam na chodniku jest tak gruba warstwa błota, że przejście po nim bez totalnego ubrudzenia butów nie jest możliwe. Prosiłbym też o usunięcie z terenu całych Żernik psich odchodów, których po tej zimie leży wszędzie jakaś horrendalna ilość. Czyżby psom tak się polepszyło w jadłospisie, że wypróżniają się teraz kilka razy więcej?zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama