PolskaTimes.pl

Najlepszy program TV w sieci

Serwis powstaje we współpracy z The Times

niedziela 12 lutego 2012 r. imieniny obchodzą: Damian, Nora, Modest

Czaicka-Moryń: Budzimy ludzi do myślenia

Czaicka-Moryń: Budzimy ludzi do myślenia

Staram się budzić do myślenia młodych ludzi, bo dzięki temu inaczej spojrzą na świat (© Tomasz Hołod)

Gazeta Wrocławska Katarzyna Kaczorowska

2010-03-20 06:00:48, aktualizacja: 2010-03-20 06:00:48

Rozmowa z Małgorzatą Czaicką-Moryń z wrocławskiej Fundacji Freya, która urządza lekcje historii na Syberii

Wiele organizacji pozarządowych stara się uczyć młodzież historii poprzez jej żywych świadków czy namacalne dowody. Młodzi Niemcy przyjeżdżają do Polski sprzątać żydowskie cmentarze, młodzi Polacy od niedawna jeżdżą na Ukrainę. Wy zabraliście dzieci na Syberię. Po co?
Po to, by na miejscu doświadczyli tego, co znają z podręczników historii, a nieliczni z opowieści pradziadków. Aby poznali Polaków, którzy po wojnie zostali na Syberii. Myślę, że zarówno spotkania z tymi ludźmi, jak i praca na miejscach spoczynku Polaków zrobiły na nich duże wrażenie. W tym roku organizujemy drugą wyprawę - chcemy uporządkować kolejne miejsce, gdzie pochowani są Polacy, oraz zająć się uporządkowaniem dokumentów zesłańców, które od 70 lat przechowywane są w tamtejszych archiwach.
∨ Czytaj dalej
Reklama
Po powrocie stworzymy wystawę i być może w ten sposób ktoś odnajdzie informacje o swoich przodkach zesłanych do Kraju Ałtajskiego. Z pewnością jednak przyczynimy się do rozpowszechnienia wiedzy na temat zsyłek Polaków na Syberię.

Pojechaliście na Syberię, żeby poznać zesłańców?
Pojechaliśmy do Kraju Ałtajskiego, do Bijska, 500 kilometrów od Nowosybirska, na zaproszenie polskiego księdza, który od kilku lat prowadzi tam parafię rzymskokatolicką. Chcieliśmy, oprócz lekcji żywej historii dla naszych wolontariuszy, zorganizować dzieciom z tamtego rejonu wakacje. Bo zwykle wyglądają one tak, że dzieciaki kąpią się w brudnej rzece i wałęsają po mieście. A nasi wolontariusze postarali się zmienić tę sytuację. Organizowaliśmy zajęcia sportowe, plastyczne i muzyczne. Uczyliśmy dzieci polskiego i opowiadaliśmy im o Polsce. W zajęciach brały udział dzieci polskiego pochodzenia oraz dzieci rosyjskie.

Tak po prostu?
Dzieci chętnie uczestniczyły w zajęciach, były otwarte i wesołe. Większość uczestników wyprawy to instruktorzy harcerscy, którzy na co dzień pracują z dziećmi, więc wiedzą, jak je zainteresować.

I jaki jest cel spotkań, które organizujecie?
W przypadku małych dzieci poznanie kolegów i koleżanek z innych krajów i dobra zabawa w międzynarodowej grupie. W przypadku starszych zbudowanie poczucia wspólnoty ponad granicami i podziałami, poznanie poprzez wspólną pracę nad konkretnym tematem lub problemem. W czasie wakacji organizujemy międzynarodowe obozy młodzieżowe, a od czterech lat również obozy edukacyjno-rekreacyjne dla młodzieży polskiego pochodzenia z całego świata. W tym przypadku naszym celem jest przybliżenie młodym Polakom historii i kultury polskiej oraz języka polskiego.
Swego czasu Rosjanie i Ukraińcy zarzucali Polakom, że takimi wyjazdami podsycają nacjonalizmy.
My nie robimy wykładów z historii Polakom i Rosjanom. Nam zależy na zbudowaniu relacji między młodymi ludźmi ponad podziałami, różnicami i mimo ich. Nawet jeśli brzmi to górnolotnie, to wierzę, że taka praca u podstaw przynosi ogromne efekty - kiedy ludzie się poznają, przestają się siebie bać nawzajem i patrzeć na siebie wilkiem.

Kto Was finansuje?
W zeszłym roku dostaliśmy dofinansowanie z Biura Polonijnego Senatu. W tym roku też liczyliśmy na wsparcie. Ale nasz wniosek odrzucono i teraz jesteśmy na etapie szukania sponsorów. Zresztą zawsze, niezależnie od dotacji unijnych czy ministerialnych, znajdujemy grupę osób, które nas wspierają.
Do tej pory w naszych projektach wzięło udział około 3000 dzieci i młodzieży.
Ile dzieci wzięło do tej pory udział w Waszych programach?
Fundacja Freya ma swoje korzenie w Hufcu ZHP Wrocław. Na początku organizowaliśmy międzynarodowe obozy harcerskie w kraju i za granicą. Od roku 2007 współpracujemy z Hufcem i wspólnie organizujemy imprezy dla dzieci i młodzieży. Choćby projekt na Syberii to nasze wspólne dzieło. Do tej pory w naszych projektach wzięło udział około 3000 dzieci i młodzieży.
strona: 1 z 2 »

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

gazetawroclawska.pl
71 37 48 145

Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy będziesz obchodził we wtorek, 14 lutego, walentynki?