Gazeta Wrocławska » Słowo Polskie » Palikot: Schetyna poczuł się za silny

Palikot: Schetyna poczuł się za silny

Data dodania: 2010-03-20 06:00:41 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-03-20 06:00:41

Gazeta Wrocławska

Cezary Michalski

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Palikot: Schetyna poczuł się za silny

- Tusk z nikim się nie przyjaźni i ufa tylko swojej córce - mówi Janusz Palikot (© Wojciech Barczyński)

O tym, kto jest zabójcą Gilowskiej, ile naprawdę pije Tusk, kto stoi za odsunięciem Rokity. Fragmenty książki "Ja, Palikot"

Dlaczego Schetyna poszedł w odstawkę?
Z dwóch powodów. Po pierwsze, oszukał. Szefa nie można oszukiwać. Można go skrytykować, można mieć inne zdanie, ale oszukiwać nie wolno. Jeżeli lider pyta: "rozmawiałeś z Sobiesiakiem?", a Schetyna odpowiada: "nie rozmawiałem", a potem są publikowane materiały w "Rzeczpospolitej", że się spotykał, nie tylko że rozmawiał, ale że się spotykał, to po czymś takim nic nie będzie już takie jak wcześniej.
∨ Czytaj dalej


A to nie jest tak, że po prostu Schetyna za bardzo urósł?
Powiedziałbym inaczej, w pewnym momencie pojawiła się u Schetyny potrzeba pełnej suwerenności. Schetyna poczuł się za silny, on sam się już namaścił. Nie wiem, czy pan pamięta albo czy pan w ogóle wie, że to nie Tusk zaproponował Schetynie wicepremiera i szefa MSWiA. Schetyna sam się ogłosił. Zrobił ten sam numer, jaki ja potem zrobiłem Schetynie z wiceszefem klubu. To nie było ustalone, Schetyna chciał ze mną zagrać bez żadnych gwarancji i bez żadnej decyzji. Po rozmowie z nim wyszedłem, widzę tłum dziennikarzy, mówię do nich: "przyjąłem propozycję od przewodniczącego Schetyny, mimo różnych wątpliwości gotów jestem zostać wiceprzewodniczącym". Schetyna wyszedł i nic nie mógł powiedzieć, nie mógł wykonać żadnego ruchu. Wszyscy chcieli mnie rozegrać i ja w tym momencie wszedłem i skróciłem tę grę. Pamiętam, byli w kompletnym szoku.

Czy rzeczywiście coś takiego mógł Schetyna zrobić wobec Tuska na poziomie wicepremiera i szefa MSWiA?
Tak, on absolutnie zablefował...

Już samo to by zasługiwało na karę śmierci, a nie oszukiwanie w sprawie Sobiesiaka...
Od 2007, a już całkiem wyraźnie od 2008 roku, wyczuwałem ten konflikt. Mówiłem nawet, że to się tak potoczy.

Między Schetyną a Tuskiem była przyjaźń czy wspólnota interesów? Drużyna wokół sprawy czy zimny deal...
Tusk z nikim się nie przyjaźni i ufa tylko swojej córce.
Tusk z nikim się nie przyjaźni i ufa tylko swojej córce.
Dziennikarze słyszą o dworze wokół Donalda Tuska. O ludziach, którzy siedzą, piją wino, oglądają mecze i co jakiś czas wzywają interesantów, których upokarzają, każąc im długo stać pod drzwiami i słuchać, jak w środku się śmieją, że tam petent czeka.
Nie widzę u Tuska żadnego szczególnego okrucieństwa. Wszystko można wyolbrzymić i z czekania na spotkanie z premierem zrobić wielką martyrologię. Tymczasem to są klasyczne metody, które stosuje każdy. Posłowie PiS-u spóźniają się na wszystkie programy telewizyjne tylko minutkę, to jest absolutnie wykalkulowane, jeżdżą wokół stacji, TVN czy Polsatu, żeby wejść w ostatniej minucie. Jacek Kurski to po prostu uwielbiał. Metoda wzięta ze szkolenia, wiadomo, że jeśli dziennikarz zaczyna się denerwować, czy polityk zdąży, czy mu program wyjdzie, już jest osłabiony. Gdy się przychodzi 10 minut wcześniej, dziennikarz czuje komfort, gdy się wchodzi w ostatniej minucie, dziennikarz zostaje wepchnięty do narożnika, zaczyna dzwonić, biegać, wypada ze swojej roli. Czym to się różni od prostych metod budowania dystansu przez szefa rządu? W Platformie z zasad hierarchii nie robi się żadnej celebry, ale w istocie są one wyraźne. Czy Tusk stosuje jakieś szczególne chwyty? Ja tego nie widzę. Ma natomiast swoje zwyczaje. Podobnie jak inni, na przykład Jarosław Kaczyński, nigdy nie zostaje na sali sejmowej po swoim wystąpieniu, nie chce być porównywany z innymi, nie chce ich słuchać, postępuje wedle zasady: powiedziałem, wychodzę, dla mnie ta sala już nie istnieje, wy się bawcie dalej... Każdy ma swoje triki, swoje mechanizmy wewnętrzne.
1 2 3 4 »

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

Kontakt z nami (kliknij)



Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Gdzie będziesz ogladał mecze Euro?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.