Legnica: Zakończył się proces rektora PWSZ

    Legnica: Zakończył się proces rektora PWSZ

    Tomasz Woźniak

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Za tydzień były rektor uczelni usłyszy wyrok. Przez 5 godzin trwały mowy końcowe stron
    Dobiegł końca proces prof. Stanisława D., byłego rektora Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Legnicy, oraz jego kanclerza Jerzego S. i wicekanclerza Roberta B. Wczoraj sąd przesłuchał ostatniego świadka obrony. Były też mowy końcowe stron.

    W mowie końcowej prokurator nie zostawił suchej nitki na motywach postępowania oskarżonych. Przypomniał, że rektor i kanclerz zawarli z firmą niekorzystną umowę dzierżawy działek z zastrzeżeniem, że szkoła zapłaci milion złotych odszkodowania, gdy po 5 latach nie sprzeda firmie działek. Wkrótce sami dostali od firmy działki z wybudowanymi domami i ze wszystkimi rabatami.

    - Nastąpił konflikt interesów, bo jako szefowie uczelni mieli obowiązek sprzedać działki po jak najwyższej cenie, a jako osoby prywatne byli zainteresowani kupnem po cenach jak najniższych - stwierdził prokurator Marcin Kucharski. - Ważne jest odsunięcie osób niegodnych z uczelni, bo na ławie oskarżonych siedzą wyjątkowo źli gospodarze.
    Adwokaci wnioskowali o uniewinnienie wszystkich trzech oskarżonych
    Dla byłego rektora proponuje 1,5 roku więzienia, a dla Jerzego S. 2 lata. Oba wyroki w zawieszeniu, ale z 5-letnim zakazem pełnienia funkcji publicznych w szkole. Dla Roberta B. proponuje rok w zawieszeniu na 2 lata.

    Oskarżeni nie przyznali się do winy. Twierdzili, że wykonywali obowiązki w interesie uczelni. Z kolei adwokaci oskarżonych przypomnieli m.in., że prokuratura przegrała proces cywilny w sprawie unieważnienia umowy kupna działek. Podkreślali, że działki były sprzedane zgodnie z procedurą. Zarzucili też, że oskarżyciele opierali się na ustaleniach NIK, nie biorąc pod uwagę wyjaśnień uczelni.

    Oskarżeni o niegospodarność
    Stanisława D. zatrzymano w październiku 2006 roku. Zdaniem prokuratury działał razem z Jerzym S. na szkodę uczelni. Wydzierżawił, a następnie sprzedał firmie Handlomix teren budowlany przekazany wcześniej przez Skarb Państwa na osiedle dla pracowników uczelni. Transakcji dokonano, ustalając wycenę za tereny zielone, podczas gdy były to grunty pod budownictwo. Czynsz za dzierżawę ustalono na tysiąc złotych miesięcznie, podczas gdy prokuratura twierdzi, że powinien wynosić 14 tys. zł. Także przy sprzedaży zaniżono wartość: zamiast 1,3 mln zł szkoła dostała 300 tys. zł.


    Współpraca: CH

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Elita

      Krzych (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 6

      Elita intelektualna narodu.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama