Gazeta Wrocławska » Fakty24 » Michałów: Pani kurator z sądu zamordowana

Michałów: Pani kurator z sądu zamordowana

Data dodania: 2010-03-19 06:00:37 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-03-19 14:09:08

Gazeta Wrocławska

Marcin Rybak

8KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Michałów: Pani kurator z sądu zamordowana

Jeszcze wczoraj na posesji w Michałowie można było znaleźć ślady po wtorkowej tragedii (© Paweł Relikowski)

Dramat w Michałowie koło Środy Śląskiej. Zginęła 28-letnia kobieta, osierociła 5-letnie dziecko

Społeczna kuratorka zamordowana przed domem rodziny, którą się opiekowała. Do tragedii doszło we wtorek wieczorem w Michałowie niedaleko Środy Śląskiej.

Paulina miała 28 lat. Osierociła pięcioletnią córkę. Znalazł ją mieszkaniec Michałowa w komórce na swojej posesji. Jeszcze żyła. Trafiła do szpitala, ale lekarzom nie udało się jej uratować.

Nieoficjalnie mówi się, że została zaatakowana siekierą. - Nie możemy na razie tego potwierdzić - mówi rzecznik dolnośląskiej komendy wojewódzkiej Paweł Petrykowski. - Badamy wszystkie okoliczności tej zbrodni.

Wybraliśmy się do Michałowa. Mały niepozorny dom w środku wioski. To tzw.
∨ Czytaj dalej
bliźniak. Po jednej stronie mieszka rodzina W. - ojciec, matka, dwie córki i syn. Jedna z córek ma dwuletniego synka, syn - narzeczoną.

- To patologia - mówi sołtys Michałowa Mikołaj Cidyło. - Wiecznie piją. Ich sąsiadka, pani Urszula, wciąż wzywa policję. Na zebraniu wiejskim i posiedzeniu rady gminy poruszałem problem, żeby coś z tym zrobić.

To właśnie mąż pani Urszuli znalazł Paulinę w komórce. Chcieliśmy z nim porozmawiać, lecz wczoraj nie było go w domu.

- Ona jeszcze żyła, mówiła coś, jakby "ratunku". Zadzwoniłam na pogotowie - opowiada pani Urszula. Na sąsiadach nie pozostawia suchej nitki. - To piekło, nie życie - opowiada. - Tylko piją i piją. Potrafią tak całymi dniami. I same wulgaryzmy. Jedna z córek ma chyba 40 lat i jest ciężko chora. Chyba po wylewie. Aż żal patrzeć, jak oni ją traktują. Wyzywają, biją. No i tego chłopca szkoda.

Kuratorka osierociła pięcioletnią córkęWłaściciel mieszkania, Krzysztof W., to niski, przygarbiony mężczyzna z brodą. - Policjanci mówią, że to mój syn zrobił, razem ze swoją narzeczoną, ale to nieprawda - zarzeka się. - Niech pan popatrzy. Ślady krwi zaczynają się dalej, na schodach, a nie przed drzwiami do naszego mieszkania - mówi. Sugeruje, że kuratorka nie zdążyła wejść do domu, gdy została zaatakowana przez nieznanych sprawców.

- Syn i narzeczona wtedy spali - dodaje żona, postawna kobieta w zielonym swetrze. Naszą rozmowę przerywają policjanci, którzy przyjechali na dodatkowe przesłuchanie.

Wiadomo, że na razie policja zatrzymała syna, jego narzeczoną i ich znajomego. Do wczorajszego popołudnia nikomu nie postawiono żadnych zarzutów.

Od kiedy pracuję w sądzie, nie słyszałem o takim dramacie
Z sędzią Markiem Poteralskim, rzecznikiem prasowym wrocławskiego Sądu Okręgowego, rozmawia Marcin Rybak

Czy praca sądowego kuratora jest bezpieczna?
O takim dramacie, jak ten w Michałowie, jeszcze nie słyszałem, od kiedy pracuję w sądzie. Najpoważniejszy przypadek, jaki znam, to pies, który zaatakował kuratora.

Czy kurator może liczyć na ochronę, gdy wykonuje swoje obowiązki?
Podopieczni kuratora to skazani za przestępstwa, patologiczne rodziny, takie, gdzie nadużywa się alkoholu, jest przemoc. Jeśli jest taka potrzeba, kurator może poprosić o asystę policji. Niestety, nie można zapewnić takiej asysty na stałe wszystkim kuratorom. Każdy z nich wykonuje przecież po kilka interwencji dziennie.

Czy ta historia może coś zmienić w sposobie organizacji pracy społecznych kuratorów?
Można pomyśleć o tym, żeby kurator był wyposażony w urządzenie, umożliwiające szybkie zawiadamianie policji o zagrożeniu. Ale nie da się tego zrobić bez zmiany ustawy.

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Mnie nie dziwi

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

zza plota (gość), 27.04.11, 13:49:27

Tam kupe ukraincow i repatryjantow zza Buga oni z siekierami na codzien po sasiedzku nie potrafia zyc jak ludzie . Wiem cos o tym bo za plotem tez takich mialem .

odpowiedzi (0)

skomentuj

Kurator społeczny

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Kurator społeczny (gość), 21.03.10, 11:38:18

Gdzie kurator zawodowy boi się pójść, tam wysyła społecznego. Nie ma co owijać w bawełnę. Kuratorzy społeczni biorą wszystkie sprawy jakie im się powierza. Często dozorowani okazują się być bardzo niebezpieczni. W przypadku naruszania porządku prawnego w okresie próby, kurator zawodowy składa wniosek o zarządzenie kary, czy odwołanie warunkowego przedterminowego zwolnienia. Niestety cała agresja dozorowanego odbija się wtedy na kuratorze społecznym, króry tyra jak wół za śmieszne ryczałty.
Każde wejście do mieszkania to ryzyko utraty zdrowia, czy życia, ale kuratorzy społeczni je podejmują, bo często to ich dodatkowe zajęcie poza pracą. Po odliczeniu kosztów poniesionych w związku ze sprawowaniem dozoru, często pozostaje w kieszeni 5 zł. To żałosne, ale gdy ma się rodzinę na utrzymaniu.......
Kuratorzy społeczni muszą korzystać z własnych telefonów, sami organizują sobie dojazd do rodzin objętych nadzorem.
Wielu kuratorów nie docenia się, a oni tak bardzo się angażują. Często w weekendy przemierzają kilometry, by podjąć interwencję, przeciwdziałać tragediom. Inna kwestia jest taka, że kuratorzy społeczni nie są wystarczająco przeszkoleni. Szkolą się kuratorzy zawodowi, a społeczni kształcą we własnym zakresie.
Jesli chodzi o współpracę z policją, to nie ma zadnrj współpracy. Na przyjazd patrolu interwencyjnego czeka się do godziny. Kurator w tym czasie może być już poćwiartowany w walizce.
Kuratorzy nie mają żadnych zabezpieczeń, nie mówiąc o latarkach, czy urządzeniach pozwalających na szybkie wezwanie pomocy.
Zmieńcie ustawę!!!!! Zróbcie coś zanim dojdzie do kolejnej tragedii.

odpowiedzi (0)

skomentuj

PATOLOGIA TO SĄD

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ja (gość), 20.03.10, 09:45:07

Patologia to sąd i ich wyroki.

odpowiedzi (0)

skomentuj

zamordowana kuratorka

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ja (gość), 19.03.10, 21:53:05

Panie Poteralski lepiej pan nie wypowiadaj się na temat zagrozeń w pracy kuratora, gdyż to co pan mówisz świadczy ze bladego pojęcia nie masz pan o tej pracy. Przysłania panu widok zapewne mur strefy chronionej w sądzie dla pańskiej grupy zawodowej.

odpowiedzi (0)

skomentuj

straszne

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

nick (gość), 19.03.10, 12:53:16

Kuratorzy powinni po takim incydencie chodzić z ochroną. A tej rodzinie to zabrać chłopca i wsadzić do paki morderców. Współczuję z całego serca rodzinie i córeczce ofiary.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Panie Poteralski

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

, (gość), 19.03.10, 10:32:22

Pan mowisz o patologii ? A zycie w kraju, w ktorym dokonano bandyckiej "prywatyzacji" i rozgrabiono majatek narodowy, to nie jest patologia ?

odpowiedzi (0)

skomentuj

niestety...

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Luis (gość), 19.03.10, 09:11:28

Praca kuratorów społecznych to totalna improwizacja. Jak większość działań administracyjnych u nas, załatwia się na zasadzie "byle coś było", nie ma wypracowanych procedur postępowania w takich sytuacjach, a regulaminy to zwyczajna fikcja. Poza tym praca kuratora społecznego polega na na "załatwieniu spraw", tj. napisaniu raportu, niekoniecznie wglębiając sie w sprawe i życie tych ludzi. Z drugiej strony środki finansowe i zabezpieczenie jakie sie otrzymuje w zamian to delikatnie mówiąc żart. Tam trzeba być więc albo pasjonatem, albo desperatem. W innym przypadku to (jak to w naszym kraju najczęściej bywa) to zwyczajne "odbębnianie". Szkada że wielu z kuratorów społecznych (głównie kobiety) nie ma świadomości zagrożenia jakie sie wiąże z tą funkcją. Do tego otrzymanie za jednego podopiecznego 35zł!!! (słownie: trzydzieści pięć złotych polskich) za jednego podopiecznego nie nastraja do sumiennego podjeścia do obowiązku, o rekompensacie za podjęte ryzyko pracy nad ludźmi często dotkniętymi patologią już nie wspomnę....

odpowiedzi (0)

skomentuj

Małe sprostowanie

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

k. (gość), 19.03.10, 06:29:35

Pani redaktor, Ta biedna dziewczyna osierociła 4 letniego synka. Takie małe sprostowanie

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

Kontakt z nami (kliknij)



Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy zdarzyły ci się problemy podczas wypłaty gotówki z bankomatu?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.