Tukan-nutka, symbol dzisiejszego PPA, wybiera się osobiście na wszystkie koncerty. - Wcześniej Dziuba zostawił dziób i upierzenie na wieszaku, bo był na zajęciach ze śpiewu - mówią organizatorzy ujawniając, że tukanem jest Krzysztof Dziuba ze Studium Musicalowego. Maskę zrobił mu Teatr Lalek, a bajeczne upierzenie - pracownia krawiecka Teatru Muzycznego.
Tukan będzie też spacerował po mieście, słuchając ulicznych grajków (mają swój konkurs w ramach PPA z nagrodą Tukana Ulicy) i przyglądał się, ile spośród 300 flag z tukanem, wiszących przy Piłsudskiego, Świdnickiej i w Rynku skradli już fani Przeglądu.
- Co roku giną, to znaczy, że się podobają - śmieje się Aneta Mielcarska, szefowa marketingu Teatru Capitol.
Największa - 170-metrowa reklama wrocławskiego święta piosenki - nie tylko nie zginie, ale wzbudzi uczucia zazdrości u mieszkańców Krakowa. Umieszczono ją bowiem na kamienicy przy ul. Floriańskiej. Jak co roku w marcu, stolicę "piosenki z tekstem" przenosimy im bowiem do Wrocławia.
- Nasi artyści zajmą w sumie 353 pokoje jednoosobowe, 157 dwuosobowych i 4 apartamenty w hotelu Wrocław i 65 w Scandicu - Michał Pryszczewski, szef logistyki (wikt, opierunek, dach nad głową plus zachcianki uczestników PPA) ma już wszystko policzone. - Do dyspozycji naszych gwiazd oddaliśmy pięć samochodów, w tym trzy mercedesy, którymi przejadą po Wrocławiu, według szacunków, nawet 3 tys. km.
Artyści podczas każdego z 39 koncertów zaśpiewają ok. 15 piosenek, więc w sumie usłyszymy 685 utworów. Pewnie dlatego zamówiono 1 tys. litrów wody. Zagraniczne gwiazdy dopytywały się już o lokalne potrawy i alkohole.
Producent festiwalu zapewnia, że z dyrektorem PPA przygotowali dla widzów ciekawy program
- Dobrze kojarzyli schabowego i piwo Żywiec - śmieją się w biurze organizacyjnym PPA.
Przylecą do Wrocławia z amerykańskiego Portland, z Mediolanu i Francji - w sumie z lotniska odbierać ich będziemy 13 razy. Ciekawe, że bilety lotnicze rezerwuje się dla artystów i kontrabasów. - Akurat ten instrument musi "siedzieć" na miejscu dla pasażerów - wyjaśnia Joanna Kiszkis, rzeczniczka festiwalu. Producent festiwalu Michał Juzoń zapewnia, że z dyrektorem PPA Konradem Imielą przygotowali dla 13 tys. widzów ciekawy program.
- Mam szacunek dla postaci typu Osiecka, lubię słuchać Demarczyk, ale to już wszyscy znamy, warto pokazywać rzeczy nowe i rewolucyjne. Dlatego Gala będzie "... rewolucyjna" (taki tytuł). I nudy na PPA nie będzie. To znaczy będzie. Tyle, że tytuł niedzielnego koncertu "Musica Nuda" oznacza po włosku "Muzyka naga" - wyjaśnia Michał Juzoń.
Zaglądam jeszcze do salki prób. Tam też trochę nagości. Zamknięty w szklanej klatce Mikołaj Woubishet, zwycięzca konkursu na PPA, śpiewa w slipkach pod okiem Cezarego Studniaka. Premiera muzycznej adaptacji "Murów Hebronu" Stasiuka już za kilka dni.
Szczegółowe informacje o programie imprezy można znaleźć tutaj.