- Zainteresowanie zagranicznymi wyjazdami wakacyjnymi w tym czasie wraca do normy - mówi Alicja Świteńka z biura podróży w Wałbrzychu
Potwierdza to Józef Ratajski, wiceprezes Polskiej Izby Turystyki. Dodaje, że warto zdecydować się na wyjazd już teraz, bo potem może być trudniej o znalezienie wolnych terminów.
- Część biur podróży zmniejszyła zamówienia w tym roku, więc warto teraz kupić wakacje - wyjaśnia. I przyznaje, że w Polsce wciąż mało osób korzysta z różnych form turystyki - zaledwie 40 proc.
W lutym i marcu ubiegłego roku chętnych do kupna ofert first minute było jak na lekarstwo.
- Teraz coraz więcej osób chce zaplanować wyjazd wcześniej, a dzięki temu zapłacić mniej - mówi Świteńka. W wałbrzyskim biurze można zapłacić o 7 proc., czyli średnio o 100 zł mniej za osobę.
Dla rodziny to już duża oszczędność.
W ofercie są głównie wyjazdy autokarem do krajów położonych nad Morzem Śródziemnym.
Takimi ofertami coraz bardziej interesują się renciści i emeryci. Po pierwsze lubią zaplanować wakacje wcześniej, po wtóre - niekoniecznie mają odwagę latać samolotami. Dużo jest też młodych osób. Elżbieta Mąka, 29-latka z Wałbrzycha, już teraz kupiła wycieczkę do Egiptu. - Mam motywację, żeby oszczędzić trochę pieniędzy - mówi wałbrzyszanka.
Również w Jeleniej Górze można jeszcze znaleźć tańsze oferty. Jadwiga Błaszczyk, prezes zarządu jednego z biur podróży, poleca klientom produkty niemieckie ze względu na atrakcyjne ceny i możliwość dodatkowego ich spadku wraz z obniżką kursu euro.
- Atrakcyjna jest też możliwość wylotu z niemieckich lotnisk, do których jest wygodny dojazd siecią autostrad - zachwala.
Wystarczy 1750 zł, żeby spędzić tydzień w Egipcie. Jeśli dopłacimy 450 zł, mamy dwa tygodnie wypoczynku. Taką ofertę przygotowało jedno z legnickich biur podrózy. - Naszym klientom polecamy wczasy w sezonie, czyli lipcu i sierpniu, z wylotem z Wrocławia. Popularne są Egipt i Majorka - mówi Piotr Optołowicz z biura podróży.
Nie można zmienić ceny 20 dni przed wyjazdem
Z Małgorzatą Cieloch z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów rozmawia Sylwia Królikowska
Na co zwracać uwagę, kupując wczasy w biurze podróży?
Warto dokładnie przeczytać umowę i poprosić o doprecyzowanie ogólnych postanowień. Spokojna okolica, niedaleko plaży, śniadanie kontynentalne, pokój z widokiem - dla organizatora imprezy i dla nas mogą oznaczać coś zupełnie innego. Trzy gwiazdki w Polsce nie oznaczają takiego samego standardu hotelu na przykład w Egipcie czy Tunezji. Jeżeli umawialiśmy się, że będziemy nocować w hotelu trzygwiazdkowym, a na miejscu okazało się, że jest inaczej, mamy prawo do reklamacji.
Jakich zapisów biuro podróży nie może stosować?
Cena nie może się zmienić na 20 dni przed wyjazdem. Biuro podróży powinno udokumentować powody zmiany ceny, a konsument może się nie zgodzić na propozycję, wypowiedzieć umowę i odzyskać wszystkie wpłacone pieniądze. Niestety, przedsiębiorcy nadal nie respektują tego prawa. Ostatnio nałożono kary w wysokości 744 689 złotych.
Na co klient biura podróży może składać reklamację?
Reklamować możemy nie tylko niezgodną z umową kategorię hotelu, ale zgubiony bagaż, opóźniony samolot, większą odległość od plaży i inne nieprawidłowości. Reklamację składamy na piśmie u organizatora wyjazdu, żądając zmniejszenia ceny. Pomocna będzie tabela frankfurcka, która procentowo określa możliwości obniżki. Przykładowo za brak balkonu możemy żądać do 10 procent, za hałas w nocy do 40 procent, a za brak wyżywienia do 50 procent obniżki ceny. Nie jest to jednak dokument oficjalny, ale jedynie pomocny konsumentowi w oszacowaniu odszkodowania.
Szczegółowych informacji udziela Federacja Konsumentów. Bezpłatne porady udzielane są również przez Stowarzyszenie Konsumentów Polskich pod nr. tel. 800-800-008.