Porównujemy wynagrodzenia brutto samorządowców i lekarzy we Wrocławiu, Wałbrzychu, Jeleniej Górze, Legnicy, Głogowie i Oleśnicy
Już na pierwszy rzut oka widać, że zważywszy na zakres obowiązków i odpowiedzialność, wynagrodzenia marszałka województwa dolnośląskiego, prezydenta Wrocławia czy innych samorządowców nie robią większego wrażenia.
Pensja marszałka nie taka atrakcyjna
Zarobek rzędu 12-13 tys. złotych miesięcznie, który ma prezydent czy marszałek, jest łatwy do osiągnięcia chociażby przez menedżera na kontrakcie we Wrocławiu, zarządzającego nie aż tak wielką firmą, np.
osiągającą ok. 10-15 mln złotych rocznego przychodu. Mimo wszystko prezydent Wrocławia czy marszałek województwa odpowiadają za kwoty zupełnie nieporównywalne, rzędu kilkuset milionów złotych. Kilkanaście tysięcy złotych bez większego problemu osiąga też lekarz na kontrakcie.
Można jednak powiedzieć, że zły menedżer czy lekarz raczej nie uzyskają wysokiego wynagrodzenia, podczas gdy samorządowiec, obojętnie: dobry, zły czy wybitny raczej zarabia podobnie, bo jego pensja jest odgórnie uregulowana. Tymczasem mówi się, że samorządowiec powinien być przede wszystkim dobrym menedżerem, który potrafi przyciągnąć zagranicznych inwestorów, zadbać o to, aby było mniejsze bezrobocie, zapewnić dobrobyt gminie.
Samorządowiec w roli menedżera
Niewielka, podwrocławska gmina Kobierzyce znana jest w całej Polsce właśnie z inwestycji zagranicznych. W jej ślady idzie gmina Miękinia i wiele innych gmin z naszego województwa. Możemy też analizować ranking dolnośląskich samorządów pod względem pozyskiwania środków unijnych na jednego mieszkańca. W niektórych, jak chociażby w Krośnicach, Szklarskiej Porębie, wyniki są imponujące, w innych okazuje się, że pozyskanie unijnego wsparcie jest prawie niemożliwe.
Od nowego roku samorządowcy sami określają szczegółowe warunki płacowe dla zatrudnianych na umowach o pracę. Każdemu pracownikowi samorządowemu, tak jak dotychczas, przysługuje: wynagrodzenie zasadnicze, dodatek za wieloletnią pracę, nagroda jubileuszowa oraz jednorazowa odprawa emerytalna lub rentowa.
Prawo do dodatku specjalnego zachowali już tylko wójt, burmistrz, prezydent miasta, starosta i marszałek województwa, a inni pracownicy - jedynie w razie okresowego zwiększenia obowiązków.
Dodatek funkcyjny stał się za to świadczeniem fakultatywnym, podobnie jak za osiągnięcia w pracy zawodowej. Może, ale nie musi być przyznany.
Od lekarza specjalisty do salowej
Wynagrodzenia w służbie zdrowia to już zupełnie inna historia. Z jednej strony, w 2009 roku była to jedna z najmniej opłacanych branż w Polsce. Tzw. mediana średnich zarobków kształtowała się tam na poziomie 2800 złotych brutto. Gorzej zarabiało się tylko w nauce i szkolnictwie oraz kulturze i sztuce.
Z drugiej strony wiadomo, że ta grupa zawodowa jest bardzo zróżnicowana. Analizując wyniki różnych badań, można powiedzieć, że w najlepszej sytuacji znajdują się lekarze z II stopniem specjalizacji, kadra zarządzająca, kierownicy aptek. Jeżeli osoby te pracują w dużych miastach, znają języki obce, to ich zarobki są już całkiem przyzwoite.
Lekarze mają też możliwość pracy na kilku etatach, prowadzenia własnej praktyki. W sumie, najlepsi w tym zawodzie mogą zarobić kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych. Na drugim biegunie w tej branży mamy liczną grupę zawodową pielęgniarek, salowych, położnych. To właśnie ich zarobki "ciągną w dół" średnie statystyczne dla całej branży.
Zarobki samorządowców są jeszcze zbyt mało zróżnicowane.
Jest to też grupa zawodowa dobrze zorganizowana, ma silne związki zawodowe i dość dużą siłę przebicia w negocjacjach płacowych z władzami. Często dochodzi w tej grupie do radykalnych protestów (np. składania masowych wypowiedzeń).