PolskaTimes.pl

Najlepszy program TV w sieci

Serwis powstaje we współpracy z The Times

niedziela 12 lutego 2012 r. imieniny obchodzą: Damian, Nora, Modest

Gazeta Wrocławska » Opinie » Artykuł

Jak zapełnić stadion: Kibiców i klub musi łączyć więź emocjonalna

Gazeta Wrocławska Bogdan Ludkowski

2010-03-05 21:02:02, aktualizacja: 2010-03-05 21:03:56

Możemy rzucać hasło - zakochajmy się w Śląsku, ale to tylko hasło. Za tym musi coś iść. To uczucie musi być szczere i prawdziwe. I nie chodzi tylko o kibiców, ale także piłkarzy i działaczy

Jeżeli jednak na przykład tak zwanemu kibolowi, który ma wytatuowany herb Śląska na sercu i niby tak bardzo kocha swój klub, szkoda wydać 10 złotych na bilet, bo mu nie starczy później na piwo, to o jakiej my tu miłości mówimy.

Za granicą kibice sami z własnej woli płacą składki na klub, aby później móc wykupić karnet na mecze swojej kochanej drużyny. I tu jest też druga strona problemu. Kibice bowiem będą chętniej płacić za bilety, kupować karnety i będą przychodzili na stadion, kiedy będą czuli więź emocjonalną z klubem.
∨ Czytaj dalej
Reklama
A taka więź będzie wtedy, kiedy oni będą wiedzieli, że mają pewien wpływ na to, co się dzieje w ich klubie. Dla mnie to jest podstawa, aby kibic był z klubem na dobre i na złe - wytworzenie poczucia wspólnoty, pewnej jedności. Klub ma należeć do wszystkich, a nie tylko do grupy oligarchów.

Dla mnie sprawa jest oczywista, że pierwsi powinni być kibiceOczywiście bez ich pomocy nic się nie zbuduje, ale nie mogą oni zapominać o kibicach. Tak wygląda sytuacja z Barceloną, która jest dumą całej Katalonii, bo mieszkańcy czują z nią więź i mają wpływ na to, co się dzieje w ich klubie. U nas mówi się, że jak będzie sukces, będą kibice. Ale rodzi się pytanie - co było pierwsze: jajko czy kura? Czy najpierw powinni być kibice, czy sukces?

Dla mnie sprawa jest oczywista, że pierwsi powinni być kibice. Jeżeli stadion się wypełni, to sukces prędzej czy później sam przyjdzie. Na razie jednak buduje się stadion, galerię i mówi o wielkich planach. Tak jakby sam stadion miał sprawić, że kibice będą zapełniać jego trybuny. Jeżeli dalej tak będzie, to idę o zakład, że stadion będzie świecił pustkami.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Komentarze (4)
Przejdź do dyskusji na forum

Wyświetl od:
Zwiń wszystkie wątki

jak zapełnić stadion

Jagoda (gość) 09.03.10, 17:51:10

Nie jestem zagorzałym kibicem piłki nożnej, mimo to dwa razy ogłądałam mecz piłkarski na stadionie : pierwszy raz na Olimpijskim pamiętny mecz Śląska z Liverpoolem ( straciłam wtedy dwa guziki z nowej kurtki, odcięte przez kibiców siedzących za mną - może mecz był dla nich nudny? ) i potem drugi raz na stadionie przy Oporowskiej - podziwiałam wtedy grę Sybisa. Poza tymi przypadkami, moje kibicowanie polega na oglądanie ciekawszych meczów w telewizji, czytaniu artykułów w prasie oraz radości z dobrej gry drużyny Śląska ( patriotyzm lokalny). Smucę się nie tyle z powodu przegranego meczu, ile z powodu słabej postawy zawodników naszej drużyny. Wygrana cieszy, ale przegrana też w sporcie się zdarza - ważne by można było po meczu powiedzieć, że Śląsk dobrze grał. Co mogłoby skłonić mnie do wybrania się na mecz na stadion? Napewno ważne jest przekonanie , że zobaczę dobry mecz w dobrych warunkach. Ale dla mnie bardzo ważne jest poczucie bezpieczeństwa zarówno w czasie meczu jak i po meczu, podczas powrotu do domu. Po meczu z Liverpoolem wracaliśmy do domu na pieszo ze Stadionu Olimpijskiego do placu Grunwaldzkiego i dalej do Dworca Głównego ( mieszkałam wtedy na Krzykach ) bo nie było szansy dostać sie do jakiegoś tramwaju czy autobusu. Atmosfera była wspaniała, waliły tłumy kibiców i nie bałam się, że mogę trafić na jakąś burdę, bijatykę która mogłaby być zagrożeniem dla moim zdaniem "normalnych" spokojnych" kibiców jak ja.
Może należałoby aktywniej lansować kulturalne kibicowanie, bez rozrób na stadionie i bijatyk poza nim?! Może udałoby się stworzyć taką sytuację, że kibice Śląska kochający swoją drużynę zarówno po zwycięskim meczu, jak trudnych momentach po przegranej, stanowiliby wzór wspaniałego kibicowania, taki sam jaki widać w Zakopanem w czasie konkursów skoków narciarskich. Zresztą nie tylko w Zakopanem, ale na wszystkich skoczniach polscy kibice zachowują się wspaniale. Chciałabym być tak dumna z kibiców Śląska, jak jestem dumna z polskich kibiców skoków narciarskich. Sądzę, że można by wówczas liczyć na grupę "spokojnych kibiców": rodziny z dzieciakami, na ludzi "dojrzałych" i na inne grupy ceniące sobie bezpieczną i dobrą rozrywkę jaką moim zdaniem mogłoby być kibicowanie piłkarzom Śląska. Jeżeli będę przekonana, że będę oglądać dobry mecz, bez rozrób na stadionie i poza nim, jeżeli będę mogła poczuć się dumna, że należę do grona kibiców "Śląska", a nie do grona rozbójników, wtedy chętnie wybiorę się na nowy stadion na ligowy mecz Sląska. No i przychylam się do opini pana Tadeusza, dotyczącej szacunku dla kibiców ze strony organizatorów meczów i działaczy piłkarskich.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

zapełnić stadion

tadeusz (gość) 07.03.10, 23:12:51

W sobotę postanowiłem zobaczyć mecz z Jagiellonią. O 13:15 byłem pod kasami i stanąłem w dużej już kolejce do kasy nr 6. Do innych też były równie długie. Tłok i zdenerwowanie rosło z każdą minutą. Przepychanki, poganianie pań sprzedających nic nie dało. Bilet za 40 zł. o numerze 165180 kupiłem na pięć minut przed koncem pierwszej połowy. Jeszcze tylko trzy próby odczytania kodu na bramce, fotka bez czapki (był mróz) obmacanie z zaskoczenia przez pana chyba z ochrony i już jestem na trybunie. W tym momencie sędzia kończy I połowę. Co było dalej pominę wynik znamy.
Uważam, że zostałem oszukany przez osoby zarządzające klubem Śląsk. Zapłaciłem za niepełnowartościowy produkt. Proszę nie mówić że mogłem kupić karnet lub wcześniej bilet. Nie ma takiego obowiązku i po to są otwarte kasy przed meczem.
Beznadzieja organizacyjna w tej kwestii i całkowity brak wyobraźni zarządzających klubem kompromituje ich bez reszty. W ten sposób okazali pogardę dla kibiców a co gorsze dla pieniędzy. Odniosłem wrażenie że panie sprzedające w kasach bilety również nie są zainteresowane ilością sprzedanych biletów, 1000 więcej czy 5000 mniej bez różnicy, nie rozumiem tego. Nie pomogą kolorowe banery i losowanie sponsorskiego skutera. Przepraszam że nie rzucam pomysłami ale mam przeczucie że tu nie chodzi wcale o Śląsk tylko dobre samopoczucie tzw. działaczy. To są amatorzy nie mający szacunku dla kibiców bez których nie istniej żaden klub na świecie. Jestem pewny że więcej na mecz Śląska nie pójdę i odwiodę od tego zamiaru każdego kto mnie zapyta. PS. kibicowałem Śląskowi od 50 lat.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Ludkowski

slawek (gość) 07.03.10, 22:19:26

Pustkami to świeci estadio na ul. Wróblewskiego.
Jak ten człowiek ma czelność się wypowiadać co dobre a co złe i co to przywiązanie do klubu itp.
Ten człowiek jest jednym z autorów doprowadzenia Śląska na dno. Dzisiaj to samo robi(ł?) ze Ślęzą.
Będzie lepsza gra, ładniejsza pogoda, godziny meczów, wyniki to kibice wrócą.
"Kibice bowiem będą chętniej płacić za bilety, kupować karnety i będą przychodzili na stadion, kiedy będą czuli więź emocjonalną z klubem"
Kibice czują więź z klubem, gorzej jeśli chodzi o stosunek klub z kibicami.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Zapełnić stadion

kibic (gość) 07.03.10, 09:58:26

Zapełnić stadion można tylko w jeden sposób.Dobrze grać.Nie wymagam żeby wygrywali każdy mecz ale jeśli przegrywają to z klasą a nie tak jak z Jagielonią gdzie grali jak na podwórku.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Dodaj komentarz

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

gazetawroclawska.pl
71 37 48 145

Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy będziesz obchodził we wtorek, 14 lutego, walentynki?