"Władcy marionetek": Najnowszy dokument Tomasza Sekielskiego

    "Władcy marionetek": Najnowszy dokument Tomasza Sekielskiego

    Michał Karnowski, Piotr Zaremba

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Film Sekielskiego pokazuje, jak niewiele w polityce znaczy słowo
    Ten film może wstrząsnąć polską polityką. "Władcy marionetek", prawie stuminutowy dokument Tomasza Sekielskiego, telewizja TVN pokaże widzom 15 marca. Obejrzeliśmy go na specjalnym pokazie.

    W swoim dokumencie dziennikarz TVN i jego współpracownik Grzegorz Madej poszli tropami historii, które przemknęły przez pierwsze strony gazet i czołówki serwisów telewizyjnych. Sprawdzili, czy można wierzyć słowom polityków padającym w czasie kampanii wyborczych. Zajrzeli za kulisy medialno-politycznego spektaklu. Wniosek? Pesymistyczny.

    Oto w debacie wyborczej w roku 2007 Donald Tusk stwierdza, że w przeciwieństwie do konkurenta wie, ile zarabia pielęgniarka. Bo osobiście rozmawiał z panią Ewą ze szpitala w Skarżysku-Kamiennej. Sekielski idzie tym tropem. I ustala, że pielęgniarka o takim imieniu tam nie istnieje. I nikt z nią nie rozmawiał.

    Oto PR-owiec Michał Kamiński deklaruje, że nieuzasadnione rozbudzanie w kampanii wyborczej strachu przed sąsiedni-mi narodami jest nieetyczne. Ale Sekielski wyciąga zapomniane już dzisiaj reklamówki PiS straszące Hitlerem i obrazami z września 1939 roku.

    Oto wreszcie Marcin Tylicki, człowiek, któremu polityka złamała życie. Gdy komisja badająca aferę Orlenu bezskutecznie próbowała wezwać ówczesnego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego na przesłuchanie, Tylicki, wtedy asystent przewodniczącego Andrzeja Gruszki, został zatrzymany pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Rosjan. Trafił do aresztu. Czołowi politycy- szef ABW Andrzej Barcikowski i zastępca prokuratora generalnego Kazimierz Olejnik, rozstrzygali publicznie, że dopuścił się szpiegostwa. Twierdzili, że dowody są mocne.

    Dziś Sekielski sprawdza, co z tego zostało. Okazuje się, że nic. Sąd oczyścił Tylickiego, przyznał mu odszkodowanie, zmiażdżył akt oskarżenia. Ale pewnych rzeczy nie da się naprawić - w czasie afery umarła mama Marcina

    - Ten fragment wstrząsnął mną najbardziej, pokazał, jak polityka może brutalnie dotknąć zwykłego człowieka - mówi nam dziennikarz TVN Bogdan Rymanowski, który oglądał materiał. I dodaje, że scen, gdy Sekielski wspólnie z Tylickim odwiedzają tych, którzy wtedy rzucali oskarżenia, nie da się zapomnieć.
    Na rozmowę z dziennikarzem nie zgodzili się ani premier Donald Tusk, ani Jarosław Kaczyński
    Wszystkiego zdradzać nie chcemy. Ale wszystkie historie, choć różnego kalibru, robią duże wrażenie. Co ciekawe, na rozmowę z dziennikarzem nie zgodzili się zarówno premier Donald Tusk, jak i Jarosław Kaczyński.

    Czy to oni są władcami marionetek? - Każdy powinien odpowiedzieć sobie sam na to pytanie. Może to specjaliści od marketingu manipulujący politykami? Może politycy posługujący się wyborcami? A może liderzy dominujący nad partyjnym planktonem? - mówi w rozmowie z naszą gazetą Tomasz Sekielski. Nad filmem pracował półtora roku.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama