Legnica: Konserwator i ZDM spierają się o krawężniki na...

    Legnica: Konserwator i ZDM spierają się o krawężniki na Grunwaldzkiej

    Tomasz Woźniak

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Drogowcy mają pomysł, jak zmniejszyć liczbę wypadków na zabójczej ulicy, ale konserwator go blokuje
    Październik 2008. Legnica. Na ul. Grunwaldzkiej policyjny radiowóz wbija się w wyjeżdżający z ul. Wojska Polskiego samochód. Ginie jego właścicielka.

    Sierpień 2009. Kolejny radiowóz uderza w passata, który wyjeżdżał z bocznej ulicy mimo znaku stop. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

    - Problemem są nie tylko szarżujący kierowcy, ale i samochody zaparkowane tuż przy skrzyżowaniach - mówi Stanisław Leśniak, legniczanin. - Chcesz wjechać na Grunwaldzką, ale nic nie widzisz przez szpaler aut, więc musisz wysunąć przód auta na jezdnię. A to grozi zderzeniem.
    Na ul. Grunwaldzkiej często dochodzi do wypadków. Mimo odpowiednich znaków drogowych, wielu kierowców nie przestrzega przepisów i przekracza dopuszczalną prędkość. Już od dawna policja, Zarząd Dróg Miejskich i urzędnicy szukają sposobów na ograniczenie prędkości w tym miejscu. Jednak na przebudowę skrzyżowań potrzeba nie tylko pieniędzy, ale też zgody konserwatora zabytków. Ulicę przecina bowiem historyczną dzielnicę Tarninów. Policyjny pomysł, by stworzyć tu małe ronda, upadł więc od razu.

    - Nie mam żadnych zastrzeżeń do przebudowy jezdni, ale nie może ona zaburzyć historycznej linii krawężników - tłumaczy Zdzisław Kurzeja, kierownik legnickiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochro-ny Zabytków.

    Właśnie tu tkwił problem. Dyrektor Zarządu Dróg Miejskich przez kilka godzin przekonywał konserwatora zabytków do nowego pomysłu, który wcześniej spodobał się policji.

    - Zastosujemy podwyższenia jezdni na skrzyżowaniach, by samochody przed nimi zwalniały - mówi Andrzej Szymkowiak, dyrektor ZDM-u. - Myśleliśmy też o plastikowych spowalniaczach, ale nie sprawdziły się.

    Trzeba będzie też podnieść poziom jezdni na skrzyżowaniu. A to wymaga przeprofilowania krawężników. ZDM zapewnia, że zostawi historyczny zarys granicy chodnika w jezdni. Będzie widać stary układ, ale powstanie nowy profil skrzyżowań.

    Pomysł i pieniądze już są, bo radni zwiększyli o 1,2 mln zł dotację dla ZDM. - Mogę już rozważać przebudowę skrzyżowań w tym roku - dodaje Szymkowiak.

    Brakuje więc już tylko zgody konserwatora zabytków.
    1 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Drogi

      Adam (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 6

      Mam rozwiązanie, wywalić te bezsensowne znaki ograniczenia 40 i nie robić progów ani podwyższeń na skrzyżowaniach. Zamontować 2 skrzynki na radary. Radary dwa kupić i wstawić na 2 tyg. Ustawić na...rozwiń całość

      Mam rozwiązanie, wywalić te bezsensowne znaki ograniczenia 40 i nie robić progów ani podwyższeń na skrzyżowaniach. Zamontować 2 skrzynki na radary. Radary dwa kupić i wstawić na 2 tyg. Ustawić na 53-55 km/h. Potem już się kierowcy przyzwyczają i będą uważać, a radary się wykorzysta w innych miejscach. Mimo że jestem inżynierem nie wymyśliłem tego - tak jest w Austrii.
      Pozdrawiamzwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      konserwatorzy zabytków to relikty z poprzedniego wieku

      Prawda (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 6

      oni nie pasują do realiów współczesnego świata - żyją jeszcze w średniowieczu i nie wadomo czy kiedykolwiek wrócą do rzeczywistości

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama