Zabrakło pieniędzy na obwodnicę

    Zabrakło pieniędzy na obwodnicę

    Marcin Torz

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Wrocław pilnie potrzebuje 800 milionów złotych na drogę. Politycy robią niewiele, żeby pomóc miastu.
    Brakuje aż 800 milionów złotych na realizację jednej z najważniejszych dla Wrocławia inwestycji - budowę autostradowej obwodnicy miasta. Budowa szosy miała rozpocząć się już w tym roku. Firmy, które stanęły do przetargu, oczekują jednak, że zapłata za całą drogę sięgnie przynajmniej 2,8 mld zł. Tymczasem w budżecie państwa zarezerwowano tylko 2 mld zł.
    Decyzja o dalszych losach przetargu ma zapaść w najbliższych dniach. Ale bardzo prawdopodobne jest, że zostanie on unieważniony.
    - Nie mamy dodatkowych pieniędzy - powiedział nam wczoraj nieoficjalnie jeden z wysokich urzędników Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, rządowej agencji odpowiedzialnej za realizację tej inwestycji.

    O pomoc finansową agencja zwróci się do Ministerstwa Infrastruktury. Szef tego resortu Cezary Grabarczyk nie potrafił powiedzieć nam wczoraj, jaką decyzję podejmie.
    - Trwa postępowanie przetargowe. Co będzie dalej, zdecydujemy, gdy się zakończy - uciął Grabarczyk.
    Wiadomo jednak, że pieniędzy nie będzie można wyłożyć z kasy resortu. Nie ma on w tym roku żadnej rezerwy budżetowej. Gotówkę musiałby przekazać resort finansów. A to wiąże się z rezygnacją z innych zaplanowanych na ten rok wydatków, bo w rezerwie przeznaczonej na drogi czeka u ministra finansów tylko 100 milionów złotych.

    Jeśli pieniędzy nie uda się znaleźć, Wrocław będzie miał czego się wstydzić. Nie tylko dlatego, że nadal miasto będzie zatkane przez korki. Będziemy też jedynym miastem w Polsce z gigantycznym mostem w środku pola. Na Rędzinie powstaje bowiem jedna z największych w kraju przepraw przez Odrę, która miała być częścią autostradowej obwodnicy. Jeśli ta nie powstanie, do mostu nie będzie żadnego dojazdu.
    Brakujące na szosę pieniądze można jeszcze zdobyć. Wymaga to jednak bardzo wielu zabiegów, m.in. dolnośląskich parlamentarzystów. Ci zrobili dotychczas w tej sprawie niewiele.

    Roman Kaczor z Platformy Obywatelskiej złożył wprawdzie interpelację poselską dotyczącą obwodnicy, ale do dziś nie uzyskał na nią odpowiedzi. Z partyjnymi kolegami o kłopotach najwyraźniej nie rozmawiał.
    - Brakuje pieniędzy na obwodnicę? Nie wiedziałam, przeraził mnie pan - nie kryła wczoraj zaskoczenia Ewa Wolak z PO. - Będę zbierała podpisy, może to coś pomoże - zapewnia posłanka.

    Senator Władysław Sidorowicz (PO) twierdzi, że w sprawie obwodnicy prowadził bardzo poważne rozmowy. Z kim, kiedy i z jakim skutkiem?
    - Nie mogę powiedzieć, bo rozmowy były zakulisowe - odpowiada parlamentarzysta.
    Posłanka Prawa i Sprawiedliwości Aleksandra Natalli-Świat dopiero zapowiada interpelację. Wojewoda

    Rafał Jurkowlaniec też zapewnia, że o obwodnicy rozmawia.
    - Spotykałem się w tej sprawie z dyrektorem GDDKiA Lechem Witeckim - twierdzi.
    O efektach spotkania jednak nie mówi.
    - Trzymam rękę na pulsie - zapewnia wojewoda.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Więcej optymizmu

      Kytutr (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 25 / 33

      Jeśli zrezygnować z budowy fontanny na pergoli, to zabraknie tylko 780 milionów - trochę optymizmu, a na pewno się uda ;)

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama