Menu Region

Bajki i wiersze Karoliny Kusek w internecie

Bajki i wiersze Karoliny Kusek w internecie

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Gazeta Wrocławska

Robert Migdał

Prześlij Drukuj
Znakomita wrocławska poetka Karolina Kusek, której bajki i wiersze dla dzieci są szalenie popularne na całym świecie, uruchomiła właśnie w internecie swoją stronę.
- Jestem żywym przykładem na to, że na "romans" z wirtualnym światem nigdy nie jest za późno. Mam już 70 wiosen na karku, a potrafię jeszcze niejednego wielbiciela moich wierszy zaskoczyć: stąd pomysł, żeby mieć swoją stronę - śmieje się pani Karolina.

Czemu narodził się pomysł własnej strony? - Wielu młodych ludzi dzwoniło do mnie i narzekało, że bardzo trudno znaleźć moje książki: i w księgarniach, i w bibliotekach.
Dlatego "wrzuciłam do sieci" to, co dotychczas napisałam - dodaje.

Ale oprócz wierszy, które pani Karolina wydała przez ostatnie dziesięciolecia (i to w języku polskim, czeskim, rosyjskim, angielskim, francuskim czy niemieckim) na jej stronie internetowej można przeczytać także najnowsze utwory, które nigdy wcześniej nie ujrzały światła dziennego.

- Wielu kolegów i koleżanek po piórze mówi, że to wielka odwaga z mojej strony: bo daję te wiersze za darmo, nie zarabiam na nich ani grosza. A ja sobie tak myślę: wiersz, który leży w szufladzie, umiera. Więc zamiast użerać się z kolejnymi wydawcami, podpisywać skomplikowane umowy, czekać miesiącami na wydanie kolejnej książki - wolę to, co napisałam - umieścić na mojej stronie internetowej. Niech te wiersze cieszą kolejne pokolenia: niech jedna mama z drugą wydrukują moje bajki i wiersze i poczytają je dzieciom na dobranoc. Będę miała z tego milion razy większą satysfakcję, niż gdybym zarobiła parę złotych na kolejnej sprzedanej książce - tłumaczy autorka.
Strona pani Karoliny jest z wyglądu (i treści) - nie mogło być inaczej - bajkowa. Sielskie rysunki, zdjęcia dzieci, pejzaże, pegaz, kwiaty - idealnie pasujące do wierszy, które pisze.

Co ciekawe, choć uruchomiła stronę w internecie, sama jeszcze nie ma w domu komputera.
- Bo nadal wolę pisać na starej, rozklekotanej maszynie, którą trzymam w domu na Stabłowicach - mówi. - Stać mnie na komputer, ale nie kupiłam go przez wnuka. Mieszka ze mną i gdyby komputer stał w domu, to nic innego by nie robił, tylko grał na nim dniami i nocami. A tak nie ma komputera, więc go nie kusi - śmieje się Karolina Kusek. Zarzeka się jednak, że na każdy e-mail, wysłany do niej z jej strony, odpowie.

- Wszystkie e-maile, które do mnie przychodzą, są drukowane przez pana, którego poprosiłam o "umieszczenie mnie w internecie", i przesyłane do mnie w kopercie. Odpisuję i odsyłam mu, a on wkłada je do internetu. Żaden nie pozostanie bez odpowiedzi, choć pewnie nie będzie ona szybka - zastrzega.

Na www.karolinakusek.pl można nie tylko przeczytać biografię poetki (w kilku językach) i zobaczyć jej zdjęcia, w tym te czarno-białe - z jej młodości (polecamy szczególnie zdjęcie poetki na motorze), ale także przeczytać większość wierszy, które dotychczas wyszły spod jej ręki. M.in. wiersze z tomików: "Słonecznikowe nutki" (1982 r.), "Barwy lata (1989 r.), "Z babcią za rękę" (1996 r.) czy "Moje krajobrazy" (2005 r.). Dostępne są też wiersze wydane w języku rosyjskim, francuskim czy niemieckim.

To potężny zbiór utworów pani Karoliny, dostępny za jednym kliknięciem myszki.
Ciekawostką są zebrane w jednym miejscu publikacje na temat twórczości Karoliny Kusek, napisane przez kilkunastu doktorantów i profesorów z kilku polskich uczelni oraz tłumaczy zajmujących się jej poezją.

Jeden z nich, Renato Vásquez-Velásquez, tłumacz na język hiszpański, tak o niej napisał:
"Mówić o Karolinie Kusek to jak mówić o źródle, które nieustannie bije, które gasi pragnienie i które koi duszę. (...) W tomie "Z babcią za rękę" Karolina Kusek sprawiła, że znów poczułem się dzieckiem. Spotkałem moją babcię, poczułem jej umiłowanie, poczułem jej miłość. Na powrót mogłem usiąść przy jej stole, słuchać jej, rozmawiać z nią, czuć jej pieszczoty, cieszyć się z jej prezentów. W książce Karoliny Kusek odnalazłem to, co dawno temu straciłem... Moją babcię".
Reklama
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Reklama
Reklama