Sierżant skazany za gwałt na kobiecie

    Sierżant skazany za gwałt na kobiecie

    Rafał Święcki

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Sierżant jeleniogórskiej policji Marek S. został skazany za gwałt na 2 lata i 10 miesięcy więzienia. Wyrok jest nieprawomocny
    Policjant z komisariatu w Cieplicach w kwietniu 2008 roku wywiózł 35-letnią jeleniogórzankę Ewę W. do lasu w okolicach Sobieszowa. Tam zmusił kobietę do uległości i zgwałcił.

    Rozprawa odbywała się bez udziału publiczności i mediów. Skazany policjant jest zawieszony w wykonywaniu obowiązków. Komendant jeleniogórskiej policji rozpoczął procedurę wydalenia go ze służby. - Potrwa ona kilka miesięcy - mówi podinsp. Edyta Bagrowska z jeleniogórskiej policji.

    O sprawie gwałciciela w mundurze szeroko informowaliśmy na naszych łamach, gdy jego ofiara zwróciła się o pomoc do naszej redakcji. Po zgłoszeniu przestępstwa była bowiem zastraszana przez kolegów policjanta.


    Feralnej kwietniowej nocy Ewa W. wracała autem od koleżanki. Na jednej z ulic w Cieplicach zatrzymał ją patrol. Policjanci twierdzili, że kobieta piła alkohol, wymusiła pierwszeństwo, a jej auto ma niesprawne światła.
    O sprawie pisaliśmy jako pierwsi 11 czerwca 2008 r.
    - To nieprawda. Jechałam nocą, pustymi ulicami. Światła miałam sprawne. Wypiłam jedno piwo wiele godzin wcześniej - wyjaśniała Ewa W.

    Według jej relacji, kontrolujący policjant był opryskliwy i miał pretensję, że niewłaściwie dmucha w alkomat. Groził jej skuciem kajdankami i przewiezieniem do policyjnego aresztu.

    Wtedy zjawił się sierżant Marek S. Uspokoił swego kolegę po fachu i zaoferował pomoc. Miał zawieźć Ewę W. do szpitala na badanie krwi. Nigdy tam jednak nie dojechali, bo policjant pojechał w odwrotnym kierunku. Gdy Ewa W. zapytała, dlaczego nie jadą do szpitala, usłyszała, że musi się jakoś odwdzięczyć za przysługę. Zatrzymał samochód i zmusił kobietę do seksu.

    Później Marek S. twierdził, że do stosunku nie doszło. Na sali sądowej zmienił zdanie i bronił się, że był to seks za obopólną zgodą. Jego ofiara tego nie potwierdziła.

    Policjant, który zatrzymał do kontroli drogowej ofiarę Marka S., nie poniósł żadnych konsekwencji. Sąd uznał, że funkcjonariusz nie miał żadnego związku ze zdarzeniem, które nastąpiło później.

    Zeznający podczas procesu policjanci twierdzili, że zatrzymana kobieta jechała bez włączonych świateł i wyprzedzała na podwójnej, ciągłej linii. Ale nie dostarczyli dowodów, świadczących o tym, że zgwałcona kobieta prowadziła pod wpływem alkoholu.

    Sierżant Marek S. służył w referacie patrolowo-interwencyjnym. W policji pracował przez 10 lat. Jest żonaty, ma dwoje dzieci.

    Czytaj także

      Komentarze (6)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Demoralizacja i Patologia w Policji

      paweł (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 15 / 12

      Niezależne Obywatelskie Centrum Badania i Monitoringu
      Stopnia Zdeprawowania Demoralizacji i Patologii w Policji .

      www.policyjnyserwisinformacyjny.fora.pl

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Demoralizacja i Patologia w Policji

      paweł (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 10 / 13

      Niezależne Obywatelskie Centrum Badania i Monitoringu
      Stopnia Zdeprawowania Demoralizacji i Patologii w Policji .

      www.policyjnyserwisinformacyjny.fora.pl

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Demoralizacja i Patologia w Policji

      paweł (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 12 / 10

      Niezależne Obywatelskie Centrum Badania i Monitoringu
      Stopnia Zdeprawowania Demoralizacji i Patologii w Policji .

      www.policyjnyserwisinformacyjny.fora.pl

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ale daliście się wkręcić chłopaki

      samiec (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 11 / 12

      Baba kuta na cztery łapy - to gorsze niż kompania wojska!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Groźby karalne bezkarne?

      zbs (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 33 / 10

      "Po zgłoszeniu przestępstwa była bowiem zastraszana przez kolegów policjanta" - czyli co? Policjanci mogą tak sobie zastraszać i grozić ofierze gwałtu? Ciągu dalszego tej sprawy nie będzie? Pan...rozwiń całość

      "Po zgłoszeniu przestępstwa była bowiem zastraszana przez kolegów policjanta" - czyli co? Policjanci mogą tak sobie zastraszać i grozić ofierze gwałtu? Ciągu dalszego tej sprawy nie będzie? Pan prokurator też kolega kolegów? Ktoś to śledztwo nadzoruje czy jest jak zawsze?zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Kocham ten porypany kraj

      antypolak (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 19 / 7

      Policja kradnie, oszukuje, gwalci. Kosciol kradnie, oszukuje, gwalci. Instytucje panstwowe kradna, oszukuja klamia.....itd. ...itd.....

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama