Nie ma komu odbierać porodów

    Nie ma komu odbierać porodów

    Bernard Łętowski

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    W małych szpitalach brakuje ginekologów. W Lwówku już nie przyjmują kobiet w ciąży.
    W Lwówku Śląskim oddział położniczy przestał istnieć. Jeden z ginekologów dostał sądowy zakaz wykonywania zawodu, a neonatologów opiekujących się noworodkami nie ma wcale.
    - Muszę szukać innego miasta, by urodzić córeczkę - martwi się 24-letnia Karina z Lwówka, która termin porodu ma wyznaczony na 4 sierpnia.

    Jacek Samor, dyrektor do spraw lecznictwa w lwóweckim szpitalu, tłumaczy, że nie ma porodówki, bo władze placówki miały kłopot ze znalezieniem lekarzy neonatologów. Dyrektor uważa, że przyjmowanie porodów bez możliwości opieki nad dziećmi nie ma sensu. Nie martwi się, że szpital nie dostanie pieniędzy z porodów, bo przecież jednocześnie nie musi ponosić kosztów związanych z funkcjonowaniem oddziału.

    Brakiem oddziału martwią się jednak pacjentki i ich rodziny. Ciężarne z Lwówka rodzą teraz zwykle tam, gdzie mają bliżej. Te z południowej części powiatu wybierają Lubań lub Jelenią Górę. Z północnej - zwykle Bolesławiec.
    Jednak pani Karina już wie, że nie wybierze Bolesławca, bo tam lada dzień także będzie problem z lekarzami. Z oddziału ginekologiczno-położniczego odchodzi ordynator Mariusz Bartkowiak i jego zastępca Dariusz Choma.

    - Nie wiem w takim razie, gdzie będę rodziła - mówi zrezygnowana Marta Zaręba z Bolesławca, która spodziewa sie synka w listopadzie. - Nasza porodówka ma dobrą opinię. Boję się, by warunki nie pogorszyły się - tłumaczy.
    Zostaje jej Legnica albo Jelenia Góra.
    - Boję się tylko, czy uda nam się dojechać do szpitali oddalonych o 50 kilometrów w momencie, gdy zaczną się bóle - martwi się pani Marta.

    - Szukamy nowych lekarzy - uspokaja Nikolai Lambrinow, dyrektor ds. lecznictwa szpitala w Bolesławcu. Przyznaje, że odejście szefów położnictwa jest problemem. - Udana współpraca z kimś nowym wymaga czasu - tłumaczy, zapewniając jednocześnie, że pacjentki nie odczują żadnych zmian.


    Baby boom

    Szpital w Bolesławcu przeżywa baby boom. W zeszłym roku przyszło tu na świat 600 maluchów. W połowie tego roku jest ich już 400.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama