Zgorzelec: Pracownik stacji diagnostycznej brał łapówki

    Zgorzelec: Pracownik stacji diagnostycznej brał łapówki

    Janusz Pawul

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Diagnosta samochodowy ze Zgorzelca za łapówki dopuszczał do ruchu gruchoty. 51-letni mężczyzna był zatrudniony w jednej ze stacji diagnostycznych w Zgorzelcu.
    Za wbicie pieczątki do dowodu rejestracyjnego auta brał od kilkunastu do kilkudziesięciu zł. W ten sposób dopuszczonych do ruchu mogło zostać kilkanaście pojazdów.

    Jak mówi mł. asp. Antoni Owsiak ze zgorzeleckiej policji, po otrzymaniu informacji, że w niedawno otwartej stacji diagnostycznej może dochodzić do tego typu praktyk, mężczyzna był obserwowany. 15 lutego diagnosta stanął przed sądem i wyszedł na wolność za poręczeniem majątkowym.

    Według policji, sprawa jest rozwojowa, bo oprócz osoby przyjmującej łapówki, karze podlegają także ci, którzy je wręczali. Ustalenie, kto się tego dopuścił, nie będzie trudne, bo auta podczas przeglądu są rejestrowane w systemie komputerowym. Diagnoście grozi 10 lat więzienia i utrata uprawnień do kontrolowania stanu technicznego samochodów.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama