Wrocław: Przesiedział w areszcie 4,5 roku. Chce...

    Wrocław: Przesiedział w areszcie 4,5 roku. Chce odszkodowanie

    Marcin Rybak

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Przeszło 320 tysięcy złotych odszkodowania i zadośćuczynienia domaga się od Skarbu Państwa 30-letni Marek J.
    Oskarżony został przez prokuraturę w Opolu o udział w zabójstwie. Przesiedział w areszcie 4,5 roku. Ostatecznie w 2008 roku został uniewinniony. Sprawa o odszkodowanie toczyła się wczoraj przed wrocławskim Sądem Okręgowym. Wyrok ma zapaść w najbliższy poniedziałek.

    Marek J. mieszka na Opolszczyźnie. Zbrodnia, w którą miał być - jak chciała tego prokuratura - zamieszany, dokonana została we wrześniu 2000 roku w Niemczech. Trzy kobiety zostały obezwładnione uderzeniem w głowę. Później morderca podciął im gardła nożem. Do tego makabrycznego zdarzenia doszło w gospodarstwie rolnym, gdzie bracia Marek i Jacek J. pracowali na czarno.

    Kilka miesięcy po morderstwie trafili do aresztu. Śledztwo przeciwko nim prowadziła prokuratura w Opolu. W 2005 roku opolski sąd skazał Jacka J. za zabójstwo na dożywotnie więzienie. A Marek J. miał trafić za kraty na osiem lat za pomoc w tej zbrodni.

    Jednak wyrok - co do Marka J. - został przez wrocławski Sąd Apelacyjny uchylony i sprawa wróciła do ponownego rozpoznania. Ostatecznie w 2008 roku mężczyzna został prawomocnie uniewinniony.
    - Nigdy nie byłem karany ani o nic oskarżony - mówił wczoraj w sądzie Marek J. - Ta historia to był mój jedyny kontakt z wymiarem sprawiedliwości. Nigdy nie przyznałem się do winy. Zawsze czułem się niewinny.
    320 tys. zł odszkodowania i zadośćuczynienia żąda Marek J. od Skarbu Państwa.
    Kiedy został aresztowany, był już (od 1999 roku) mężem i ojcem. Wrócił z Niemiec i pracował w firmie budowlanej swojego brata. Przez rok siedział w areszcie ze statusem więźnia niebezpiecznego. Przebywał sam w celi i nawet podczas widzeń z żoną był skuty w kajdanki. - Początkowo w ogóle nie widywałem się z żoną, bo każde spotkanie kończyło się jej płaczem - mówił wczoraj sądowi Marek J.


    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama