Ciekawość to pierwszy stopień do piekła

    Ciekawość to pierwszy stopień do piekła

    Andrzej Górny, felietonista

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Piętno Kainowe ciąży nad ludzkością, której część odziedziczyła po tym pierwszym w dziejach mordercy krwiożercze instynkty. Taki wniosek wysnuwali z biblijnych opowieści komentatorzy jeszcze do niedawna. Świeccy badacze dołożyli do tego geny, podświadomość, urazy z dzieciństwa i nieprzystosowanie społeczne. Historia roi się od masowych morderców, do dziś czczonych jako wielcy władcy i wybitni wodzowie. Bo w gruncie rzeczy najpospolitszymi przyczynami zbrodni zawsze były żądza władzy i żądza zysku
    Nie wiem, kiedy i kto popełnił pierwszą zbrodnię z ciekawości, ale taka pobudka w naszych czasach pojawia się nierzadko. Zboczona ciekawość - jak to jest - zabić człowieka? Niedawna historia dwóch młokosów, którzy zafundowali sobie dwa trupy z okazji urodzin czy imienin jednego z nich, nie była przecież pierwsza. Prawie identyczna zdarzyła się w Polsce kilkanaście lat temu i mord z ciekawości też stanowił część rozrywek odświętnych.

    Ciekawość, właściwa naszym małpim przodkom, jest ponoć jednym z powodów ich szybkiego awansu do grona homo sapiens. Ale chyba nie ta krwawa ciekawość. Sumienie, cokolwiek by o nim sądzili ateiści, musi stanowić element człowieczeństwa, obojętnie jaką uczoną łacińską nazwą by go nie określić i jaki ośrodek w mózgu nim steruje. Ludzi bez sumienia przybywa po każdej wojnie, bo do zabijania można się przyzwyczaić. Zresztą żadna zbiorowość nie jest wolna od zdeformowanych jednostek.

    W latach 70. we wrocławskim więzieniu przebywał gwałciciel i morderca, który przechwalał się, że siedzi za "nielegalny ubój". Krakowski seryjny zabójca Kot, pytany, co by robił po odzyskaniu wolności, odparł - zabijałbym nadal, tylko nie dałbym się złapać.
    Piętno Kainowe ciąży nad ludzkością. Nóż, cios, po nim następne i po człowieku
    Co prawda, większość ludzi wzdraga się przed zarżnięciem kury na obiad czy karpia na wigilię, ale chodzą też wśród nas tacy z nożem w kieszeni, którzy użyją go bez skrupułów. Wystarczy czyjeś krzywe spojrzenie, zwrócenie uwagi czy nieodpowiedni wygląd. Na takich dwóch siedemnastolatków trafił warszawski policjant i zginął tragicznie. Sprawca nie zawahał się ani przez chwilę. Nóż, cios, po nim następne i po człowieku.

    Jest kilku polityków, którzy chcieliby dla Polaków łatwiejszego dostępu do broni palnej. Obawiam się, że mielibyśmy w kraju jatkę. Naród tu nerwowy i honorny, a przy tym niewylewający za kołnierz. Każdy pretekst do awantury dobry, a na spust nacisnąć łatwo.

    Nie wiem, czy poległy policjant miał przy sobie broń. Na pewno musiał być odpowiednio wyszkolony, zważywszy na charakter jego służby. Co go jednak nie ocaliło.

    Jeden z opisywanych ostatnio morderców zdobył się na następującą refleksję: - Było zupełnie inaczej, niż pokazują w telewizji.

    Kontrolnie przeleciałem późnym wieczorem po pierwszych trzydziestu spośród kilkuset dostępnych programów. W 18. trafiłem na filmy kryminalne coraz częściej epatujące widza wyprutymi bebechami, sekcjami zwłok i komputerowymi animacjami pokazującymi, jakich spustoszeń dokonuje w ciele kula, a jakich nóż czy trucizna. Musimy widać te okropności lubić, skoro stacje nie bankrutują.

    Nic innego, tylko Kainowe piętno.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama