Gazeta Wrocławska » Magazyn » To on powinien zostać prezydentem Polski

To on powinien zostać prezydentem Polski

Data dodania: 2010-02-12 11:09:18 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-02-19 15:42:58

Gazeta Wrocławska

Hanna Wieczorek

3KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
To on powinien zostać prezydentem Polski

Karol Modzelewski. Jak twierdzą ludzie pierwszej Solidarności, bez niego "S" byłaby zupełnie inna. Gorsza (© Tomasz Hołod)

Do Wrocławia przyjechał na zesłanie, ale nie spokorniał. Obdarzony ogromną charyzmą był autorytetem dla kilku pokoleń buntowników. Spokojny, zdystansowany, nie dał się wtłoczyć w obowiązujące ramy, choć zapłacił za to prawie dziewięcioma latami spędzonymi w PRL-owskim więzieniu. Karol Modzelewski, legenda wrocławskiej "S".

Karol Modzelewski nie jest rodowitym wrocławianinem. Dzieciństwo i młodość spędził w Warszawie. Maturę zdał w stolicy i tam studiował historię na Uniwersytecie Warszawskim.

Pierwsze wyroki
Urodził się w 1937 roku w Moskwie. Dziecko establishmentu (ojciec był wysokim działaczem partyjnym w stalinowskiej Polsce), w 1957 wstąpił do PZPR. Po siedmiu latach został, razem z Jackiem Kuroniem, wydalony z partii. W reakcji obaj napisali i wystosowali "List otwarty do Partii", krytykujący linię polityczną PZPR. List musiał mocno zaboleć ówczesnych władców PRL, bo w 1965 Modzelewski został skazany na 3,5 roku więzienia.

Po dwóch latach odsiadki wyszedł warunkowo na wolność.
∨ Czytaj dalej
Nie przebywał na niej zbyt długo. Za udział w Marcu '68 znów dostał 3,5 roku pozbawienia wolności. Z więzienia wyszedł w 1971. Rok później znalazł pracę w Instytucie Historii Kultury Materialnej PAN we Wrocławiu.

Dlaczego Wrocław
O powodach jego przyjazdu do naszego miasta krąży kilka opowieści. Jedna z nich mówi, że został "zesłany" do stolicy Dolnego Śląska z powodu działalności politycznej. - Słyszałem od kilku znajomych Karola, że przyjechał tutaj, po dwukrotnej odsiadce w więzieniu, żeby uniknąć trzeciego wyroku - opowiada Władysław Frasyniuk. - Ja mogę powiedzieć, że kiedy go poznałem, ciężko pracował na trzeci wyrok i szybko się go dorobił (w stanie wojennym aresztowano go, zarzucając mu próbę obalenia ustroju PRL - przyp. red.).

Opowiadając o Karolu Modzelewskim, znajomi podkreślają jego ogromną wiedzę, inteligencję, świetną pamięć. Choć, jak twierdzi jeden z nich, sam Modzelewski miał powiedzieć: - Ja nie mam najlepszej pamięci. Krzysztof Turkowski ma pamięć kretyna, on wszystko pamięta.
- I faktycznie, jak raz się przy nim poda datę urodzin dzieci, to później można dzwonić do niego jak w dym, zawsze dobrze podpowie - śmieje się nasz rozmówca.

Najlepsze analizy pod słońcem
- To kultowa postać nie tylko Wrocławia, ale i najnowszej historii Polski - Józef Pinior nie waha się ani chwili. - W latach 70., obok Jacka Kuronia, był tym człowiekiem, który wyznaczał polityczne standardy. Był symbolem buntu, niezgody na wtłoczenie w ogólnie obowiązujące ramy. A przy tym ma w sobie coś z klasycznej, przedwojennej formacji PPS-owskiej.
Działacze Studenckiego Komitetu Solidarności tak go cenili, że podchodzili do niego prawie na klęczkach.
Władysław Frasyniuk podkreśla, że Modzelewski miał olbrzymi autorytet, zwłaszcza u młodych.
Działacze Studenckiego Komitetu Solidarności tak go cenili, że podchodzili do niego prawie na klęczkach. A sam Frasyniuk ogromnie cenił analizy tego, co się właśnie działo. Bo jak mówi Józef Pinior, Modzelewski zawsze miał dużo charyzmy, uroku osobistego, który działał na kobiety i mężczyzn. Kiedy wchodził do pokoju, wszyscy zaczynali na niego patrzeć.
1 2 3 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ryszard (gość), 03.07.10, 09:15:40

to CZLOWIEK z klasa.Kacper,zastanow sie nad tym co napisales.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Modzelewski walczył o komunizm

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Kacper (gość), 07.05.10, 08:46:28

Co za głupota, przecież Modzelewski i Kuroń krytykowali Gomułkę za wypaczenia. Oni chcieli prawdziwego komunizmu, a Pani wmawia nam, że byłby dobrym prezydentem. Mamy naśladować Koreę Północną lub Kubę? Nie dziękuję!

odpowiedzi (0)

skomentuj

walczyli i dawali nadzieję

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

wrocławainiN (gość), 17.02.10, 16:53:03

Tak, to przez całe lata była awangarda walki z komuną: Kuroń, Michnik, Modzelewski - te trzy nazwiska wymawiało się prawie jako całość. W latach 60-tych i 70-tych to oni podtrzymywali na duchu i dawali nadzieję.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

Kontakt z nami (kliknij)



Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Gdzie będziesz ogladał mecze Euro?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.