Gazeta Wrocławska » Fakty24 » Wpadka Toyoty - wielu Dolnoślązaków będzie musiało naprawiać...

Wpadka Toyoty - wielu Dolnoślązaków będzie musiało naprawiać samochody

Data dodania: 2010-02-08 06:00:22 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-02-08 07:19:44

Gazeta Wrocławska

Małgorzata Kaczmar

3KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Wpadka Toyoty - wielu Dolnoślązaków będzie musiało naprawiać samochody

Toyota cierpi przez usterkę pedału gazu (© fot. Robert F. Bukaty/ap)

W środę, w dolnośląskich serwisach Toyoty zaczną się pierwsze naprawy wadliwych aut. Tysiące samochodów, które trafiły do naszego regionu, mają fabryczną usterkę pedału gazu - może się on zacinać.

Problem dotyczy 7 modeli:
- Aygo (produkowanego od lutego 2005 do sierpnia 2009),
- iQ (produkowanego od listopada2008 do listopada 2009)
- Yaris (produkowanego od listopada 2005 do września 2009),
- Auris (produkowanego od października 2006 do 5 stycznia 2010),
- Corolla (produkowanego od października 2006 do grudnia 2009),
- Verso (produkowanego od lutego 2009 do 5 stycznia 2010),
- Avensis (produkowanego od listopada do grudnia 2009)
- RAV4 (produkowanego od listopada 2005 do listopada 2009).

Jeśli masz problem z pedałem gazu, zgłoś się do autoryzowanego salonu Toyoty. Możesz też zadzwonić na nr specjalnej infolinii: 22 449 05 00.
∨ Czytaj dalej


Mercedes, Honda, Peugeot, Volkswagen - ostatnio firmy produkujące samochody zaliczają wpadkę za wpadką. Kiedyś było inaczej.

- Pod koniec lat 80. XX wieku panował trend na bezawaryjność. Samochód nie musiał być piękny czy nowy, musiał być niezawodny - opowiada Tomasz Szmandra, sekretarz redakcji w tygodniku "Moto Express";. I wspomina słynnego mercedesa W123, popularnie zwanego "beczką";.
- Był jednym z najbardziej niezawodnych samochodów świata. Zresztą do teraz na naszych ulicach można zobaczyć ten model, choć wyszedł z produkcji ponad 20 lat temu - tłumaczy Szmandra. Dodaje, że takim mercedesem można było przejechać 300 tys. km bez robienia remontu silnika. - A zdarzały się i taksówki, które przejeżdżały po 500 tysięcy - podkreśla.

Wszystko się zmieniło w latach 90. Klienci nad niezawodność zaczęli przedkładać wygląd samochodu czy elektroniczne gadżety. A producenci samochodów poszli w ślad za ich gustami.
- Dziś z samochodami jest tak, jak z komputerami. Kiedyś, gdy kupiliśmy dobrego laptopa, przez pięć lat był bezkonkunencyjny. Dziś laptop, który ma dwa lata, to już rupieć - tłumaczy Szmandra.
Potwierdzają to dane Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta. W ubiegłym roku akcje przywoławcze dotyczyły aż 60 różnych modeli aut - od Fiata, przez Nissana i Forda, aż po Volvo.
Akcja przywoławcza Toyoty zaczęła się w Stanach Zjednoczonych. Tam sprawa dotyczyła prawie dwóch milionów aut. Ale to nie koniec przykładów zza oceanu. Trwa śledztwo w sprawie pikapów F-150 Forda. W samochodach, mimo braku kolizji, otwierały się poduszki powietrzne. Ucierpiało 60 osób, usterkę zgłosiło 300. Mercedes "beczka"; W123 mógł przejechać 300 tys. km bez remontu silnika.

Rekordzistą pod względem ilości akcji przywoławczych jest peugeot 306. W sumie zaliczył ich w latach aż 20. W 1994 roku 32 tys. właścicieli tego auta musiało odwiedzić autoryzowane salony, bo istniała obawa, że linka gazu może się przecierać. Potem w samochodzie psuła się instalacja elektryczna i kompensator siły hamowania, wyciekało paliwo i płyn hamulcowy, pękały przewody hamulcowe.
« 1 2 3 4 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

wspaniała Toyota

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

wiktor (gość), 09.02.10, 12:07:21

to co dzieje się z toyotą toparanoja, ale jeszcze większą paranoja jest kiedy w gazecie prof. Piotr Wrzecionarz wygłasza durne tezy zamianie klęski w sukces!!! ciekawe ile kasy dostał za artykuł we wczorajszej gazecie? Wstyd wypisywać takie banialuki. Nawiasem mówiąc było sporo takich mądrali,

odpowiedzi (0)

skomentuj

wspaniała Toyota

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

wiktor (gość), 09.02.10, 12:06:59

to co dzieje się z toyotą toparanoja, ale jeszcze większą paranoja jest kiedy w gazecie prof. Piotr Wrzecionarz wygłasza durne tezy zamianie klęski w sukces!!! ciekawe ile kasy dostał za artykuł we wczorajszej gazecie? Wstyd wypisywać takie banialuki. Nawiasem mówiąc było sporo takich mądrali,

odpowiedzi (0)

skomentuj

Ford Pinto

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

am (gość), 08.02.10, 11:48:52

'Firmie bardziej się opłaca wpompować miliony w akcję przywoławczą i za darmo naprawić klientowi samochód, niż wydać miliardy na późniejsze odszkodowania i sprawy sądowe' - niestety, to nie zawsze jest prawda. Przykładem może być ford pinto. W jego przypadku stało się dokładnie odwrotnie - firma podjęła decyzję, że taniej będzie płacić odszkodowania niż zmienić model. Zob. http://en.wikipedia.org/wiki/Ford_Pinto

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

Kontakt z nami (kliknij)



Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy aby zostać taksówkarzem, potrzebne są specjalne szkolenia i egzaminy?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.