Gazeta Wrocławska » Dolnośląski Smakosz » Nalej wina dzban. Rzecz o wrocławskich winiarniach

Nalej wina dzban. Rzecz o wrocławskich winiarniach

Data dodania: 2010-02-06 06:00:26 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-02-17 13:50:59

Gazeta Wrocławska

Krzysztof Kucharski

3KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Nalej wina dzban. Rzecz o wrocławskich winiarniach

Autor nikogo do wina nie namawia... choć podobno jest zdrowe (© Anneke Schram/ 123 rf)

Do niedawna jedyną znaną mi z autopsji zdeklarowaną winiarnią była baszta La Luz, która teraz zmieniła nazwę i po tych zmianach tam nie byłem. Jest za to parę restauracji, które swojej karty win wstydzić się nie muszą.

Tytuł Nalej wina dzban pachnie prowokacją, bo kto dziś pije wino z dzbanów? Jak wiadomo, wino do dzbanów nalewano z beczek. Nie znam restauracji, która serwowałaby wino z beczki. Parę razy pijałem wino z beczki - oczywiście na winnicach - i przyjemnie to wspominam. W wielu knajpach można za to spokojnie zamówić karafkę wina, ale to wino dla nas wlewają do karafki z butelki.

Winiarnia Hansena
Nie można napisać, żeby wino było najbardziej ulubionym trunkiem mieszkańców stolicy Śląska, którą przez prawie całą swoją historię był Wrocław. A jednak bywały miejsca, gdzie można było napić się win z różnych świata stron. Prawie od początku ubiegłego wieku podobnym uznaniem, jak winiarnia U Fukiera w Warszawie czy Dressel w Berlinie, we Wrocławiu cieszyła się winiarnia Hansena przy Schweidnitzer Strasse 16-18 (dzisiejsza ul.
∨ Czytaj dalej
Świdnicka).

Nikt w to dziś nie uwierzy, ale na wrocławskim Dworcu Głównym od lat dwudziestych ubiegłego wieku w dworcowej restauracji nie tylko było pyszne jedzenie, ale i europejska karta win. Jej właściciele słusznie myśleli, że to najlepsza wizytówka dla miasta. Nie namawiam Państwa na zaglądanie do dzisiejszych knajp, bo to kompromitacja dobrego smaku, która nie ma nic wspólnego z kulinarną wizytówką Wrocławia.
1 2 3 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Abrams' Tower

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Baszta Niedźwiadka (gość), 21.04.10, 17:54:30

Informacje zawarte przez autora w artykule są niewystarczające. Na początku była "Baszta", która była pierwszą winiarnią we Wrocławiu prowadzoną przez organizację studencką. Następnie pojawiła się meksykańska resturacja oraz winiarnia "La Luz", której właścicielem był Frederick Abrams' - Artysta z Kalifornii. Obecnie w baszcie mieści się restauracja Abrams' Tower, która specjalizuje się w meksykańskiej, azjatyckiej i śródziemnomorskiej kuchni. Abrams' Tower jest nie tylko restauracją, ale i winiarnią oraz sklepem z winami, która w dalszym ciągu prowadzona jest przez Fredericka Abrams'a.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Panie Kucharski..

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

qba (gość), 14.02.10, 23:46:15

Co ma Pan na myśli pisząc to zdanie: "W wielu knajpach można za to spokojnie zamówić karafkę wina, ale to wino dla nas wlewają do karafki z butelki." Przyznam się, że nie rozumiem stwierdzenia "ALE to wino dla nas nalewają z butelki".. A skąd niby mają je nalewać? Z beczkowozu??
To nalewanie do karafki z butelki Panie Kucharski nazywa się dekantacją wina i nie wyobrażam sobie żeby kelner nalał mi np 15-18letnie Haut-Brion, Pomerol czy Margaux bezpośrednio do kieliszka bo sam by za zapłacił za to wino. Oczywiście pracując nastepny miesiąc czy dwa za darmo.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Nalej wina dzban. Rzecz o wrocławskich winiarniach

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

szwendak (gość), 08.02.10, 16:40:11

SPLENDIDO, to KOSZMAR. Zostałem zaproszony na kolację. Gospodarz wybrał wino z karty win. Kelner zamówienie przyjął, po chwili podchodzi i przeprasza, że "chwilowo" wybranego wina nie ma. Gospodarz wybrał więc inne. Po jakimś czasie sytuacja się powtarza. Kelner ponownie przeprasza, gdyż kolejnego wina "chwilowo" brak. Za trzecim podejściem udało się, wybrane wino było w lokalu. Obiecaliśmy sobie, że do SPLENDIDO więcej nie pójdziemy i nikomu tego lokalu nie polecimy. Jedzenie nam również nie smakowało.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

Kontakt z nami (kliknij)



Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy zdarzyły ci się problemy podczas wypłaty gotówki z bankomatu?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.