Nie lubię stawiać dwój studentom

    Nie lubię stawiać dwój studentom

    Robert Migdał

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Czy potrafi rozkręcić i złożyć silnik samochodu, jakim autem jeździł na randki ze swoją przyszłą żoną, jak ważne w jego życiu są zegary, dlaczego uważa, że rodzice źle go wychowali i czy jest uparciuchem, który nigdy nie zmienia zdania. Z prof. Tadeuszem Więckowskim, rektorem Politechniki Wrocławskiej, rozmawia Robert Migdał.
    Czym dla Pana jest sukces?
    Jestem trochę marzycielem. O wielu rzeczach marzę i jeżeli choć jedno moje marzenie się spełni - to wtedy jest dla mnie sukces.

    Zaszczyty, stanowiska?
    Zupełnie nie. O, dam panu przykład mojego sukcesu: bardzo chciałem mieć stary zegar: marzyłem o nim, ale nie było mnie na niego stać. W końcu udało mi się zdobyć taki zrujnowany i chciałem, żeby zaczął sobie "tykać".
    I dla mnie sukcesem było to, że potrafiłem własnoręcznie ten dwustuletni zegar uruchomić, dorobić do niego, co było potrzeba. Większość jednak moich sukcesów, które sobie wymarzyłem, jest związana z Politechniką.

    Kiedy kandydowałem na rektora, moja żona długo mówiła "nie".Wiele osób mówi, że Politechnika jest Pana drugim domem.
    To prawda. Moja żona mnie przedrzeźnia i mówi, że odwróciłem sobie kolejność: jeżeli uda mi się zrealizować coś, co sobie zaplanowałem z uczelnią, to jest to dla mnie większy sukces, niżby mi się coś udało zrobić w domu.

    Więcej czasu Pan spędza w tym "domu" w Politechnice czy w swoim własnym?
    Oj, znacznie więcej na uczelni. I niestety, na dodatek, przeniosłem ten mój "dom - Politechnikę" do tego prywatnego. Gdy muszę w spokoju przejrzeć ważne dokumenty, nie da się tego zrobić w gabinecie, bo cały czas ktoś przychodzi, wchodzi. Nie mogę się skupić. Zabieram więc papiery do domu.

    Spotkałem Pana żonę w sekretariacie. To już jest tak źle, że małżonka, żeby Pana zobaczyć, musi przychodzić do Pana do pracy?
    (śmiech) Zdarza się. Bo prawda jest taka, że żona niekiedy chce mnie zobaczyć za dnia, w świetle dziennym.

    A nie jest zła, nie ciosa kołków na głowie: "Ciągle ta Politechnika, Politechnika, a kiedy czas dla mnie, kiedy się mną zajmiesz?". Nie ma pretensji?
    Ooo, są niekiedy dość długie dyskusje na ten temat...

    Mówi Pan delikatnie: dyskusje, czy są to raczej kłótnie?
    W cudzysłowie powiem: "dyskusje" (śmiech). Kiedy musiałem podjąć decyzję, czy będę startował do godności i funkcji rektora, moja żona długo mówiła "nie".

    Wiedziała, co to może oznaczać.
    Wiedziała. Za dobrze mnie zna. Ale w pewnym momencie mówi: "Chcesz, próbuj". Natomiast rzeczywiście jest tak, że nie jest zadowolona. Na szczęście mam bardzo wyrozumiałą żonę, jest dla mnie wielkim wsparciem. Wchodzę po pracy do domu i wystarczy, że popatrzy na mnie i już wie: czy dzień był dobry, czy zły. Tylko dzięki niej godzę funkcję rektora z normalnym życiem. Ma wypracowane wobec mnie różne metody postępowania.
    1 3 4 5 »

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ulubiona piosenka p. rektora

      falo (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 20 / 13

      Chciałbyś chociaż przez chwilę
      Wstrzymać zegar bezlitosny
      Niech opamięta się miły
      Niech odetchnie niech odpocznie

      Wahadło z mosiądzu odlane
      Biedne słania się i opada z sił
      Z jego objęć...rozwiń całość

      Chciałbyś chociaż przez chwilę
      Wstrzymać zegar bezlitosny
      Niech opamięta się miły
      Niech odetchnie niech odpocznie

      Wahadło z mosiądzu odlane
      Biedne słania się i opada z sił
      Z jego objęć wyrwany
      Byłbyś bardziej beztroski
      Jest czymś niezrozumiałym
      Mechanizmu ciągły pośpiech

      Ten zegar jest całkiem bezduszny
      Nie zna litości nie wie co to jest ból
      Gdy wszystko z rąk się wymyka
      By z zegarem biec co tchu
      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      :))))))

      red baron (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 19 / 14

      Zegramistrz światła purpurowy

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      bar

      tujka (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 21 / 14

      Cudowny człowiek, wielka osobowość, tylko pogratulować politechnice, że nią rządzi. Kolejnej kadencji panie rektorze.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama