Legnica: Zapłacą za wodę, której nie zużyli

    Legnica: Zapłacą za wodę, której nie zużyli

    Zygmunt Mułek

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Mieszkańcy Legnickiej Spółdzielni Mieszkaniowej są oburzeni, bo muszą dodatkowo zapłacić za wodę, która gdzieś wyciekła.
    Te dodatkowe opłaty dotkną prawie wszystkich lokatorów, z wyjątkiem trzech bloków. Najwięcej ubytków stwierdzono w bloku przy ul. Rzemieślniczej, gdzie mieszka 18 rodzin. Mają do zapłaty prawie 4 tys. zł. Rozłożone na raty dopłaty wyniosą miesięcznie od 15 do 20 zł. W innych blokach kwoty są niższe, sięgają kilku złotych.
    Zaginiona woda będzie kosztować wszystkich spółdzielców 525 tys. zł, niespełna 50 tys. zł mniej niż rok temu.

    - Woda niezbilansowana to różnica między wodomierzem głównym a sumą wszystkich wskazań z liczników lokatorskich - tłumaczy wiceprezes Legnickiej Spółdzielni Mieszkaniowej, Grzegorz Lewandowski. - Różnica wynika z niedoskonałości urządzeń pomiarowych, nieszczelności kranów, a czasem z kradzieży.

    Wcześniej te różnice spółdzielnia wrzucała w koszty eksploatacyjne. Ale gdy weszła w życie ustawa o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę, może rozliczać każdy blok oddzielnie. I tak właśnie robi.
    Po raz pierwszy spółdzielnia dokonała rozliczeń w minionym roku. Wtedy ludzie byli zszokowani i protestowali przeciwko dodatkowym opłatom. Teraz też nie są zadowoleni. - Wciąż tylko płać, płać - narzeka Katarzyna Ucab. - Niech spółdzielnia coś zrobi, żeby woda nie uciekała.
    Aby zminimalizować straty, spółdzielnia wymienia wodomierze na bardziej dokładne. Płacą za nie lokatorzy. Szefowie spółdzielni przekonują, że ten wydatek się zwróci.

    W spółdzielczych blokach prowadzony jest eksperyment z urządzeniami, które pozwolą na odczyty wody bez wchodzenia do mieszkań. Na korytarzu - tak samo, jak przy odczytach prądu czy gazu.
    - Eksperci podkreślają, że zawsze będą ubytki wody - przekonuje Grzegorz Lewandowski. - Chodzi natomiast o to, żeby były jak najmniejsze. Mają do zapłaty prawie 4 tys. zł

    Podaje przykład. Wodomierz w mieszkaniu tego nie wykaże, ale - jeżeli z kranu będzie kapało siedem kropel w ciągu 10 sekund - to przez cały rok da to 4,4 metra sześciennego strat. Trzeba zatem dbać, by krany czy spłuczki były szczelne.

    A kradzieże? Sposobów jest wiele, np. używanie magnesu do cofania wskazań licznika. Albo kropelka po kropelce napełnianie wodą garnków.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      rozliczenia wody

      Kaska (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 22 / 19

      W wielu wrocławskich spółdzileniach stosują analogiczne rozliczenia już na budynki . Każdemu doliczają do ilości zużytej wody np 3% (jako woda na cele ogólne) i jeśli w budnku np jest 40 lub 60...rozwiń całość

      W wielu wrocławskich spółdzileniach stosują analogiczne rozliczenia już na budynki . Każdemu doliczają do ilości zużytej wody np 3% (jako woda na cele ogólne) i jeśli w budnku np jest 40 lub 60 mieszkań to całość się bilansuje na zero. Co do kropli to nie prawda wystarcy patrząc na licznik ustawić mały strumień wody a licznik będzie stał. Każdego rodzaju licznik (woda , prąd) mają minimalny próg zadziałania np prądowy to zwykle jest 20 mA co odpowida mocy ~6 W. Teoretycznie więc żarówka energooszczędna o mocy 5 W gdyby resztę oodbiorców odłączyć świeciła by "za darmo".
      U mnie na osiedlu MPWiK nie chce nawet ze spółdzielnią podpisać umowy na przejęcie sieci wodnej.
      Warunki podpisania umowy aby stroną był lokator przy dostawie wody sa określone w ustawie . Z tego co pamiętam to MPWiK musiało by mieć dostęp do licznika i zaworu odcinajągo każdy lokal mieszkalny - nierealne do zrealizowania w budynkach z lat 70.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      woda

      bertsi (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 24 / 17

      Panie Lewandowski, pana przykład nie trzyma się kupy: czy główny wodomierz jest tak czuły, że reaguje, że kapanie kranu? Według Pana u wszystkich lokatorów kapie kran lub kradną. Ja sądzę, że...rozwiń całość

      Panie Lewandowski, pana przykład nie trzyma się kupy: czy główny wodomierz jest tak czuły, że reaguje, że kapanie kranu? Według Pana u wszystkich lokatorów kapie kran lub kradną. Ja sądzę, że problemem jest czułość głównego wodomierz który zaokrągla do góry: gdy lokatorzy zużyją 0,999 metra sześciennego wody i zakręcą krany, to wodomierz pokazuje 1 metr i jest dodatkowa kasa na nieszczelne wodociągi. Pokazuje to, że zbędna jest spółdzielnia pomiędzy wodociągami, a lokatorami - dlaczego nie ma indywidualnych umów?zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama