I dobrze! Kilka lat temu bylismy w Gdyni z 3-letnią córką...
servonen (gość)
04.02.10, 19:41:38
Jak w tytule: Kilka lat temu byliśmy w Gdyni z 3-letnią córką. Córka jest astmatyczką. Po zwiedzaniu oceanarium chcieliśmy coś zjeść. W pierwszej restauracji (bardzo ładna w środku - urządzona jak statek "piracki" ) szykowali jakieś przyjecie, ale zaprosili nas na dół. Podali karty. Zapytaliśmy się, czy to jest część dla niepalących - brak odpowiedzi. Po 3 minutach przyszłą obsługa i poprosiła o opuszczenie lokalu, ponieważ zepsuła się kuchnia i nic nie zrobią ?! Ok - wychodzimy - jest zimno i zaczyna padać. Idziemy do następnej "knajpy" - w środku "siwo". Ok - następna - w środku "siwo". Ok - następna, następna, następna... dziecko głodne, zmarznięte - ale przecież w końcu coś znajdziemy !? Po ok 40 minutach łażenia w deszczu znaleźliśmy miejsce, które w okolicach drzwi było w miarę "czyste". obsługa powiedziała, że to częśc dla niepalących. Zamówiliśmy dla malca zupkę, dla siebie też coś i czekamy... Przyszły dwie kobiety, usiadły obok i wyciągnęły papierosy. My wołamy obsługę z prośbą o interwencję - a oni, że to nasz stolik jest dla niepalących w wszystkie wokół już dla palących !! Żona podeszła wtedy do kobiet i grzecznie zapytała, czy może prosić o nie palenie lub zapalenie w głębi - mamy małe dziecko, które jest astmatykiem. Panie się zgodziły ! Dostaliśmy jedzenie. Przyszedł koleś, usiadł obok, coś zamówił. Po pewnym czasie wyciągnął papierosy i zaczął palić. Żona znów poprosiła o nie palenie lub zapalenie w głębi - kategoryczna odmowa. Wtedy ja poprosiłem, tłumacząc, że astma, że dziecko, że bardzo prosimy, że tamte panie zgodziły się nie palić, że my niedługo wyjdziemy... Gość na to, że on ma prawo palić i że czuje się molestowany ! Że jego prawa są naruszane ! Że on odczuwa przyjemność z jedzenia obiadu i picia piwa przy papierosie i jeśli mu tą przyjemność odbierzemy to mamy mu ją finansowo zrekompensować ! Tak przynajmniej 100 PLN ! Szczęka mi opadła... Wielokrotnie spotkałem się z odmową zgaszenia papierosa na przystanku, w klatce budynku, w autobusie, pociągu... Ale nigdy w ten sposób !
Zapłaciliśmy za całe zamówienie, choć zjedliśmy tylko zupę i wyszliśmy. Dziecko zdążyło się zagrzać i coś zjeść. My byliśmy w szoku przez kilka dni. taka dawka bezsilności, bezradności i arogancji połączonej z agresją była dla nas wstrząsem.
Wszyscy mówia o prawach palaczy do palenia - a kto powie o prawach niepalących do czystego powietrza ?
0 / 0
zgłoś naruszenie
odpowiedz