Wrzucili kolegę do ogniska

    Wrzucili kolegę do ogniska

    Urszula Romaniuk

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Przed sądem staną wkrótce trzej mieszkańcy Lubina i jeden z Głogowa. Za porwanie kolegi i spowodowanie u niego ciężkich obrażeń ciała wskutek poparzenia grozi im dziesięć lat więzienia.
    We wrześniu ubiegłego roku Krzysztof J., Marek G., Mariusz N. i Sebastian S. (w wieku 30-32 lata) spotkali na jednym z osiedli w Lubinie Jacka N. Najpierw grozili mu pobiciem, potem wpakowali go do bagażnika samochodu i wywieźli do podlubińskiej miejscowości Obora. Tam wyciągnięto go, a potem jeden z nich oblał plecy porwanego łatwopalną substancją.
    W końcu oprawcy kazali mężczyźnie rozebrać się do naga i pchnęli w rozpalone wcześniej ognisko, grożąc, że jeśli powie o tym policji, to będzie z nim źle.

    Jackowi N. udało się uciec, a jeden z napastników w odruchu współczucia rzucił mu stare spodnie i zadzwonił po pogotowie.
    Poparzenia były na tyle poważne, że trwale zeszpeciły ciało mężczyzny i spowodowały przykurcze rąk.
    Mężczyzna został porwany i tak okrutnie potraktowany prawdopodobnie dlatego, że lubił wypić alkohol, ale sam nie chciał go stawiać. Tak wynika z ustaleń prokuratury.

    - Sebastian S. będzie odpowiadać w warunkach recydywy, bo raz został już skazany na siedem lat za wzięcie zakładnika i wymuszenie rozbójnicze - wyjaśnia Liliana Łukasiewicz rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Legnicy.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama