Data dodania: 2010-01-22 13:44:38 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-01-22 13:44:38
Anna i Tomasz Durysowie z synem Leszkiem na Wałach Hetmańskich, w tle stoi jeszcze pomnik Jana III Sobieskiego. Rok 1948 (© Archiwum autorki)
Wrocławska dziennikarka Anna Fastnacht-Stupnicka opisała dramatyczne losy polskich rodzin, które po wojnie zostały na Wschodzie i walczyły o nasze kościoły, szkoły, dobra kultury i zachowanie naszej polskiej, narodowej tożsamości w Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich. Jako pierwsi publikujemy fragmenty reportażowej książki "Zostali we Lwowie".
Zygmunt z Hrubieszowa (gość), 19.11.11, 16:22:11
Mieszkam tuż przy granicy,w prostej linii ok.100 km od Lwowa.Byłem kilkakrotnie w tym cudnym mieście.Moja nastoletnia córka jest miastem urzeczona i zawsze pyta kiedy znów pojedziemy do Lwowa.Mam tam wielu znajomych,lecz niestety z kazdym rokiem ubywa tych,którym ważna jest polskośc tego miasta.Dlatego też wielka chwała tym co tam zostali i jeszcze dbają o polskie mogiły i cmentarze!
odpowiedzi (0)
skomentujjjk (gość), 29.01.10, 10:56:22
Nie jestem z Kresów, ale od kiedy pierwszy raz byłem we Lwowie (początek lat 90-tych) to miasto mnie zauroczyło. Byłem tam już cztery razy i każdy wyjazd, to nowa przygoda. Włóczęgi po starych podwórkach, wspinanie się na kościelne wieże, wieczory pełne opowieści mieszkańców Lwowa (Polaków, Ukraińców, Rosjan, Kazachów, Ormian). A spotkałem tam naprawdę wspaniałych ludzi. To miasto wielu narodów, choć oczywiście nam bliskie w "polski sposób", o którym pisze pani Fastnacht Stupnicka. A jest to książka ciekawa, ważna, odkrywająca kilka tajemnic. Szkoda tylko, że nie pokazuje w mocniejszy sposób tego lwowskiego narodowego tygla...
odpowiedzi (0)
skomentujJerzy (gość), 26.01.10, 10:52:14
W pełnej rozciągłości przychylam się do opinii Pani Oli. Jestem od niej trochę starszy, chociaż tak jak pani Ola z Lwowem nie łączą mnie rodzinne korzenie (pochodzimy z Wielkopolski i z okolic Grodziska moi dziadkowie przyjechali do Wrocławia), ale pewne sentymentalne na pewno. Byłem w tym mieście trzy razy, spotkałem się tam z Polakami, Ukraińcami. Zawsze przyjmowano mnie ciepło, nawet przyjaźnie. Wszyscy znają tam historię tego cudownego miasta, skomplikowane losy mieszkańców. Dobrze, by poznali je również wrocławianie. Książka Pani Fastnacht Stopnickiej jest do tego świetnym przyczynkiem. Tym wartościowszym, że pozycję tę czyta się wyjątkowo "przyjaźnie". Może warto, by Państwa gazeta spróbowała jeszcze szerzej pokazać kilka wątków i postaci, którym autorka poświęca uwagę. Szkoda tylko, że na tę książkę trzeba "polować" w księgarniach. Mi udało się na nią trafić dopiero w trzeciej księgarni jaką odwiedziłem (przy ulicy Wita Stwosza). Przy okazji pozdrowienia dla pana Andrzeja Górnego za jego krzyżówki.
odpowiedzi (0)
skomentujOla (gość), 24.01.10, 00:27:54
Przeczytałam tę książkę jeszcze w grudniu, bo dostałam jako świąteczny prezent. Gorąco polecam. I chociaż korzenie mojej rodziny, to nie Lwów, ani nawet Kresy, to książka Anny Fastnacht jest opowieścią, którą czytałam z niekłamanymi emocjami. Znakomicie, że ktoś jeszcze wydaje takie książki, no i że są osoby, które takie rzeczy piszą. Moje wielkie uznanie.
Ola Żarnecka
PS. No i uznanie dla Państwa gazety, że promujecie takie lektury. To dzisiaj nie jest codziennością. Zresztą i czytanie (jak obserwuję moich znajomych, a mam trzydzieści lat) jest teraz "średnio na topie". jestem jednak przekonana, że to przejściowe. Ciepło pozdrawiam. OŻ
odpowiedzi (0)
skomentuj"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl
Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa
"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35
reklama.wroclaw@
polskapresse.pl
Więcej o reklamie (kliknij)
"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151
Reklama
Reklama
Gdzie będziesz ogladał mecze Euro?
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.