Ważne
    Wrocław: Oddział ratunkowy wciąż czeka na lekarzy

    Wrocław: Oddział ratunkowy wciąż czeka na lekarzy

    Eliza Głowicka

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Brak personelu w nowym oddziale przy Borowskiej. Pacjenci czekają dłużej lub trafiają do innych szpitali.
    Najnowocześniejszy w regionie Szpitalny Oddział Ratunkowy w Akademickim Szpitalu Klinicznym, na który czekano ponad dwa lata, nie pracuje pełną parą, choć od jego otwarcia minęło półtora miesiąca. Dlaczego? Odpowiedź jest zaskakująca: brakuje personelu medycznego.

    Rozczarowania nie kryje prof. Juliusz Jakubaszko, kierownik SOR-u i jednocześnie krajowy konsultant ds. medycyny ratunkowej, który bardzo długo walczył o utworzenie oddziału.
    - Mamy tylko połowę załogi, pracujemy więc na półobrotach. Minimalna obsada na dyżurze to 4 lekarzy i 11 pielegniarek, a tylu nie mamy. Nie sądziłem, że będzie taki problem - ubolewa prof. Jakubaszko.
    To oznacza, że gdy na oddział trafia więcej pacjentów, wydłuża się kolejka czekających na przyjęcie. - Najgorzej jest podczas dyżurów neurologicznych. Wtedy jest tu jak w holu Dworca Głównego w szczycie komunikacyjnym - opowiada prof. Jakubaszko.

    Skoro brakuje lekarzy i pielęgniarek, to nie działa strefa wstępnej intensywnej terapii, gdzie powinni trafiać chorzy, np. z ciężkim udarem mózgu. Bywa, że pacjenta trzeba odsyłać do innego szpitala, nawet do Trzebnicy.
    Być może sytuacja wkrótce się poprawi. W lutym pojawi się dwóch dodatkowych lekarzy.
    Dyrektorzy szpitali przyznają, że specjalistów, którzy mogą pracować w oddziałach ratunkowych, jest zbyt mało. Wielu nie chce brać dodatkowych dyżurów.
    - A oddział ratunkowy to pierwsza linia frontu. Praca na nim jest wyczerpująca psychicznie i fizycznie - podkreśla prof. Jakubaszko.

    SOR w ASK miał być wzorcowym oddziałem ratunkowym w Polsce. Tu mieli się szkolić specjaliści z dziedziny medycyny ratunkowej. W całym kraju potrzeba ich 2,5 tysięcy.
    Prof. Jakubaszko sugeruje, że dlatego NFZ powinien się zgodzić na wyższe kontrakty niż w pozostałych wrocławskich SOR-ach. A wtedy personel mógłby dostać większe wynagrodzenia za dyżury.
    Być może sytuacja wkrótce się poprawi. W lutym pojawi się dwóch dodatkowych lekarzy. A gdy ośrodek dostanie akredytacje z Ministerstwa Zdrowia, to dojdą kolejne etaty. Kiedy? Może już w kwietniu.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecane

      Wideo