Pytamy dziadków, czy są lepsi od przedszkola

    Pytamy dziadków, czy są lepsi od przedszkola

    RED

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    We Wrocławiu za dwa tygodnie będą znane nowe kryteria naboru do przedszkoli. Urzędnicy szykują zmiany
    Alicja Chybicka, szefowa kliniki hematologii dziecięcej, Wrocław
    Z punktu widzenia zdrowia fizycznego dziadkowie są na pewno lepsi. Wiadomo, dziecko, kiedy idzie do przedszkola, łatwo łapie różne infekcje. Natomiast z punktu widzenia rozwoju psychicznego - lepsze jest przedszkole. Dzieci wchodzą tam w towarzystwo innych dzieci w swojej grupie wiekowej, uczą się życia w grupie, dzielenia się z innymi.
    U dziadków tego się nie nauczą. Wiadomo, dziadkowie rozpieszczają wnuki i dobrze! Przecież taka jest ich rola. Choć sądzę, że jeśli dziadkowie są rozsądni, mogą nauczyć swoje wnuki wielu rzeczy, nie gorzej niż zrobiłoby to przedszkole.
    Ja sama mam dwójkę wnucząt, jednak jeszcze nie są one w wieku przedszkolnym. Jedno ma 2 lata, drugie siedem miesięcy. Raz w tygodniu biorę urlop, żeby się nimi opiekować.

    Prof. Leon Kieres, wrocławski senator PO
    Moje dzieci wychowywały się w przedszkolu od 3. roku życia. Przedszkolne wychowanie nie poszło na marne - Piotrek jest pracownikiem służby publicznej, a Anka studentką. Teraz kiedy mam wnuki - prawie dwuletnią Zuzię i ośmiomiesięcznego Adasia - widzę, że ja i żona jesteśmy przydatni z punktu widzenia naszych dzieci i samych wnuków. Jednak sądzę, że przedszkole jest potrzebną instytucją - przygotowuje dzieci do życia w grupie. A jak jest to ważne, widzę, kiedy opiekuję się Zuzią, gdy żona i córka robią zakupy. Wnuczka jest tak zainteresowana kontaktami z dziećmi, że biegnie do nich, kiedy tylko je zobaczy. Raz zdarzyło mi się ją zgubić w takiej sytuacji. Personel sklepu zagospodarował ją, a ludzie widząc, jak biegam zaaferowany, pytali mnie: szuka Pan profesor tej dziewczynki, która się zgubiła?

    Mieczysław Łopatka, były koszykarz
    Wydaje mi się, że dzieciom lepiej jest, jeżeli zajmują się nimi babcia z dziadkiem. Wychowują się wtedy w rodzinnej atmosferze. Oczywiście, przedszkole ma swoje plusy - uczy życia wśród rówieśników - ale dziadkowie są lepszymi opiekunami. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że wielu dziadków i babć pracuje i nie ma możliwości opiekowania się wnukami.
    Ja mam dwie wnuczki. Jedna ma już osiemnaście lat i mieszka we Francji, druga - siedmiomiesięczna - odwiedza nas czasem i mamy wtedy dużo radości.
    Ja sam nie podjąłbym się chyba dłuższej opieki nad wnukami - nie mam odpowiedniego doświadczenia. W naszej rodzinie dziećmi zajmowała się żona, która nie pracowała.

    Stanisław Wolski, wrocławski aktor i satyryk
    Sądzę, że i dziadkowie, i przedszkole świetnie służą dzieciom. Przedszkole przygotowuje je do życia w społeczeństwie. Sprawia, iż lądowanie w szkolnej ławie jest łagodniejsze. Kontakty z grupą rówieśników powodują, że dzieci nie są egotykami skoncentrowanymi tylko na sobie. Jednak przedszkole powinno być pełne łagodności i czułości. Swoją drogą, podziwiam panie przedszkolanki, które zajmują się nie dwójką, trójką dzieci - mają pod opieką piętnastkę czy szesnastkę!
    Dziadkowie mają też ważną rolę do spełnienia - otaczają swoje wnuki czułością i łagodnością. A przy tym sami - wiem to z doświadczenia - na nowo odkrywają pewne rzeczy. Bo dzieci zadając trudniejsze i łatwiejsze pytania, przypominają o ciekawości świata.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama