Wrocław: Bawili się i nie żałowali grosza na szpital

    Wrocław: Bawili się i nie żałowali grosza na szpital

    Jerzy Wójcik

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Ponad milion złotych udało się zebrać podczas balu charytatywnego organizowanego przez Annę i Rafała Dutkiewiczów.
    Pieniądze zostaną przeznaczone na potrzeby szpitala dziecięcego przy ul. Kasprowicza. Placówka przeniesie się już wkrótce na ul. Koszarową i będzie potrzebowała nowego sprzętu.

    To już 8. bal organizowany przez prezydencką parę. Tym razem wzięła w nim udział rekordowa ilość osób - 1070. Znane wrocławskie osobistości, prezesi firm i politycy bawili się w Hali Ludowej w sobotę od godziny 20 do późnej nocy.


    Tańczono m.in. przy muzyce Roberta Janowskiego, który wystąpił wraz z zespołem. Na stołach nie zabrakło znakomitego jedzenia przygotowanego przez Karczmę Lwowską, hotel Radisson SAS oraz hotel HP Park Plaza. Goście mogli znaleźć w bogatym menu m.in. wieprzowe paluchy lwowskie panierowane w pikantnych ziołach, indyka faszerowanego szpinakiem i serem pleśniowym, ravioli z serem gorgonzola na liściach chrupiącego szpinaku czy jesiotra faszerowanego szyjkami rakowymi. W sumie do wyboru było ponad 50 różnych potraw, o których wielu z nas się nie śniło.

    Gdy pierwszy głód został zaspokojony, można się było zabrać za desery. A tu także nie brakowało różnorodności. Wymieńmy tylko babeczki z kremem z czarnego bzu i rokitnika oraz ciasto czekoladowe z aronią.

    Rozruszani pierwszymi tańcami, nienarzekający na pusty żołądek goście naprawdę nie żałowali grosza podczas licytacji. To właśnie pieniądze zebrane w ten sposób zostaną przekazane na zakup sprzętu dla pacjentów szpitala dziecięcego.

    Najwięcej, bo aż 120 tys. złotych zapłacono za pamiątkowy medal z okazji 10. rocznicy pontyfikatu Jana Pawła II, podarowany na licytację przez kardynała Henryka Gulbinowicza. Drugie miejsce przypadło porcelanowemu serwisowi firmy Rosenthal z serii Pompadour, wylicytowanemu za 55 tys. złotych.

    Było już bardzo blisko miliona złotych. Licytowano dodatkowe przedmioty, ale ciągle nie milion nie padł. Doszło do tego, że Piotr Baron, znany saksofonista jazzowy i kompozytor, zdjął koszulę i spinki ślubne i przeznaczył na licytację. Dzięki temu udało się przekroczyć milion złotych.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama