Prokurator: Cysterna jechała zbyt szybko

    Prokurator: Cysterna jechała zbyt szybko

    Małgorzata Kaczmar Małgorzata Moczulska

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Po wypadku koło Auchan pięć osób wciąż w szpitalu. Prokurator postawił zarzuty kierowcy cysterny.
    Spośród 16 osób, które trafiły do pięciu wrocławskich szpitali po zderzeniu autobusu z cysterną, 11 zostało wypisanych do domów. Pozostałych pięć przebywa w dwóch szpitalach: kolejowym przy al. Wiśniowej i wojewódzkim przy ul. Kamieńskiego.
    Pod opieką lekarzy szpitala kolejowego znajduje się starsze małżeństwo i kierowca cysterny. - W czwartek lub piątek zostaną oni wypisani do domów, są zdrowi - informuje lekarz dyżurny Jan Węgiel.

    Pozostałe dwie ofiary wypadku leczą się w Wojewódzkim Szpitalu przy ul. Kamieńskiego. - Do domu wyjdą najwcześniej w przyszłym tygodniu - tłumaczy dyrektor placówki prof. Wojciech Witkiewicz. Wszystko dlatego, że obie poszkodowane osoby mają skomplikowane złamania.

    Do katastrofy doszło w nocy z poniedziałku na wtorek przy ul. Karkonoskiej. Kilka minut po północy cysterna wjechała w autobus relacji Jelenia Góra - Warszawa. Oba pojazdy od razu stanęły w płomieniach. Na miejscu zginął pasażer autobusu, 73-latek z Mazowsza, oraz zaklinowany na swoim siedzeniu 58-letni kierowca. Uciekający z pojazdu pasażerowie próbowali go wyciągnąć. Ale gdy mężczyzna zobaczył, że nie mają na to szans, krzyknął: "Zostawcie mnie, ratujcie się sami".
    W środę w świdnickim PKS-ie, gdzie pracował kierowca, zapanowała żałoba.
    Do katastrofy doszło w nocy z poniedziałku na wtorek przy ul. Karkonoskiej.
    Pracownicy nie mogli uwierzyć, że zginął ich kolega. - Był jednym z najdłużej tu zatrudnionych - mówi Jerzy Wolski, prezes świdnickiego PKS-u. - Sumienny, dostawał trudne, długie trasy, nigdy nie był karany mandatami, nie było na niego skarg. Za trzy lata miał przejść na emeryturę. To dla nas wielka tragedia. Mężczyzna zostawił żonę i dwójkę dorosłych dzieci. Jego koledzy są pewni, że zrobił, co mógł, by do wypadku nie doszło. - To był dobry człowiek, chętny do pomocy, bardzo otwarty. Gdy autobus już płonął, martwił się przede wszystkim o pasażerów - mówią.

    Wczoraj prokurator przedstawił kierowcy cysterny zarzuty spowodowania katastrofy w ruchu drogowym ze skutkiem śmiertelnym. Grozi za to do 12 lat więzienia. - Przekroczył też prędkość. Jechał 88 km/h zamiast dozwolonych 70 - tłumaczy Małgorzata Klaus, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (5)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      zagrożenia

      miki (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 4

      Tiry i cysterny to największe zagrożenia na drodze. Należy bezwzgędnie karać bardzo wysokimi mandatami ich kierowców oraz zabierać dożywotnio prawa jazdy, a jeżeli wynika to z wymuszania takiego...rozwiń całość

      Tiry i cysterny to największe zagrożenia na drodze. Należy bezwzgędnie karać bardzo wysokimi mandatami ich kierowców oraz zabierać dożywotnio prawa jazdy, a jeżeli wynika to z wymuszania takiego postępowania przez ich właściceli, karać ich zakazem prowadzenia działalności. Należy wprowadzić zakaz wyprzedzania przez tiry i cysterny na terenach miasta innych pojazdów jadących z dozwoloną prędkością, a poza miastem wprowadzić zakaz wyprzedzania przez tiry i cysterny inne tiry i cysterny. Wiem,że są to pobożne życzenia i nigdy nie zostaną wprowadzone, ponieważ decydenci są "pod
      wpływem" lobbystów i przedsiębiorców. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Kierowcy zawodowi dużych samochodów

      prawda (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 3

      zawsze się śpieszą i mają za nic innych użytkowników dróg - oni są więksi a racja jest po stronie większego . Narzekają że osobówki im przeszkadzają a kulturę jazdy kierowców TIT można poogladać na...rozwiń całość

      zawsze się śpieszą i mają za nic innych użytkowników dróg - oni są więksi a racja jest po stronie większego . Narzekają że osobówki im przeszkadzają a kulturę jazdy kierowców TIT można poogladać na Youtube - wystarczy wpisać hasło kierowca TIR. Niestety mimo, że powinni dawać dobry przykład dają odwrotnie przykład hamstwa, głupoty i cwaniactwa na drodzezwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      spieszył się, była noc

      wrocławianin (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 6

      Było już po północy,ruch pewno niewielki, spieszył się bo prawdopodobnie miał sobie pospać na parkingu na Bielanach przed rannym załadunkiem w tamtejszym zakładzie produkcyjnym.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      skąda to wiadomo?? .......

      Wroclek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 6

      .....A wiadomo choćby z tachografu który jest zamontowany w ciężarówkach

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      skad to wiadomo?

      djj (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 6

      [quote]Jechał 88 km/h zamiast dozwolonych 70 - tłumaczy Małgorzata Klaus[/quote] Czy ktos wyjaśni mi jak to sprawdzono/wyliczono?

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama