Bartuś wciąż bez pomnika

    Bartuś wciąż bez pomnika

    Paweł Gołębiowski

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Już prawie dwadzieścia miesięcy minęło od tragicznej śmierci 3,5-letniego Bartusia, skatowanego przez konkubenta matki.
    Zbrodnia, do której doszło w Kamiennej Górze w maju 2008 roku, wstrząsnęła całą Polską.
    Nic dziwnego, że na konto, na którym wałbrzyscy harcerze zbierali pieniądze na nagrobek chłopca, ludzie chętnie wpłacali pieniądze. Dawali, ile mogli. Ktoś podarował 5 złotych, kto inny 500. Niestety, mimo że szybko, bo w listopadzie 2008, uzbierano już ponad 9,5 tysiąca złotych, pomnika na cmentarzu ciągle nie ma.

    - Jest gotowy i czeka w zakładzie kamieniarskim w Strzegomiu na lepszą pogodę. Wtedy zostanie ustawiony - wyjaśnia Nadzieja Homenda, komendant Hufca ZHP Ziemi Wałbrzyskiej, który zorganizował zbiórkę pieniędzy na nagrobek.
    Dodaje, że ma on być niezwykły. Figurę anioła, która stanie na granitowym postumencie, wykonał Antoni Walerych, artysta z okolic Poznania. On zaprojektował też płytę o nietypowym kształcie.
    Niestety, ofiarodawcy nie mogą podziwiać dzieła. Obecnie z betonowej podmurówki grobu na cmentarzu przy ulicy Żeromskiego w Wałbrzychu, na którym pochowany jest chłopiec, wystaje tylko postument.
    Okazuje się, że nagrobek w zakładzie Barbary Chęcińskiej stoi już od czerwca ubiegłego roku.
    - Mogliśmy go ustawić już dawno temu, bo elementy pomnika stoją u nas w zakładzie od wielu miesięcy. Betonową rzeźbę anioła przywieziono w czerwcu - mówi Barbara Chęcińska z zakładu kamieniarskiego, który podjął się wykonania nagrobka. - Czekaliśmy jednak, aż harcerze załatwią sprawę podmurówki i pozwolenia na cmentarzu. Zrobili to dopiero w grudniu 2009 roku - mówi. - My moglibyśmy postawić pomnik dużo wcześniej.

    Okazuje się, że nagrobek w zakładzie Barbary Chęcińskiej stoi już od czerwca ubiegłego roku. A kolejne terminy budowy są przekładane.
    W wałbrzyskim hufcu za każdym razem tłumaczą, że sprawy się przeciągają. Wciąż nierozliczona pozostaje również zbiórka pieniędzy.

    - Oczywiście, zdajemy sobie sprawę, że pieniądze trzeba rozliczyć i na pewno to zrobimy. Ale dopiero wtedy, kiedy pomnik będzie już stał na miejscu - tłumaczy komendantka hufca. - Teraz jeszcze nie wiemy, czy nie poniesiemy dodatkowych kosztów. Obiecuję, że jak będzie ciepło, postawimy nagrobek.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama