Gazeta Wrocławska » Sport » Nasz plebiscyt » Dlaczego Maja przyszła na bal sama

Dlaczego Maja przyszła na bal sama

Data dodania: 2010-10-16 22:15:17 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-10-16 22:15:17

Gazeta Wrocławska

Jakub Guder

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Dlaczego Maja przyszła na bal sama

Maja Włoszczowska (© Tomasz Hołod)

Rozmowa z Mają Włoszczowską, zwyciężczynią naszego plebiscytu.

Od początku napięcie rosło, wszyscy w niepewności czekali na laureatkę. Można powiedzieć, że na balu miała Pani wejście prawdziwej mistrzyni.
No tak. Na rowerze przy tej pogodzie byłoby zdecydowanie szybciej z Jeleniej Góry niż samochodem. Pięć godzin stałam na autostradzie i się nudziłam. Zapytałam kierowców ciężarówek, jak wygląda sytuacja z przodu. Powiedzieli, że to niestety jeszcze potrwa i trzeba się uzbroić w cierpliwość, napić herbatki. Chyba mieli mało, bo mnie nie poczęstowali. Potem ekspresowym tempem jechałam przez Wrocław, ponieważ musiałam się jeszcze przebrać i rzeczywiście wyszło efektowne wejście. No ale liczy się przede wszystkim to, że dotarłam.
∨ Czytaj dalej


A kierowcy poznali najlepszego sportowca Dolnego Śląska 2009?
Było ciemno, więc nie poznali.

No i jak czuje się zwyciężczyni najstarszego plebiscytu w naszym regionie?
Kiedy pierwszy raz brałam udział w tym plebiscycie - może 10 lat temu - zostałam wyróżniona jako odkrycie roku. Wygrała wtedy Renata Mauer-Różańska. Patrzyłam na nią z podziwem, byłam przeszczęśliwa, że mogę sobie z nią zrobić zdjęcie. Zastanawiałam się, czy kiedykolwiek ja będę w tym samym miejscu, a tymczasem w tym roku udało mi się zwyciężyć. Biorąc pod uwagę, że ubiegły rok był pełen sukcesów biało-czerwonych, to wygrana jest tym bardziej cenna. Sukcesy odnosił Piotr Małachowski, świetne wyniki mieli Paweł Rańda i Tomek Motyka. Dlatego jestem szczęśliwa, że kibice docenili akurat mnie, bo przecież każdy z nich mógł wygrać.

Wiem, że to pytanie słyszała Pani zapewne setki razy, ale skąd u takiej drobnej osoby zamiłowanie do kolarstwa górskiego?
Nigdy nie myślałam, że zostanę zawodowym sportowcem. Stawiałam na naukę. Jak byłam mała, rodzinnie jeździliśmy rowerami. Najpierw wystartowaliśmy wspólnie w zawodach, potem wygrałam finał ogólnopolskiej rywalizacji. Wtedy podszedł do mnie trener Śnieżki Karpacz, wręczył koszulkę i kazał przyjechać na trening. Kazał! Dosłownie! Wahałam się trochę, ale kilka osób mnie namawiało i pomyślałam - dlaczego nie? Na początku to była fajna zabawa, hobby. Dopiero jak pojawiły się pierwsze sukcesy, wzięłam rower na poważnie.

Ale jak Pani namawia ludzi do uprawiania kolarstwa? Przecież to sport u nas niepopularny.
Nie jestem do końca pewna, czy kolarstwo górskie jest tak mało popularne. Na pewno zawodowe, ale przecież bardzo dużo ludzi jeździ rekreacyjnie. W amatorskich zawodach startują co weekend tysiące zawodników, przez cały rok. Mam nawet wrażenie, że więcej czterdziestolatków jeździ na rowerze niż gra w piłkę nożną. I kolarstwo pod tym względem spokojnie może konkurować z futbolem. Oczywiście minusem jest to, że aby dobrze zarabiać na zawodowym kolarstwie górskim, trzeba być najlepszym. No ale tak jest teraz prawie w każdej dyscyplinie.

Ale w kolarstwie trudniej zacząć, bo tak naprawdę nie ma klubów, w których mogliby trenować najmłodsi adepci. Sylwester Szmyd uczył się właściwie we Włoszech.
Szkolenia młodzieży faktycznie właściwie nie ma. Ja miałam to szczęście, że trafiłam na okres, w którym zajmowało się tym mnóstwo pasjonatów. Teraz wielu ludzi goni za tym, żeby zarobić jak najwięcej pieniędzy, a mało osób chce działać społecznie. Na Zachodzie normalne jest, że płaci się trenerom młodzieży. U nas nie ma na to środków. Ale to nie tylko problem kolarstwa, bo w Polsce wiele innych klubów ma podobną sytuację.
1 2 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

To jest dziewczna!

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Kolo (gość), 11.01.10, 00:00:38

Tylko pogratulować!

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

Kontakt z nami (kliknij)



Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Gdzie będziesz ogladał mecze Euro?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.