Ciacho Patryka Vegi rozbawi miłośników żartów na granicy...

    Ciacho Patryka Vegi rozbawi miłośników żartów na granicy smaku

    Małgorzata Matuszewska

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Jedni śmieją się z żartów intelektualnych, innych bawią proste gagi, a jeszcze inni pozytywnie reagują na dowcipy na granicy smaku. Tych ostatnich w "Ciachu" jest sporo, dlatego zdecydowanie nie jest to film dla każdego.
    Ale ci, których takie dowcipy nie rozśmieszą, być może docenią wartką akcję, jak na polskie kino imponujące efekty specjalne, komiksową formułę niektórych scen, a przede wszystkim znakomitych aktorów. Mieliśmy zobaczyć rodzime gwiazdy w zaskakujących rolach i z innej, nieznanej większości widzów strony. To się reżyserowi Patrykowi Vedze udało nad podziw.

    Historia jest prosta: młoda policjantka Basia (Marta Żmuda-Trzebiatowska), której drogę życiową wyznacza zawodowy sukces, popada w poważne kłopoty.
    Ich sprawcą jest ukochany Jan (Tomasz Kot). Basia trafia za kratki, zza których trzeba ją wyciągnąć. Do akcji wkraczają kochający dziewczynę bracia: kompletny idiota Karolek (Paweł Małaszyński), ginekolog Dawid (Tomasz Karolak) i Krzyś (Marcin Bosak), informatyk oraz mąż swojej żony. Do roboty biorą się tak nieporadnie, że widzowi ręce opadają z bezsilności. Panowie na dokładkę nie mogą liczyć na pomoc policji pod wodzą głupkowatego komendanta (Cezary Żak), którego życiowym celem jest popularność i "czyste ręce".

    A co ze wspomnianą inną stroną aktorstwa polskich gwiazd? Wszyscy poważnie podeszli do sprawy. Cezary Żak wiele do grania tu nie miał, ale sprawił się doskonale. Nigdy nie widziałam Pawła Małaszyńskiego kreującego tak starannie idiotę (nie mylić z idiotą w intelektualnym rozumieniu Fiodora Dostojewskiego) - naprawdę zrobił to perfekcyjnie. Podobnie jak Marcin Bosak, dobry aktor teatralny, który przyłożył się do kreacji informatyka nie z tej ziemi, zakochanego w żonie i dzieciach. Także kobiety nie zostały na marginesie. Może się podobać śliczna jak aniołek Marta Żmuda-Trzebiatowska i zdecydowanie Joanny Liszowskiej, żony Krzysia i mamy bliźniaków. Nie chciałabym korzystać z usług adwokatki Basi (Marieta Żukowska), bo nie tylko nie ma doświadczenia, ale też rozumu. Pani psycholog rozumie człowieka (Danuta Stenka jak zwykle zachwycająca).
    Świetne, jak na polskie kino, efekty specjalne i dobra obsada to atuty filmu.

    Co z dowcipami? Wiele z nich krąży w sieci (np. sytuacyjny żart związany z pierścionkiem zaręczynowym), fani internetowego humoru poczują się więc jak ryby w wodzie. Uwaga dla widzów nieobeznanych ze slangiem: tytułowe ciacho oznacza superatrakcyjnego mężczyznę. Cóż, idąc do kina, nie ma co liczyć na wyrafinowaną, intelektualną rozrywkę. Dostaniecie po prostu ciacho.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama