Aquapark - inwestycja wielkiego ryzyka

    Aquapark - inwestycja wielkiego ryzyka

    Artur Szałkowski

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Wałbrzych zaciąga kredyt na aquapark. Miasto będzie spłacać tę inwestycję przez 30 lat!
    Do końca tego roku zostanie wyburzona część starego kompleksu sportowo-rekreacyjnego przy ul. Ratuszowej. Z powierzchni ziemi znikną budowane ponad 30 lat temu basen, hala sportowa oraz niewielki hotel. W ich miejscu, do końca 2011 roku, mają być wzniesione nowoczesne obiekty tego samego przeznaczenia. Koszt inwestycji to blisko 90 mln zł. Za jej realizację jest odpowiedzialna spółka Aqua-Zdrój, utworzona na początku tego roku przez władze miasta.

    - Powołanie spółki było podyktowane względami ekonomicznymi - wyjaśnia Robert Hadaś, prezes Aqua-Zdrój.
    - Po zaciągnięciu kredytu będziemy mogli uzyskać zwrot podatku VAT od wydatków poniesionych na jej realizację. Gmina nie mogłaby się starać o te pieniądze.

    Mimo to finansowanie inwestycji wzbudziło wiele kontrowersji. Na sesji Rady Miejskiej Wałbrzycha doszło do ostrej dyskusji pomiędzy prezydentem i opozycją. Powodem była uchwała dotycząca poręczenia przez gminę kredytu długoterminowego na budowę kompleksu sportowego.
    - Miasto potrzebuje takiego obiektu i nie jesteśmy przeciwni jego budowie - mówi Katarzyna Uszewska, radna klubu Lewica i Demokraci. - Dyskusje trwają od kilku lat i przedstawiane były różne propozycje jej finansowania. Teraz dowiadujemy się, że budowa zostanie w całości sfinansowana z kredytu. To zatrzyma inne inwestycje.

    Ale przy 14 głosach za i 10 wstrzymujących się uchwałę przyjęto. Tym samym gmina poręczyła spółce Aqua-Zdrój kredyt na inwestycję - 83 mln zł. Ma być spłacany przez 30 lat i z odsetkami wyniesie 175 mln zł. Według radnych opozycji ta decyzja może doprowadzić gminę do bankructwa.
    - Teraz zadłużenie gminy wynosi około 147 mln zł, przy budżecie 310 mln zł. Ten kredyt może doprowadzić do zapaści finansowej Wałbrzycha - mówi Alicja Rosiak, radna LiD.

    Na potwierdzenie obaw radni powołują się na przykład gminy Żarów, gdzie zaciąganie kredytów i pożyczek oraz rozpoczynanie inwestycji, na które nie było pokrycia w budżecie, doprowadziło do dramatycznej sytuacji finansowej. Dług na koniec 2007 roku wynosił 17 mln zł przy budżecie 26 mln zł. Według władz Wałbrzycha kredyt to najlepsza forma pozyskania pieniędzy. Rozpatrywane wcześniej finansowanie inwestycji na zasadach partnerstwa publiczno-prywatnego zostało odrzucone, aby nie borykać się z problemami, jakie ma obecnie np. Wrocław. Centralne Biuro Antykorupcyjne twierdzi, że popełniono tam błędy, zaś władze miasta sprzeciwiają się tym zarzutom.

    Władze Wałbrzycha twierdzą, że nie ma groźby powtórzenia sytuacji z Żarowa.
    - Nasze roczne wydatki na inwestycje są na poziomie 40 mln zł - wyjaśnia prezydent Piotr Kruczkowski. - W ciągu roku wydamy na spłatę kredytu ok. 7 mln zł. Nie grozi nam więc bankructwo.
    Prezydent dodaje, że obietnice wsparcia finansowego uzyskał również z zewnątrz. Obiekt w Wałbrzychu oraz podobne inwestycje w Lubinie i Zgorzelcu zostały uznane przez urząd marszałkowski za priorytetowe w dziedzinie inwestycji sportowych Dolnego Śląska. Mają zatem ogromne szanse na pieniądze z funduszu Regionalnego Programu Operacyjnego Unii Europejskiej.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama