Janusz Krasoń, Dawid Jackiewicz, Jacek Protasiewicz i Rafał Dutkiewicz będą jesienią walczyć o prezydenturę we Wrocławiu. Faworyt w tym wyścigu jest jeden - urzędujący prezydent. Rafał Dutkiewicz zapowiedział już w połowie 2009 roku, że po raz drugi będzie się ubiegał o reelekcję. I swojej decyzji nie zmieni.
Trzy lata temu w wyścigu do fotela prezydenckiego poparły go PO i PiS. Jesienią obie formacje miały proponować Dutkiewiczowi, że są gotowe wspierać go - za jakieś ustępstwa. Jeszcze w grudniu takie rozmowy miał prowadzić z nim Grzegorz Schetyna, szef klubu PO w Sejmie. To, że Dutkiewicz bez kłopotów przyjął wszystkie poprawki Platformy do budżetu miasta, mogłoby wskazywać na to, że porozumienie jest blisko.
Ale politycy zaprzeczają temu. - Dziś mogę powiedzieć, że na 90 procent będę kandydował - mówi Jacek Protasiewicz. - Ostateczną decyzję podejmie pod koniec stycznia wrocławska rada PO. Na razie nie ma innego pomysłu ani na kandydata na prezydenta, ani na inne rozwiązanie. Nie bierzemy pod uwagę wycofania własnego kandydata i poparcie Dutkiewicza. Moglibyśmy to zrobić, gdyby wycofał on swoich kandydatów z list do sejmiku wojewódzkiego. A na to się nie zanosi - dodaje Protasiewicz.
Sam Rafał Dutkiewicz nie chciał wczoraj rozmawiać z nami na temat rozmów z PO ani o kampanii wyborczej. Przypomnijmy jednak, że dotąd nie zapowiadał on wystawienia listy do sejmiku wojewódzkiego.
Mimo to Jacek Protasiewicz przekonuje, że wystawienie własnego kandydata da PO lepszy wynik w wyborach do wrocławskiej rady miejskiej. Tłumaczy to na przykładzie różnicy w taktyce, jaką PO przyjęła trzy lata temu we Wrocławiu i Poznaniu. W stolicy Wielkopolski przeciw Ryszardowi Grobelnemu startowała kandydatka Platformy. Przegrała, ale partia w radzie zdobyła ponad połowę mandatów. U nas stało się inaczej. - Obecne sondaże mówią o sporej przewadze Rafała Dutkiewicza nad innymi kandydatami. Ale mówią też, że ci sami wyborcy, którzy chcą na niego głosować, w dużej mierze popierają naszych kandydatów na radnych. Gdybyśmy nie wystawili nikogo w wyścigu do fotela prezydenckiego, wysłalibyśmy sprzeczny sygnał do wyborców - mówi Protasiewicz.
Jesienią PO i PiS miały proponować Dutkiewiczowi, że są gotowe wspierać go - za jakieś ustępstwa.
Także Prawo i Sprawiedliwość wystawi swojego kandydata. I jeśli w ostatniej chwili zdania nie zmieni Jarosław Kaczyński (bo to on podejmuje tam wszystkie decyzje), to będzie nim Dawid Jackiewicz. - Na tym etapie nie mogę ani potwierdzić, ani zaprzeczyć - tak sam zainteresowany odpowiedział na nasze pytanie, czy będzie kandydował w wyborach na prezydenta Wrocławia. Ostatecznym testem ma być sondaż poparcia, jaki partia zamierza zamówić na początku nowego roku.
Sojusz Lewicy Demokratycznej rozmawiał o kandydowaniu z prof. Adamem Chmielewskim z Uniwersytetu Wrocławskiego oraz z Józefem Piniorem, legendą Solidarności i byłym eurodeputowanym Socjaldemokracji Polskiej. Ale prawdopodobnie ostatecznie partię będzie reprezentował jedyny poseł SLD z Wrocławia, Janusz Krasoń. - Nie wykluczam takiej możliwości, ale jeszcze się ostatecznie nie zdecydowałem - powiedział nam wczoraj Janusz Krasoń. - Dużo zależy od tego, kogo wystawią inne partie polityczne.
W 2006 Dutkiewicz wygrał gładko
W pierwszej turze i ze znaczną przewagą wygrał ostatnio Rafał Dutkiewicz.
Zagłosowało na niego 168 342 wrocławian, czyli 84,53 procent wszystkich, którzy poszli do urn. Kolejnego Janusza Dobrosza (LPR) poparło jedynie 14 897 osób (7 proc). Tomasz Czajkowski zdobył 5 proc., a Rafał Kubacki niecałe 2.